Archives for posts with tag: szkoda

– No więc chciałbym ci życzyć wszystkiego najlepszego…

– Czyli czego? Proszę o konkrety!

– Czyli wszystkiego, na co masz ochotę, a co ci nie zaszkodzi!

– Znasz tę Musette Bacha? To jeden z tych jego łatwych utworków dydaktycznych, ale bardzo zabawny i są tam ciekawe skale. Wieje dudami.

– Świetne! Szkoda, że Bach więcej ludowizny nie obrabiał.

– No… Byłyby z tego niezłe bartoki.

 

 

– Siła w kupie!

– A kiła w dupie.

*

– Szkoda, że musiała iść. W sumie dobrze, że poszła.

*

– Bo widzisz, jeśli zejdzie się z nim na jakiś temat… Ale z nim się nie da zejść na jakiś temat.

*

– Patrz, zdeptałem szkła i nikomu się krzywda nie stała.

*

– Co za tłok.

– A poprzednio? To dopiero było. Tak ciągnęli na schodach, że zlali się z fototapetą.

– Guten Morgen, meine Sorgen; Guten Abend, meine Schade; Gute Nacht, Ungemach.

 

I, jak to w takich sytuacjach bywa, mamy dwa wykonania. Jedno za szybkie:

 

A drugie za wolne (od 9’00”):

[…] ja nie wiem, czy popuścił, czy puścił wodze fantazji […]

[K. Pochanke w tvn24 o Joachimie Brudzińskim]

*

Masz ponad 25 lat i nigdy nie miałeś szkody?

[z mejlowej reklamy firmy ubezpieczeniowej]

*

Wystarczą dwie kapsułki dziennie i problem wzdęć pryśnie!

[z reklamy preparatu degasin]

*

[Jarosław Kaczyński] potrzebuje ciepła, dlatego otacza się ludźmi z dawnego PC. I nikomu nie ufa.

[Jadwiga Staniszkis tutaj]

*

A jak bijesz tą dziewczynę, to nie jest ci przykro?

[Robert Jałocha z tvn24 do bokserki Lidii Fidury]

*

Każdy ksiądz u nas dysponuje pensją w wysokości półtorej najniższej krajowej, średniej krajowej.

[ekonom archidiecezji krakowskiej]

 – Trudno. Choć trochę szkoda.

– Przykro mi, że cię w to zaangażowałam…

– Nie no, okej, słuchaj, dla mnie w porządku. Nie chcę wzbudzać w tobie wyrzutów sumienia. Zwłaszcza że czasem można zrobić to nieskutecznie i być udupionym podwójnie.