Archives for posts with tag: ululacja

– Chciałem podrzucić do słowniczka: „lalalizm”, czyli wokaliza – może być „la la la” albo „o-o-oo”… Albo inne cóś – celem nabicia ZAIKS-u, który płaci od minuty wykonania.

– Taka wierszówka-nutówka! Czasówka. To chyba rodzaj bardzo niekorzystnej pożyczki. A nie, to chwilówka.

– Owszem, wysoko oprocentowana uszyma odbiorców.

– I poddana bezlitosnej windykacji estetycznej.

 

 

 

– Co, zawieszka? Też mnie wzięła. Lulululu!

– Czego wyjesz?

– Żeby nas obudzić. Chciałem zabrzmieć jak Indianin albo jakaś arabska kobieta. Lulu, lulu!

 – No lulu to chyba nie.