Archives for posts with tag: wygoda

– Ciekawe, czy publiczność wstanie, jak w preludium symfonicznym „Polonia” Elgara będzie ten fragment z hymnem polski.

– Mam nadzieję, że nie.

– A ja, że tak. I też wstanę. I będę hajlował. Hajlował dla Niepodległej, oczywiście.

*

– Swoją drogą to jego lordowska mość sir Elgar, zamiast wzruszać się Paderewskim i pisać ten minoderyjny medley pod tytułem „Polonia” mógł napisać uwerturę koncertową „Irlandia”,  wariacje na temat „Tasmania”, a w ogóle to najlepiej oratorium „Kompania Wschodnioindyjska” .

– W sumie szkoda, że sir Elgar nie dożył drugiej wojny światowej. Mógłby też skrobnąć poemat symfoniczny „Jałta”.

*

– A ten bis to co to było? Też jakiś Elgar?

– No, może któraś kompulsja starcza.

– Heh, kompulsja starcza?

– Powiedziałem „Pomp and circumstance”, ale w sumie na jedno wychodzi.

 

 

– Co porabiasz?

– Wychodzę z biblioteki. A ty?

– Ja challenge’uję.

– Oo, widzę, że grany jest już korpo-zew. Kredyt hipoteczny, osiem godzin dziennie w biurze, joga, quinoa i zen, czyli siłka i squash. W weekend koks na Mazowieckiej.

– Gdzie ty pracujesz? Joga już dawno niemodna. Teraz pilates. A później sojowa kawa na odtłuszczonej wodzie z garścią orzechów nerkowca wysranych przez jednorożca.

– BTW IMHO ASFAIK, słusznie powiedziane. Jestem tak bardzo not millennial!

– Centennial! Jesteś centaurem!*

—————————–

* „Centaury […] tworzyły prymitywne plemię. Zamieszkiwały góry i lasy Tesalii oraz Arkadię. Obyczaje miały dzikie, to jest żywiły się surowym mięsem upolowanych zwierząt, kilkakrotnie usiłowały porwać lub zgwałcić kobiety, łatwo się upijały.” [Wikipedia]

Rok temu na łamach „Dwutygodnika” Stach Szabłowski zżymał się, że zauważalne w sztuce coraz częstsze pokłony w kierunku innych dziedzin – teatru, tańca, muzyki, filmu, a nawet fitnessu – świadczą o słabości tej dziedziny, a nawet o popadaniu w populizm.

[Karolina Plinta, źródło]

*

Uprawianie muzyki jest nieodłącznie związane z funkcjami seksualnymi. Podobno kobiety preferują muzykę wyrafinowaną i złożoną, bo jej twórca jest potencjalnie bardziej inteligentny i kreatywny, czyli dysponuje lepszymi genami.

[Monika Pasiecznik, źródło]

*

Poinformuję zatem co mnie zniechęca do polskiej literatury najnowszej. Nie jestem raczej reprezentatywna dla statystycznej próby, bo moim ulubionym czytadłem jest liczące 4000 stron „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta, którego czytanie jest czynnością o charakterze medytacyjnym, co z kolei wiąże się z moją generalną potrzebą uprawiania medytacji w różnych formach, niemniej być może okaże się to jakąś wskazówką.

[Joanna Filipiak, źródło]

*

Chciałabym, żeby dzięki tym obchodom udało się pozyskać zainteresowanie nowego, młodego audytorium ponadczasową muzyką mojego ojca oraz przypomnieć, jak wspaniałym był kompozytorem. W latach, w których przyszło mu żyć, współcześni kompozytorzy pozostawali często poza obiegiem, ponieważ nie byli „w modzie”. Obecnie każda stylistyka jest dozwolona, pod warunkiem, że jest dobra.

[Roxanna Panufnik, źródło]

*

Do utworu nakręcono teledysk, w którym Anna Jantar ubrana w białą kreację, czarne spodnie i gustowną bluzkę, przechadza się wzdłuż rynku Sandomierza na tle Bramy Opatowskiej, następnie odjeżdża samochodem którym wcześniej przyjechała.

[Wikipedia, źródło]

*

When I first started learning how to make cocktails at home, I had no idea people made their own simple syrup. I was the person who went to the store to buy a bottle of what I later learned to be sugar water. That’s right — sugar dissolved in water.

[źródło]

*

Moda to moje życie. Celebruję ją, podziwiam i szanuję. To mój osobisty punkt widzenia i nie ma to wpływu na moją pracę. Staram się być rzetelny i wykonywać to, co kocham, jak najlepiej.[…] Bardzo chcę wydać linię odzieży! Zbieram inspiracje, szkicuję i czekam na cud finansowy. Dobrze wiemy o tym, że potrzebny jest wkład materialny, by stworzyć markę. Moda to trudny biznes, ale w końcu to zrobię! Należę do osób upartych, więc wreszcie do tego dojdzie.

[Mateusz Suda, źródło]

*

Żeńską formą nazwy etnicznej Łemkowie [w liczbie pojedynczej Łemko – Red.] jest Łemkini. Wyraz ten spotyka się bardzo rzadko, a kilka przykładowych użyć znajdzie Pani za pomocą wyszukiwarki „Google” (www.google.com.pl).

[Jan Grzenia, źródło]

*

W hołdzie bohaterskiej Striełce Audi umożliwiło czworonogowi ponownie zakosztować światła reflektorów i zostać pierwszym psem, który zasiadł na fotelu autonomicznego samochodu. Bo gdy marzysz, nie ograniczaj się. Ci, którzy nie walczą o swoje, nie lądują na pierwszych stronach gazet. A jeśli niewielka, łaciata suczka ze Związku Radzieckiego może polecieć w kosmos, to żadna granica nie jest poza zasięgiem łap.

[źródło]

– Nazywam się Karina i przyjechałam do państwa z „Dynastii”.

 

– A ja miałam dziś kolonoskopię i bardzo się cieszę, że już to ze mnie wyjęli.

– Nie jestem pewien, czy bardziej nienawidzę jej, czy siebie. Zapytam szefa.

– Jestem Rafał. Mam bardzo małe zdjęcie. Ale za to mam bardzo długą firmę! To znaczy dużą.

– Przed każdym posiłkiem zjadam papryczkę piri-piri, żeby piekło mnie gardło. Dzięki temu pamiętam, że jedzenie to zło i brzydota.

– Nie wiem, jak się gra na tym pianinie, ale chyba mam talent.

– Lubię szejki czekoladowe. Poznałam też bliżej kilku szejków.

– Brrrr, widziałeś jakie ten wyłysiały dziad przed nami ma włosy w nosie? Jak tak można?!

– Może hoduje na przeszczep…

– Głodny jestem. Opowiedz mi przynajmniej, co jadłeś w owym prawie prestiżowym lokalu.

– Hummus z grillowanymi warzywami i zupę z dyni.

– Obosz, od tego chodzenia na marsze aborcyjne zostałeś ekofemoweganką! A dostałeś do tego zen gotowany na parze i blanszowane chi?

– Przestań, mają tam też w karcie schabowego z ziemniakami.

– Chyba po to, żeby wiedzieć, że jak ktoś go zamówi, to trzeba go wyprosić.

 

 

– Teraz nawet bardziej w modzie niż Nefretete jest androgyniczna uroda jej męża z jego dziubek-warami.

– Zamiast zmieniać imię z Amenhotep na Echnaton, powinien był zmienić na Toth-Model! Od Totha, bóstwa opiekuńczego pisarzy o pawiana twarzy.

– Kiedy wstaję przed świtem czuję się… Tak bardziej częścią społeczeństwa. Chyba wtedy odrobinę mniej źle myślę o bliźnich.

– Mi nie przeszkadza to nadal źle myśleć o bliźnich.

– Ja nie lubię o nich źle myśleć. Ale nie dają mi wyboru.

– Mi też nie.

– Więc staram się o nich za bardzo nie myśleć. Praca w tym pomaga. Albo kiedy człowiek się nastawi na to, że będzie średnio lub chujowo, a jest średnio lub niechujowo, to jest super!

– Ja się raczej niczego nie spodziewam, a i tak jestem notorycznie rozczarowany.

– Służy ci to, po urodzie sądząc…

– Jaaaaaki flirciarz!

– Ha! Jako realista powinienem dodać: cóż, kto wie, jakbyś wyglądał, gdybyś NIE BYŁ notorycznie rozczarowany ludźmi.

– Może mógłbym się skupić na zdrowej diecie, krosficie, joggingu, maseczkach!

– Nie sądzę, żeby pomogło – bo to raczej rzeczy, które – jeśli kompulsywnie – robią ludzie nienawidzący innych ludzi, z sobą samym na czele. W związku z tym również możemy to robić. Od nich jednak różni nas to, że my mamy tę świadomość, a tamci nie. I dlatego to oni wygrywają!

– To ja idę na jogę.

– Ale to może być +300 do mizantropii (ze szczególnym poczuciem wyższości) i –500 do męskości. Chyba że należysz do tego promila wyjątków.

– Ja żartuję z tą jogą, ale pomysł, że odbiera męskości jest kontrowersyjny.

– W wąskim sensie: jeśli dodaje takiego zadufania z powodu rzekomego uduchowienia i ogólnego CZI wystającego z ujścia kiszki stolcowej – to wtedy jest antymęskie, w ogóle antyseksualne. Chyba że ktoś jest „sapioseksualny”, jak to teraz modnie mówić, czyli sapie na widok ludzi mądrzejszych od siebie, to znaczy w zasadzie na widok większości ludzi.

 

– To byłby niezły klub może, gdyby nie jego menadżer. Menadżerka. Menadżer.

– A kto nim jest?

– Jak to kto, największa gwiazda warszawskiej socjologii, samozwańcza miss NGOsów, obnosząca się ze swoją słabością do bardzo młodych chłopców.

– Aaa, wieczny twink!

– Obecnie raczej śwink*.

– Faktycznie, teraz w tych swoich makijażach i peruce wygląda jak pani Teresa, która krzyczy „Mielone raz!”

—————————————————

* Śwink – zob. słowniczek mrówkodzika.

– Patrz, jaki ładny wyszedł na tym rysunku Junga.

– Ładny, ładny. Czymś musiał zrobić karierę, rozkochać w sobie rozpolitykowane ciotki literackie. Przecież nie wybitną poezją.

– No tak, w młodości był przystojny, a teraz jest nobliwy.

– To prawie jak noblowy!

 

 

– Ha! Odkryłem prawdę o syjonistycznym spisku!

– Jaką znowu prawdę.

– Szana towa.

– No. „Dobrego roku”.

– Chyba dla Belzebuba. „Szana towa” to anagram… SZATANOWA!

– Oj tam, czepiasz się. Każdy lubi czasem fundnąć sobie jakiś nowy ciuch…

 

 

– Nie powiem, też kiedyś myślałem, żeby trochę podragować, ale może i na szczęście, tylko myślałem. A teraz widzę, że to jakieś wręcz modne się zrobiło, taki must do w życiu geja. Ostatnio wiekowe panie się za to zabierają, często nie radzące sobie w życiu, jakby chciały naprawdę wszystkiego w tym życiu doświadczyć. Niestety, na końcu… tylko widzów żal…

– A ja tam nie lubię zbyt udanych drag queenów

– Też prawda, bo wtedy nie ma się z czego pośmiać, jest tylko sam ideał.

– A to co za ciacha?

– Po stopniu strzaskania na solarium sądząc, jakieś brownies. Chyba bracia, może bliźniacy.

– Pewnie chodzą tu gdzieś na siłownię.

– Owszem, a potem wracają do wypasionej fury.

– Zaparkowanej przed ogródkiem gejowskiego baru? Może nasi?

– Wątpię, raczej autoseksualni. Przychodzą i we własnym towarzystwie zjadają przed samochodem kurczaka z ryżem.

– Ale mają stylówę. I przedarte koszulki, i włosy trefione, i wszystko.

– Może realizują jakiś grant z ministerstwa kultury pod hasłem „Ocalmy pamięć o latach 90.”?

– Zrobiła sobie powiększanie biustu w prezencie. Na urodziny męża.

– No i dobrze.

– To może ja też w prezencie na twoje urodziny zrobię sobie serię zabiegów upiększających?  Będę ci się bardziej podobać.

– Ależ ty mi się bardzo podobasz!

– Jak możesz.

– No co?

– Mówisz, że ci się podobam tylko po to, żeby mi pożałować zabiegów…

– Nie no, jak chcesz, to zrób sobie zabiegi na moje urodziny, na swoje urodziny…

– A więc tak, uważasz, że jestem brzydki!

 

1. Coś z niczego, nic z czegoś

Pakuję tylko i wyłącznie dla siebie jak się komuś nie podoba to nie musi oglądać życie musi być lekkie a nie siedzieć z dupą przed telewizorem i nic nie robić lenie weźcie się sami za siebie zobaczcie jaki to wysiłek by coś osiągnąć nic samo z siebie się nie zrobi!

2. A na świecie zbożny pobyt

JESTEM PO JESTEM

3. O tępora, o mores

Meczy mnie nagminne nieodpisywanie. Zatrzymajmy zdziczenie obyczajow. Nauczmy sie odmawiac.

4. Białawy strumień świadomości

Jestem młody szukam osób do sexu. Dużym penisem i najlepiej mobilnych sex w plenerze i najdziksze i najbardziej zboczone fantazje ja to spelnie.

5. Alter i ego

Lubie sport i generalnie rozumianą aktywność fizyczną (rolki, rower, narty, siłownia, basen), alternatywny sposób spędzania wolnego czasu (wyścigi konne, teatr, czasem kino, galeria sztuki).

6. Co ty mi dasz

Na początek napisze tak szukałem ale nie znalazłem niech mi nikt nie pisze pozdrawiam bo to głupie chcesz poznać napisz a jak nie to nie haha. Szukam kogoś fajnego nie otylego bo by mnie zgniotl nie trans bi babki to nie moja bajka, szukam męskiego kolesia nie małpy zarosnietej na plecach nie mylić tych pojęć. Mogę pomoc finansowo z praca i mieszkaniem ja to daje od siebie a ty co dasz? ???Każdy z was szuka tu ideałów, musze was zmartwic ideałów nie ma popatrzcie sobie na profile par tu jeden fajniejszy drugi nie. Jeśli ideału będziecie szukać zmartwie was nie ma takiego.

7. Albowiem wszak tedy

Lubię ćwiczyć, jak widać. Mam mało czasu na pierdoły.
Nie szlajam się po osiedlu, gdyż siedzę w tym czasie na siłowni.
Pracuję, uzupełniam też wykształcenie.
Brak mi rozsądnego partnera.

8. Qual piuma al vento

NIE szukam na sex

Czas coś spsocić

Lubię być świnką w łóżku :D

9. Midnight Express

Jak mnie nie wyruchasz do północy, to zmienię się w dynię.

10. Kwestionariusz

Szczególne zainteresowania

brak

11. Ezopek

Bogate doświadczenie życiowe i zawodowe, posiadający mądrość życiową oraz nie narzucający się innym !!!
Nic na siłę – spokojnie i powoli bez desperacji szukam na tym portalu !!!
Słowny i Rzetelny jak Umawiam się to Zawsze Jestem na Spotkaniu – Potwierdzam spotkanie sms lub dzwonię !!!
Nie lekceważę i szanuję drugiego człowieka , patrzę sercem i nie dla mnie są wartości materialne, wygląd i status społeczny oraz kasa , fura i skóra . Jesteś Gejem to szanuj innych a będziesz szanowany !!!
Honor , Godność i Przyzwoitość w życiu -Niestety dla Geja to Nic nie znaczy !!!
Zawsze chętny na realne spotkanie w Warszawie lub w okolicach Mazowsza nie mam auta i wolnego lokum , ale dojadę bez problemu, znam dobrze topografię Warszawy . Dojeżdżam kolejami mazowieckimi .

Jestem Człowiekiem Czynu !!!
Znający Kindersztubę i Zasady Dobrego Wychowania – choć wielu Was nie wie o co chodzi i nie zna !
Nie jestem bajkopisarzem !

 

1. Widzenie

dobrze widzi sie tylko serce bo to co najwazniejsze jest nie widzialne dla oczu

2. Cena docenienia

Mam na imię Kamil,lubię ćwiczyć.
Siłownia jest dla mnie jak tlen.
Rozumiem wszystko i doceniam każdego.
Ogólnie to myśle że jestem miły i sympatyczny.
PS. ma ktoś konto internetowe,i umie robić przelewy? i mógłby mi pomóc? <3 niech pisze!

3. Specyfikcja

Jeśli jesteś w pełni normalny napisz będzie łatwiej jeśli napisze kogo nie szukam. …nie szukam małp zarośniętych grubasow z cyckami takich co są w związkach skomplikowanych gnojkow młodych i kolesi po 50.reszta pisać i poznawać się mogę. Uważajcie na nick s* to mała brzydka dziwka która opowiada kolesiem ze babci zastawil złoto w lombardzie i potrzebuje na wykupno i potrzebuje na ratę tv z Santander to razem 1500zl chce wyłudzić koleś nie wart nawet spluniecia nie dość ze brzydki to oszust mało tego będzie pisał wam ze potrzebuje na ciuchy bo nie ma i potrzebuje na grzywnę 3000 bo potrącił młodego 17latka ma on na imię D* i niezły z niego skręt nie wierzcie to co pisze ulica go wychowuje bo starych nie ma nie ma kto nim się zająć ale to nie usprawiedliwia go by zadał kasę od obcych

4. Czarno widzę

Szukam fajnego mężczyzny którego wyrucham ale i on mnie wyrucha. Kto mnie wyrucha? Fajnie gdyby był czarny ale odpowiem na wszystkie wiadomości i może coś z tego wyniknie

5. Biodostępność

Przeglądając profile zaczynam myśleć, że już nie ma prawdziwych homo na tym świecie, niemal połowa to BIO, a i „hetero” się trafia… Ciekawe czemu tak wielu z Was szuka odskoczni od swoich kobiet? Czyżby ciągłe przebywanie na siłowni i obcowanie w nagimi, spoconymi męskimi ciałami dawał o sobie znać?

6. Extra wersja

Introwertyk swoich pasji, narciarstwo, podróże, muzyka, siłownia, bieganie, basen.
Ekstrawertyk dnia codziennego.

7. Jakieś konkrety są

Chcesz poznać, zagadaj byle bardziej rozbudowanym zdaniem a niżeli : „Cześć’, „Siema”, „Hej”
Chcesz na spacer, drinka, kolacje to bądź w tym konkretny.

8. Przekąsekwencje

Z kim się zadajesz, takim się stajesz, dlatego stopień męskości jest wprost proporcjonalny do ilości czasu spędzonego w towarzystwie mężczyzn hetero. Im więcej masz najlepsiejszych psiapsiółek krejzolek, z którymi chodzisz na shopping, tym bardziej jesteś przegięty.

9. Re: Brak

Prosze nie zapominac ze nie odpowiadam na tzw anonimowe wiadomosci a juz tym bardziej na glupkowate przesylanie w wiadomosciach tylko i wylacznie jakis usmieszkow, buziek, sloneczej czy oczek! za stary jestem na tego typu zabawy!
Powyzszy tekst zawiera odpowiedzi na brak reakcji z mojej strony.

10. Co się świeci

Jakiś ostatni nie jestem :)
Złoty też nie, ale wiem, że kiedyś trzeba

11. Cechy szczególne

Jestem osobą wrażliwą, odważną i pełną temperamentu. Posiadam naturę niespokojnego artysty. Wyróżnia mnie niezależność i naprawdę bogata wyobraźnia. Rzadko jednak podejmuje ryzyko w życiu, gdyż boję się porażek. Jestem typowym introwertykiem , który nieraz ucieka przed raniącą go rzeczywistością, chowając się w piaskach swej podświadomości. Mam duże poczucie humoru i jest lubiany przez znajomych, ale wydaje mi się być trochę dzikim w kontaktach z otoczeniem. Często próbuje z góry usprawiedliwić swe postępowanie, ponieważ boję się cudzych osądów. Panicznie unikam także odtrącenia i wyśmiania, dlatego częściej marzę o miłości, i walczę o wybranka. W związku potrafię dać z siebie wiele czułości i zmysłowości.

 

– Co za chłopak. Jak młody bóg.

– Tym gorzej. Ja nie wierzę w Boga.

 

 

– Co one mają na głowie? Obie mają coś jakby fryzurę na cebulę.

– Jedna idzie do fryzjera, a potem robi tę fryzurę drugiej. Tylko gorzej.

– A która z tych jest gorzej?

– Obie.

 

 

– Podasz mi poduszeczkę? A nie, nie masz pod ręką, to nie musisz.

– Nie ma problemu. Chętnie się poświęcę dla ciebie jako rekonwalescenta i sięgnę.

– Dziękuję!

– Czekaj, ty tę poduszkę chciałeś na ręce? Myślałem, że pod plecy czy w innym istotnym celu. A ty sobie podłożyłeś pod dłonie?!

– No, bo leżały tak bez sensu, a tak to leżą na poduszeczce.

 

Niezobowiązujący styl Łukasza sprawia, że dobrze i modnie wygląda. Styl Tatiany może nie jest oryginalny, ale bardzo do niej pasuje. Asia bardzo świadomie buduje swój image. Jednocześnie zachowuje sporo uroku osobistego.

[Confassion, „Nasze miasto”, 25.06.2015]

*

Od dziecka ciągle maluję sobie w głowie kreatywne i magiczne światy. W tych zaskakujących rzeczywistościach wszystko, co aktualnie jest trudne i niemożliwe, staje się łatwe i osiągalne. W tych światach umiem rzeczy, jakich nie potrafię w tej chwili. Mówię do ludzi, których nawet nie znam, przyjmuję nagrody, na jakie jeszcze nie zasłużyłem i nawet najbardziej nieprawdopodobne wydarzenia wydają się być tak oczywiste, że stają się jedynym wyborem. Po prostu z czasem przestaję odróżniać przyszłość od teraźniejszości. […]

Mateusz Grzesiak to utalentowany coach i trener, ukierunkowany głębokimi zasadami moralnymi. Najbardziej cenię w nim chęć udostępnienia inteligencji emocjonalnej i mindfulness wszystkim na świecie.

[źródło]

*

Tristan i Izolda to jedna z nielicznych oper, których historyczne znaczenie daleko wykracza poza dzieje śpiewanego gatunku. Arcydzieło podsumowujące półtorawiekowe perypetie harmonii tonalnej i po zęby uzbrojone w amunicję, której przejęcie na początku XX stulecia przez najambitniejszych wagnerowskich następców ośmieliło ich do proklamowania dźwiękowej anarchii.

[TW-ON, źródło]

*

Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania

[IGiPZ, źródło]

*

W obecnych realiach największy potencjał, by w większym stopniu zwrócić uwagę na kształtowanie męskości, tkwi w lekcjach wuefu.

[Krzysztof Bacławski, źródło]

*

Mają od trzydziestu do dziewięćdziesięciu lat. Niektóre z nich wyznają aminizm, druidyzm lub rodzimowierstwo słowiańskie. Na Podlasiu nazywa się je szeptuchami. W innych regionach to uzdrowicielki, wizjonerki, wiedźmy, artystki.

[Karolina Słowik, źródło]