Archives for posts with tag: sprzedaż

– Mam ochotę iść na miasto, ale nie wiem, czy mam siłę.

– Ja mam jutro pracę i szkołę. Do jednego mi się chce, a do drugiego mi się chce jak ateiście do komunii.

– Nie namawiam zatem. Ucz się i pracuj, a garb ci sam wyrośnie.

– Nie wyrośnie, miałem już, ale sprzedałem, bo mi do fajek zabrakło.

– Tu jest taki checkout button, który ja nie wiem, co to jest. Nie testowałem tych opcji.

*

– To jest bańka

– To jest bańka. A po czym poznać, że ta bańka będzie pękać?

*

– Jak kupił, to za chwilę sprzedał, żeby wróciła cena.

– Myślałem, że zwariuję w tym Neapolu. Wszystko mnie irytowało.

– W Neapolu? Dlaczego?

– Oj, bo tam połowa ludzi coś sprzedaje, a druga to od nich kupuje i można oszaleć!

– Nie przesadzasz?

– Nie! Neapol to zło! Neapol jest jak…

– Łódź?

– Tak! Neapol Łodzią Italii!