Archives for posts with tag: truizm

– „Trupiej czaszki nigdy nie brakuje za zalotną maską, a życie jest tylko szatą z dzwonkami, którą Nic zawiesiło na sobie, aby nimi dzwonić, i którą na koniec rozedrze i odrzuci.”*

– Za zębami natomiast niekiedy brakuje katedry podniebienia, w której mogłoby wybrzmieć milczenie. Niestety, zdarza się i beknięcie z krypty.

—————————————————————————————

A. Klingemann, „Straże nocne”, fragment zacytowany przez pewnego bardzo ponurego osobnika.

Truizm bywa dla wiedzy tym, czym kicz dla sztuki. A przynajmniej uczuć.

Tango
Z różą w zębach
Spróbuj odebrać mi tę różę
Ustami po nią śmiało sięgaj
Jeżeli pragniesz
Bym tańczyła
Z tobą dłużej

[J. Kofta]

– Akceptacja truizmu jako manifestacji wiedzy jest chyba ważnym krokiem.

– No właśnie ostatnio poraziła mnie ilość truizmów pasujących do mojego życia. Ale podoba mi się twoja interpretacja.

– To próba obrony resztek godności przez odrzucenie samego jej konceptu, hihi.