Archives for posts with tag: szynka

– Kolejny szalony dzień za mną. Tak, że następnym etapem byłoby dodawanie jabłka do kanapki z szynką.

– A kto uchodzi we Włoszech za skąpiarzy?

– Chyba parmeńczycy.

– Aaa, to dlatego tę szynkę tak kroją. Ideał krakuso-poznaniaka: ukroić mięso tak, żeby prześwitywało.

– Nie, tak kroją, bo inaczej byś nie ugryzł… Ponieważ oszczędzają na gazie przy produkcji!

Oto pierwsze zdania dialogu z książki do francuskiego, z której uczył się był Mmm:

 

[w sklepie]

– Je suis une vieille dame. Je voudrais une tranche de jambon.

co się przekłada:

– Jestem starszą panią. Chciałabym plasterek szynki.