Archives for posts with tag: syrop

– Och, a dawno temu moja przyjaciółka była tam przeuroczą barmanką, kolega R. umawiał się tam na randkę, a piszący te słowa ze swoim ówczesnym z sąsiedniego stolika doglądali, czy kandydat adekwatny. Po pół godzinie R. wyszedł do łazienki, z której w skrytości napisał nam sms-a: „Nic z tego raczej nie wyjdzie, ale mam figi w syropie”. Byliśmy zadziwieni komunikatem, który wydał nam się wewnętrznie sprzeczny. Po randce:

R.: No, nie, nie widzę tego, nie ma szans.

Ja: Ale pisałeś, że masz „figi w syropie”?

R.: No mam, takie w puszce, żeby były do herbaty!

Próbuję nalewki z młodych pędów sosny.

– Smakuje niesamowicie.

– Trochę taki syropek.

– Smakuje śmiercią.

– To blisko.