Archives for posts with tag: uległość

– To żadna filozofia zachwycać się tym, czym już się zachwycono, i wyróżniać to, co już wyróżniono. Jeśli się tym czegoś dowodzi, to najwyżej braku samodzielności myślowej.

– Występuje tu klasyczna pozycja, typowa dla miernot agresywnych: klęknąć na kolano przed tymi, których strach nie wielbić, a drugą nogą deptać tych, których nie strach niszczyć.

 

1. Niepozorna wyjątkowość

…codziennie uczę się nowego o ludziach a przede wszystkim o sobie.
Nie wyróżniam się niczym szczególnym, ponieważ jak każdy posiadam
coś wyjątkowego do zaoferowania światu; powoli staję się świadom niemierzalnego potencjału jaki w sobie nosimy, co daje mi możliwość
życia w pełni …dzień za dniem coraz bardziej

2. Guzik z pętelką (Möbiusa)

Wartością nadrzędną jest świadomość, że budząc się ktoś na ciebie czeka…
A tym od czego uciekam pewność, że tego dnia zasnę otulony jedynie ciemną nocą…
Wiele lat rozpatrywałem związek w kategoriach idyllicznej sielanki, w której to archetypiczny partner pozbawiony był jakichkolwiek wad, a tym samym był wynaturzony z istoty człowieczeństwa… Błędy są efektem działania emocji, bez których nie można mówić o uczuciu…

 3. Chętnie nie odmawiam

preferuje mężczyzn nie unikam fetyszy nie bywam na lanserskich after party , nie mam torebki .
Jeśli się bzykam a nie unikam tego to po męsku ale bezpiecznie i bez sm – fetysze …chętnie nie odmawiam
Mam swoje lokum bo ciężko na to pracuje
a ….chcesz mieć psa …odpuść sobie yorka lub innego gwiazdorskiego ….schroniska pełne są przyjaciół ja już swojego mam

4. Liczba/osobowość mnoga

Szukam Pana (najlepiej dresa ale to nei warunek) ktory bedzie grupowo mnie ponizal. Nie zalezy mi na sexie! Orientacja obojetna Licza sie Meski i wykorzystujacy mnie.

 5. Raźniej rżnąć

Kawał niewysmażonego mięsa…
Szukam..
Drugiego wariata,razem zawsze rzniej

 6. Nothing gained

Spacer? Nie lubię marnować czasu. Nie ryzykujesz nie żyjesz, no nie?

7. Zawsze jest jakieś „ale”

O MNIE: duży. Lubie skóry. mundury. lateks, gumę itd. Ale to mój fetysz.

8. Raz za razem osobno

Szukamy znajomych i nie tylko. W trójmieście ciężko z kimś pogadać i wyskoczyć na piwo.
Jeżeli chodzi o zabawy to zawsze razem nie ma opcji spotkania się sam na sam.

9. Syndrom strażaka

Jestem, żyję sobie, w dupie mam pedalandię (pozdrowił bym co niektórych, co przyszli do ginekologa – androloga – jego męskiej odmiany z chromosomami XY, a wyszli z chromosomami X i bólem dupy), biegam, skaczę po mieście, jeżdżę na rowerze, pracuję, w wolnym czasie zajmuję się gaszeniem pożarów .

10. Korzyść ♥

dla Pana zrobię wszystko, układ-związek-umowa, dla Pana przyjemności, żeby Pan mial korzyść, zadowolenie

[…] Diederich miał bowiem taką naturę, że uszczęśliwiała go przynależność do bezosobowej całości, do tego nieubłaganego, gardzącego mechanizmu, jakim było gimnazjum, że władza, owa zimna władza, w której sam uczestniczył, aczkolwiek tylko jako strona cierpiąca, przepajała go dumą. W dniu urodzin wychowawcy udekorowano katedrę i tablicę. Diederich oplótł kwiatami nawet trzcinkę.

[…]

Diederich zdawał sobie sprawę, że wszystko tutaj, traktowanie, fachowe wyrażenia, wszystkie te wojskowe czynności zmierzały przede wszystkim, aby godność człowieka obniżyć do minimum. I to mu imponowało: im gorzej mu było, tym większy czuł szacunek i coś w rodzaju samobójczego entuzjazmu. […]

H. Mann, Poddany

Czareczek: Nie przyjadę, bo nawąchałem się.

Mrówkodzik: Ale czego? Poppersa? Koksu?!

Czareczek: Mega uległości.

Wykładam Taziowi podstawy angielskiego słownictwa prawniczego. Jest trochę ospały, godzina już późna. W którymś momencie wymieniam słowa bigamy oraz misdemeanour. Na co on wyraźnie się ożywia i pyta:

– Cooo? Big Mommy, Miss Domina?!