Archives for posts with tag: tlen

– Dawno temu, jak byłem we Francji, kupiłem sobie magdalenkę. Wiesz, żeby się poczuć jak Proust.

– I co?

– I nic. A nawet gorzej. To niebezpieczne jeść magdalenkę z herbatą.

– Tak! Te drobinki!

– Już widzę, jak się tym krztuszę.

– Ja też! Może to tak naprawdę na to chorował Proust, a nie na astmę.

– Byłoby to jakieś wyjaśnienie dla niedotlenionego tempa jego prozy.

 

Frazy, po których w ostatnich dniach trafiano przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

 

nie niszczmy kiciucha

sadystyczny fetyszowski sex gejów

stare kobiety robią sobie dobrze erotysa

dżdżownice w dupie bdsm

jebane grice

a liczba jego szescdziesiat i szesc

zagadka hej co słychać heniu

nocą jest cicho, bo

nowy pierwiastek tlenu

anestezja śmieszne

dopełniacz l.mn zepsute radio

doznania eroryczne po/amfie

Ze znajomym weryfikowaliśmy polski przekład pewnego francuskiego tekstu (wykonany przez biuro tłumaczeń specjalistycznych). Oto najapetyczniejsze kwiatostany błędów, wybrane spośród całych naręczy przeinaczeń, pominięć, niejasności i niezręczności:

Powinno być: Posługiwanie się szkłem laboratoryjnym

Było: Uzyskiwanie szkła specjalistycznego w warunkach laboratoryjnych

*

Powinno być: Spalanie zachodzi wyłącznie przy udziale dwuatomowych cząsteczek tlenu

Było: Spalanie zachodzi wyłącznie w obecności dwutlenku

*

Powinno być: Podczas ogrzewania lodu temperatura przestaje rosnąć w pewnym przedziale czasowym

Było: Podczas ogrzewania lodu pojawia się skala temperatury

*

i moje ulubione:

Powinno być: Test na obecność dwutlenku węgla – wprowadzenie dwutlenku węgla do wody wapiennej wywołuje strącenie się białego osadu

Było: Test na obecność tlenu – dwutlenek z wodorotlenkiem wapnia daje osad chlorku rtęci