Archives for posts with tag: wyrok

– A co to jest ten „wyrok mrożący krew w żyłach”? Aż boję się domyślić, żeby się nie wkurwić jeszcze bardziej.

– Ma zakaz noszenia co strojniejszych fatałaszków i nie będzie mieć królewskiego pogrzebu w katedrze, biedactwo.

– No wiem, ale próbuję sobie wyobrazić coś, co naprawdę można by nazwać „wyrokiem mrożącym krew w żyłach”, bo ten „wyrok” to przecież komedia.

– A kto wie. Może ten straszny wyrok to byłby na przykład dożywotni pobyt w spa z obsługą w postaci efebów? Skoro dla wyznawców kościoła katolickiego okutanie pomnika Jezusa w tęczową flagę to zbrodnia nienawiści, a gwałcenie dzieci jest spoko, to należy spodziewać się wszystkiego.

– Jest w tej wizji jakieś przewrotne okrucieństwo na zasadzie, „dostajecie, co chcecie, tyle, że bez odwołania”. Na przykład Wojtyła, po kres czasu całujący płytę lotniska, jakoś mi się tam podoba.

Fuga „Jarosław Kaczyński”

– Padłem wczoraj spać o 21.00 jak jakiś dziadzio. Zbliżają się moje 25. urodziny i czuję się stary.

– Fakt, że w wieku 25 lat czujesz się stary, to najlepszy dowód na to, że jesteś jeszcze bardzo młody!

 

 

relic - niemiecko » polski - PONS 2015-11-03 08-22-49

– I został zamordowany.

– Został zlikwidowany.

– No mówię, zamordowany.

– Wykonali na nim wyrok.

– Dobrze: wykonali na nim wyrok, mordując go.

Władysław Bartoszewski relacjonuje swoją rozmowę z klawiszem w dzień, gdy kończył odbywać ośmioletni wyrok:

Bartoszewski: [podśpiewuje]

Oddziałowy: Taki stary więzień, a nie wiecie, że nie wolno śpiewać?

Bartoszewski: Przepraszam, panie oddziałowy.

Oddziałowy: Wy dzisiaj chyba wyrok kończycie. A za co siedzieliście?

Bartoszewski: Za rzekome szpiegostwo, panie oddziałowy.

Oddziałowy: To ja bym na waszym miejscu nie śpiewał, tylko się powiesił.

Bartoszewski: Tak jest, panie oddziałowy. Ja na pana miejscu też.

 

[cytat za tvn24, notowane na gorąco, może być niedokładny]