Archives for posts with tag: zagapienie

– Gdzie się tak patrzysz?

– W martwy punkt.

– A czy ten martwy punkt nie jest czasem żywy?

– Może… Myślisz, że możesz go przebić?

– Punkt nie ma wymiarów. Nie da się.

– Punkt dla ciebie.

– Biorę. Który to?

– Poszedł.

– Czyli wracamy do punktu wyjścia.

 

– Nie gap się tak na nią, bo sobie pomyśli, że się na nią patrzysz!

*

– A kopie?

– Nie bardzo. To jak ryba, jakbyś rybę w środku miała.

*

– Jak ci się podoba?

– Nie mam mu nic do zarzucenia.

– Poza nałęczką?