Archives for posts with tag: wieża

– Bezdzietny trzydziestoparolatek komentuje system edukacji ze swojej wieży z kości słoniowej. Paradne.

– Wodzem narodu mieni się 67-latek w związku z kotem, nie znający języków obcych, nie bywający z zagranicą, a no i z całkiem niedawno odciętą przymusowo pępowiną. To ci dopiero paradne.

Idziemy przez duży park. Nad stawami górka, na górce ma być jakiś budynek, pewnie wieża ciśnień, w mapie nazywa się to Temple de l’Amitié. Zbliżamy się. Widzę coś, co wygląda na wejście do wilgotnego lochu.

– I to ma być ta świątynia przyjaźni? – pytam powątpiewająco.

– Nie, tamto obok – odpowiada, wskazując na żółtą budę w krzakach paręnaście metrów dalej.

– Aha, zatem ta zakratowana dziura to pewnie świątynia miłości.

Pruszków miał kiedyś niezły herb. Koło zębate symbolizowało przemysłowy charakter tego dość młodego miasta (zakłady porcelitowe i fabryka ołówków), całość graficznie była solidnie pomyślana, zaprojektowana. Niestety, ulepszono i stary herb z tradycją zastąpiono nowym – konwencjonalnym rysuneczkiem bramy o trzech wieżach z dokomponowaną głową żbika (od Żbikowa, najstarszej części Pruszkowa). Niestety, żbik przypomina raczej wściekłego kota.

Rabbio obejrzał i komentuje radośnie:

– Kocurek jest obłędny. On tam w tej bramie sika!

POL_Pruszków_COA.svg