– Widziałeś tego fiołka z diabłami ciągnącymi grzeszników do centrów handlowych? Wielka biadanina, że święta, centra handlowe. Nieśmieszne.

– Mnie to śmieszy.

– A mnie to nie śmieszy, bo jest obłudne trochę, autor bardzo stara się być ponad to, ale przy okazji bardzo się na tym skupia, zajmuje go to. A mnie to nie dotyczy, bo dla mnie ten problem nie istnieje. Nie chodzę, nie kupuję, nie cierpię, nie narzekam.

– Moim zdaniem to jest satyra na to, że to kościół tak głośno krzyczy, że komercjalizacja świąt, że grzech i tak dalej. A te babcie to pierwsze do sklepów się będą ustawiać w kolejkach. A tak ubolewają, że to samo zło…

– To samo zło! Haha, to jest to samo zło!