[…]

Mam jeszcze mydło po tobie,

Którym mydliłaś piersi –

Włosy mydliłaś gorące,

I nos mydliłaś – i nos.

 

Całuję ten śliski kamyczek,

Pożeram ten śliski kamyczek –

Na jutro mi już nie starczy,

Mój Boże, i zacznie się głód.

 

[Stanisław Grochowiak, Wdowiec]

 

 

[Eric Satie, Trois gymnopédies]