Archives for posts with tag: sumienie

– Podobno ktoś z nagła prawie wybudował sobie fortecę w Puszczy Noteckiej. Autor artykułu zapytuje: „Jak to jest, że ludzie w okolicy nie zauważyli nagle transportów, sprzętu, wywożonej czy zwożonej ziemi?”. 

– Och, Polacy mają spore doświadczenie w niezauważaniu transportów, wywózek i kopców ziemi. Sporo to ćwiczyli, zwłaszcza w Małopolsce i na Podlasiu…

 

 

– „Helena egipska” jest super! I wszystko się dobrze kończy.

– To dziwne uczucie. Happyendowe opery Straussa są jak wtedy, kiedy budzisz się po nocy wypełnionej perwersyjnym seksem, po którym mógłbyś wręcz mieć wyrzuty sumienia, a tu się okazuje, że towarzysz tych grzesznych przyjemności materializuje się jako twój mąż leżący obok ciebie w łóżku.

I starsze (chyba lepsze):

– Najpierw się zrobiło, a refleksja przyszła dopiero później. I nie chce sobie pójść.

– Tak… Refleksja to taki przeklęty mechanizm, który jeśli nie uratuje cię przed czymś nieprzyjemnym, to gwarantuje ci, że to coś zostanie z tobą na dłużej.

– Spadło mi libido, nie myślę tyle o seksie i mogę zająć się czymś przyjemniejszym.

 – Trudno. Choć trochę szkoda.

– Przykro mi, że cię w to zaangażowałam…

– Nie no, okej, słuchaj, dla mnie w porządku. Nie chcę wzbudzać w tobie wyrzutów sumienia. Zwłaszcza że czasem można zrobić to nieskutecznie i być udupionym podwójnie.

Żubr zasugerował, że mrówkodzik ma ochotę spędzić wieczór w sposób stosunkowo udany. Mrówkodzik na to:

– Poczułem, że zaciska mi się ręka na tej ścierce, którą trzymam. Ale nie wiedziałem, czy mam najpierw pieprznąć nią ciebie, czy siebie samego…