Archives for posts with tag: vanitas

– Ta inscenizacja to miejscami taki odgrzewany kotlet. Trąci myszką.

– I to względnie świeżą myszką. To znaczy świeżo martwą.

– Tak, to są pomysły sprzed pięciu-dziesięciu lat.

– No właśnie. Jak się trup uleży, to zostają kości, które są w gruncie rzeczy estetyczne. Za to świeże truchło najbardziej śmierdzi.

– Kto to był?

– Ja jego nie znam. To był ten, co minął.

Niekompletny tekst znalazłem między innymi na portalu maluchy.pl, w sekcji teksty piosenek dla dzieci. Tu cytuję kilka strof za dokładniejszym źródłem.

Choćbym się w cielesnéj kochał krasie,
I ona się w szpetność zmieni w czasie;
Ach, niestała
Piękność ciała,
Wczoraj się świeciła, dziś sprochniała.

Zmieni się cielesna śliczna barwa,
Będzie z niéj plugawa śmierci larwa,
A z pięknego
Nic brzydszego
Nie masz nad człowieka umarłego.

Ten, co cię za życia umiłował,
Ręce twoje mile, twarz całował,
Już z daléka
Nos zatyka,
Twarz, oczy odwraca, precz uciéka.

Andreas Scholl śpiewa mój ulubiony psalm Vivaldiego Nisi Dominus aedicaverit domum (CXXVII).

 

Vanum est vobis

ante lucem surgere:

surgite postquam sederitis,

qui manducatis panem doloris.

[psalm 127, Vulgata chyba]

 

Na próżno wam

wstawać przed świtem:

wstańcie, gdy odpoczniecie,

wy, którzy jecie chleb boleści.

[przekład filologiczny mrówk]

 

Daremnym jest dla was

wstawać przed świtem,

wysiadywać do późna –

dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko.

[Biblia Tysiąclecia]