Archives for posts with tag: spektakl

– On już kompletnie już oszalał na stare lata. Smutne. Bo to inteligentny, utalentowany i w sumie bardzo sympatyczny człowiek.

– Nie widzę w tym śladu szaleństwa. Przeciwnie – to bardzo rozsądne podejście: najmują mnie – nic nie robię – płacą mi i mnie fetują. To ideał pragmatyki!

– W tamtym spektaklu siedziało.

– Co się działo?

 – Wszystko.

– A co konkretnie?

– No nic nie działało, nuda, bezruch.

– To dlaczego mówisz, że się działo?

– Bo siedziało. Jak raz siadło, to już nie wstało.

– Powinno się to promować, bo to świetne dzieło, warto, choćby i cynicznie, posługując się tematem Holocaustu… Ortodoksyjni Żydzi się chyba nie mają za co obrazić?

– No właśnie, tam nie ma Żydów na scenie, to się nie ma o co obrze… Obrażać.

– Rany boskie, ty widziałeś tego ślicznego chłopaka? Ale się spojrzał!

– No… Zostałeś jego idolem.

– I jego fanem!

Przedstawienie The Tempest Purcella w Collegium Nobilium (teatr Akademii Teatralnej w Warszawie). Brak miejsc siedzących, bo wstęp wolny. Jakiś nieznajomy próbuje znaleźć sobie miejsce do wygodnego stania. Trochę po sobie depczemy, choć nie bez sympatii, na balkonie.

– To przedstawienie będzie bardzo dobre, bo czeka nas owacja na stojąco.

– Z konieczności.

– Chociaż możemy też klęknąć tu przy barierce. W świątyni sztuki.

– Możemy się też opierać.

–  No właśnie: klęknąć czy się opierać?