Archives for posts with tag: szaty

– Widzisz, tamte zakonnice mają inne wdzianka. Ta przed nami ma beżową górę, a tamte mają niebieskie.

– Ta nasza beżowa to jakaś ich masterka chyba.

– No, taką ma minę. Patrz, tam jest jeszcze jedna.

– Taka sama jak ta nasza, ich są dwa rodzaje.

– Trzy, tamta ma brązową obwódkę na czepcu.

– Obosz, one nie znają umiaru!

– Z rozgryzaniem i rozumieniem Derridy jest jak z wsadzaniem sobie w dupę, dajmy na to, tostera: pewnie da się to zrobić, są też ludzie, którym taki myk może zaimponować. Przy zastosowaniu PR-u popartego odpowiednio skuteczną przemocą symboliczną może nawet dojść do seryjnej produkcji dild w kształcie tosterów, a w pewnych środowiskach  e l a s t y c z n e  podejście do tego rodzaju utensyliów może stać się sinekwanonem. Bo, kurcze, cesarz to ma klawe szaty.

W katedrze na Krecie w czerwonej rokiecie

Grał klerykowi prepozyt na flecie.

A że flet krótki,

To słabe nutki

Niknęły w nawie, a potem w klozecie.

*

W cerkwi na  Cyprze grywa na cytrze

Archimandryta Dymitry w mitrze.

Że miękki jest filc tej mitry,

Archimandryta Dymitry

Co rusz dłoń mokrą chytrze w mitrę wytrze.

*

Raz w mieście Trieście na czeleście

Grał mnich odziany w szaty niewieście.

Gdy to zoczył na mszy opat,

W uniesienie takie popadł,

Iż rzekł do wiernych: „Bierzcie i grzeszcie!”

[patrz też tutaj]

Raz w samej archikolegiacie w Tumie

Grał organista w kobiecym kostiumie.

Proboszcz mdlał i wzbraniał:

„Nie do wytrzymania!

Z transwestytą pracować nie umiem!”

*

W mieście Turynie na spinettinie

Raz archidiakon grał w pelerynie.

A że z ministrantami

Lubił ćwiczyć parami,

Grali wszystko, co się nawinie.

*

Tuż przy Pigalle na wirginale

W zdobnym infułat grał pektorale.

A że złożył był śluby,

To – choć obok cheruby –

Najbardziej gorzkie z gorzkich grał żale.

*

Na fisharmonii raz w mieście Anjou

Grał prałat w kapie barwy oranżu.

By wzmóc chorały,

Deptał pedały,

Niczego wcale nie chcąc w rewanżu.