Archives for posts with tag: wychowanie

– Jak dziecko jest agresywne, to trzeba mu odpłacić kontrolowaną agresją, żeby zrozumiało, że to boli. Inaczej nauczyciel będzie się stresował i cierpieć będą na wszystkie dzieci. Lepiej raz a dobrze potrząsnąć, ale nie ze złości, tylko w celu wychowawczym.

– I tak się robi, tylko nikt się nie przyznaje. W pedagogice określa się to jako wprowadzenie bodźca awersyjnego w postaci stymulacji proprioceptywnej.

– Co tak przeraźliwie piszczy? Jakiś piesek znęca się nad zabawką? Strasznie długo i metodycznie…

– Nie, spójrz, tamto dziecko ma takie piszczące buty.

– Genialne, gratulujemy rodzickom. A może od razu zmienią mu pieluchę, ustawiając wiatrak i rozwiewając gówno na wszystkich dookoła?

 

– To trzeba by mieć doskonale ułożonego owczarka, żeby nie przeskakiwał.

– Da się przecież zrobić. Nasz Boks, na przykład, był świetnie ułożony. Szedł przy nodze tak, że aż trudno było uwierzyć, że nie na smyczy. I doskonale wiedział, co mu wolno, a czego nie wolno. Jak się zwalniało, to on też zwalniał; jak się stanęło, to on stawał; jak się kupiło loda, to on go zjadał.

– Żartujesz!

– Nie. Szedłeś z lodem, zwłaszcza gestykulując, chaps i loda nie było.

– I pozwalaliście mu?

– Nie… Po prostu zaczęliśmy kupować drugiego loda, dla niego.

Rozmawiam o wychowywaniu dzieci ze znajomą, która ma roczną córkę. Krytykuje postępowanie swojej kuzynki:

 – …Żeby kopać dziecko, to już jest przesada. Ja też mam ochotę czasem moją ugryźć w szyję i odłożyć, no ale!

– Mamo, a co się stanie, jak się okaże, że wyrosłem na geja?
– Kochani… – próbowałam zapanować nad sytuacją. – Gejów na świecie jest bardzo mało. Małe szanse, że wyrośniecie na gejów. Normalne jest, że na razie jesteście dziećmi i wolicie bawić się z kolegami. Jak będziecie starsi zaczną się Wam podobać dziewczyny. Zresztą ja już się modlę o wasze powołanie.

[źródło]