Archives for posts with tag: uroda

– Nie dość, że miałeś grzywkę, to jeszcze jakieś takie spodnie trzy czwarte.

– Taka była moda.

– I jeszcze chodziłeś z torbą!

– A z czym miałem chodzić?

– Z godnością!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gną się ludzie i gną, byle się obciąć…

– A co to za grupka kolesi?

– Patrząc na to, jak na siebie patrzą, to chyba będą do nieba czwórkami szli.

– W butach w trzy paski.

– W dwa razy za dużych koszulkach.

– Za to na jeden raz.

– I zero zobowiązań.

– Dziwne uczucie. Młodzież zaczęła się ubierać jak za moich czasów.

– No, to podarowali ci drugą młodość!

– Tak. Z naciskiem na „O, dość!”. Bo te „moje czasy” były moje tylko z nazwy.

– Widzę, że dbasz o linię.

– Ta. Linię życia.

– Ja potrzebuję kolesia, który ma coś do powiedzenia.

– Na przykład co?

– Że mu się podobam…

1. Z Parek proponuję Lachesis

Para przystojnych i energicznych chlopakow.
Szukamy znajomych na wspólne spędzanie czasu. Są tu jakieś parki ? ;)

 2. Gupi, gupi diament!

Chce poznać kogoś kto jest jak węgiel. Typowo smolisty z dużą temperatura wrzenia. Który po wypaleniu jest jak popiół. Cichy i opanowany. A nie jakiś nie oszlifowany diament który po jakimś czasie zabłyśnie swoją nie inteligencją.

3. Jestem dżinem  i mam na to papiery

Wykształcony, spełniający marzenia, wyluzowany i otwarty :)

4. Podanie odrzucone

Trudno jest podać o sobie, lepiej poznać osobiście.

5. Refutacja wszelkich klisz

Lubię:
cenie zarówno u siebie, jak u innych,naturalność
Nie lubię:
stereotypów

6. Tak dla pewności: czyli starych nie?

Szukam ciekawych ludzi najlepiej młodych i raczej tylko młodych.

7. Wszystko za dużo futra

Nie masz zdjęcia nie pisz,  Jesteś otyły nie pisz,wszystko za dużo futra też nie pisz

8. Pogadane to wszystko

Miły, wesoły, zadbany, pogadany

Inny niż reszta w moim wieku. Może dlatego że wychowany za granicą

9. Zdeklarowany abnegat-onanista

Zwiedziłem pół świata, wiec widziałem wiele, a Twój nagi penis nie zrobi na mnie wrażenia, wiec pomyśl zanim napiszesz. A poza tym lubię załatwiać sprawy od ręki.

10. Przybyli ulani pod okienko (w kompie)

Młody sportowy ziomek. Od niedawna na stałe w Poznaniu. Panowie jak zagadujecie to podeślijcie fote ? Nie da sie wszystkim odpisywac, nie chowajcie urazy.. preferuje dobrze zbudowanych, szczupłych.. ulani nie pisać

11. Zdążyć przed Manem Bogiem

Zaproś mnie na kawę, zanim On zaprosi mnie na lody ;)

– Czekaj, wyrzucę peta. To chyba jest kosz.

– Taki dizajnerski? To pewnie nie do petów.

– A do czego?

– Dla wegan-bulimików, żeby mieli gdzie zwracać bio-eko humus.

– W sumie to i przed zjedzeniem, i po wygląda podobnie.

– No widzisz! I to się dopiero nazywa spójne poczucie estetyki!

 

 

– Fajni chłopcy dzisiaj byli.

– Ale co mi z tego, jak stoję za barem.

– No co, ja to chciałbym mieć taką pracę.

– W sensie jaką?

– Że pójdę do kibla i se pomarzę…

– Po ścianie?!

– Nie, o nich. Ale też.

– Co się czepiasz? Jest piękny!

– Zdania zaczynające się od „jest” zawsze wydawały mi się podejrzane.

– Jeśli na Ziemi ważysz 100 kilo, to na Marsie tylko 38.

– Jutro się przeprowadzam!

– Ciekawe, czy na Marsie są pączki…

– Na pewno są pączki! I trzeba ich zjeść trzy razy więcej, bo ważą trzy razy mniej!

– Niesamowite. Ten chłopak wygląda tak samo jak piętnaście lat temu. Ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jeśli kiedyś po raz pierwszy spotkamy się w świetle dziennym, to przynajmniej jeden z nas rozsypie się w proch.

– Patrz jaka drag queen!

– To raczej wrak queen…

– W dużej mierze zgadzam się z nim, że WOŚP to wspaniała inicjatywa, która jednak w jakiś sposób umacnia i usprawiedliwia to, co się dzieje z polską służbą zdrowia. Wyręczanie państwa w jego zadaniach to nie jest właściwa droga…

– Co do zasady zgoda. Ale akurat teraz pisać publicznie o WOŚP-ie w ten sposób, to jak zauważyć, że Stefan W. to fajna dupa.

 

– Znasz taką markę kosmetyków jak MIYA?

– Co? Komu? Czemu?

– Mi. Ja. To znaczy dla siebie, sobie. Mi – ja.

– No, mija, wszystko mija. Czasu nie zatrzymasz.

 

Ogólne zmęczenie i lekkie zmulenie – gratis pod koniec tygodnia i roku.

Towarzystwo podejrzanie atrakcyjnego kolesia, który sam z siebie do ciebie podchodzi – potencjalnie opłacalne.

Padające z jego ust stwierdzenie (po kwadransie rozmowy), że jest bez okularów i ledwo widzi – bezcenne.

– Na taką okazję podałbym coś lekkiego, lecz wykwintnego. Może carpaccio z ogórka garnirowane crème fraîche?

– Brzmi świetnie, a co to?

– Mizeria ze śmietaną.

 

 

– Patrz, nawet ładnie go wyrzeźbiła! A kto by podejrzewał panią o aparycji dmuchanej lali o tego typu zdolności.

– Nie oceniaj po okładzinie! To proste, że się na tym zna. Przecież siebie samą wyrzeźbiła!

– I namalowała. Wiem nawet dokładnie, co to za technika: silikon na desce.