– W wikipedii czytam, iż Herbert Zbigniew „słynął z formalnego perfekcjonizmu, czego dowodem, że każdy wiersz i każda proza poetycka ma po kilka lub kilkanaście wersji”.

– Że co?  Co to za bzdurna logika?

– I jaki perfekcjonizm formalny? Treściowy, jeśli już, ale formalny?

– Co to, wdowa Herbertowa pisała…? Po pijaku…? Nogą…?!