Archives for posts with tag: statysta

– I całe te wielkie castingi na tancerzy-statystów wykonujących obsceniczne tańce i gesty po to, żeby ustawić ich w kabinach w półmroku za zamazanymi szybkami.

– Mógł tak nie mazać tych szybek, to byłoby widać.

– Nie mógł nie mazać, bo wiesz. Wtedy byłoby  w i d a ć!

– A, czyli jeszcze autoredakcja przed tobą? Nie zazdroszczę. Ale widać koniec, jeśli nie światełko, to definitywnie przynajmniej widać tunel.

– Prosiak. I w dodatku statysta. Ale i tak cię kocham na swój sposób.

– Nie jest to sposób łatwy, ale i vice versa, więc się nie czepiam. No bo wiesz. Mnie statystowanie już potężnie zmęczyło. Chciałbym się załapać na jakiś epizod.

– To znaczy?

– Och, znaczy, znaczy.