Archives for posts with tag: żałosne

Nazwiska tłumaczki na stronie redakcyjnej nie podają (choć, trzeba przyznać, widnieje ono na tytułowej); zresztą pewnie podsunęli jej umowę całkowitego zbycia praw do przekładu, więc w kopirajcie jej też nie ma…

Ale za to mamy tam błąd w tytule oryginału i wiemy, kto zrecenzował Le Goffa, tego studenciaka, debiutanta, o którym nikt na świecie nie słyszał, i wymaga on sprawdzenia, w odróżnieniu od polskich recenzentów, zwłaszcza Marka Derwicha.

średniowiecze

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(Żeby było jasne – rozumiem, że publikacja dotowana przez ministerstwo pewnie wymagała recenzji. Ale recenzji wewnętrznej, do wiadomości urzędników; umieszczać o niej informację na stronie redakcyjnej? Takie rzeczy tylko w polskich wydawnictwach uniwersyteckich. Dojaśniam też, że Samsonowicz był promotorem doktoratu h.c. Le Goffa, więc nie mógł być jego recenzentem, a zatem chodzi nie o recenzję w sensie formalnym, tylko recenzję wydawniczą)

Jaja wysiadywane są przez okres 16-21 dni przez samicę (istnieją niepotwierdzone doniesienia o współudziale samca). […] Młode wyglądają identycznie jak dorosłe, lecz są ogólnie bardziej brązowe.

[wikipedia, źródło]

*

Otwarte doświadczenia poetyckie w formie bezpośredniej anty-aleatorycznej sytuacji narracyjnej opartej na procesie syntezy odczytu i zapisu w czasie rzeczywistym. Kartka papieru zastąpiona określoną lokacją miejską, kontekst zaistniałych w niej wydarzeń pełniący rolę treści. Zastana w tej postaci sytuacja podlegająca aktywnej interpretacji i dekonstrukcji przedstawiona zostaje odbiorcy – uczestnikowi jako wiersz, natomiast sama otwartość aktu jego powstawania aktualizuje Go w polu twórczego potencjału i dyspozycji dającej poznawczą możliwość odkrycia klucza do:
    *człowieka – poety
    *miasta – mapoezji
    *poezji samej

[źródło]

*

Przez trzy czerwcowe tygodnie w TR Warszawa będzie można oglądać spektakle najnowszego pokolenia teatralnych twórców

[Teatr Wielki-Opera Narodowa w Warszawie, źródło]

*

[…] powiedzieć, że problemy naszej krytyki [literackiej] zasadzają się na koniunkturalizmie, to trochę jak powiedzieć, że głównym problemem polskich uczelni wyższych jest nepotyzm. Oczywiście, jest to problem – poważny, budzący niesmak i naganny, dyskredytujący dyskurs i jego uczestników – ale to, że pozostaje najlepiej widoczny, że okazuje się najbardziej rażący tam, gdzie faktycznie występuje, nie znaczy jeszcze, że jest problemem centralnym i przyczyną wszystkich naszych kłopotów.

[Paweł Kaczmarski, źródło]

*

Rozmawiamy o tajemnicy poezji, tajemnicy przekładu. Czuję, że mam do czynienia z człowiekiem, który dotknął zarezerwowanego dla wybranych miejsca, gdzie fascynację mierzy się czułością, z jaką ktoś zatraca się w poezji, w mówieniu o niej, zatapianiu się w niej. I tak się dzieje. Moje niewinne pytanie zaczyna być fascynującą historią, której słucham zastygnięta, bo Anders Bodegård prowadząc mnie ścieżkami swojej literackiej pracy, otwiera drzwi do poezji. […]

Mimo, że Szwedzi interesują się poezją, to tłumy na pogrzebie Tomasa Tranströmera oddają szczególne uczucia, jakie poeta wzbudzał w swoim kraju, który kocha i jego poezję, ale też Tomasa Tranströmera jako człowieka. Przyznaję, że miałam okazję się z nim spotkać. Był wówczas już po wylewie i nie mógł mówić, ale komunikował się w tak oczywisty sposób, że nawet bez tłumaczenia jego żony Moniki rozumiałam jego odpowiedź.

[Anna Dutka, źródło]

*

Jeśli na wzór Chrystusa będziecie starać się miłować swoje żony możecie być pewni, że one odpłacą wam tak wielką miłością, do jakiej tylko kobieta jest zdolna.

[Henryk Hoser, źródło]

– Nie no, Make Life Harder u Korwin-Piotrowskiej. Porównałbym to mętnie do autodyskwalifikacji dyskutanta poprzez użycie argumentu z nazizmu, ale nie chcę się sam zdyskwalifikować jak ci eksbezkompromisowi szydercy pod wpływem metacelebryckiego magla zamieniający się w pudelki.

– I całe te wielkie castingi na tancerzy-statystów wykonujących obsceniczne tańce i gesty po to, żeby ustawić ich w kabinach w półmroku za zamazanymi szybkami.

– Mógł tak nie mazać tych szybek, to byłoby widać.

– Nie mógł nie mazać, bo wiesz. Wtedy byłoby  w i d a ć!

– Popatrz, do tego kościoła nie wolno wchodzić w strojach kąpielowych.

– A mężczyźni mogą wchodzić tylko w jednoczęściowych kombinezonach lub z odkrytym pępkiem!

IMG_2236

Santi Quattro Coronati

 

 

 

 

 

 

 

– A tutaj zastrzegają, że w kościele można zadowalać tylko we właściwym stroju.

zadowalaj

Il Gesù

 

– Działania Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych, która każe nam od jakiegoś czasu mówić Pjongjang czy Mumbai, to poniekąd zawracanie kijem Wisły. Poniekąd, bo zawracanie kijem Wisły tym się różni od działań komisji, że nie przynosi szkody i Wiśle wisi; komisja zaś dysponuje buldożerami, które tak nam tę językową Wisłę uregulują, że nam w pięty pójdzie. Wiadomo, jak kończą niemądrze i nadmiernie regulowane rzeki. A jeśli ktoś mi powie, że tak jest „bliżej oryginału” i zaszłości historyczne, w wyniku których powstały nazwy Fenian czy Bombaj, są zaniedbywalne, to domagam się, ażebyśmy od tej pory jeździli do Washingtonu [wym. łoszintonu], Parisu, Madridu, Den Haagu, Romy i Pejczinu. Zwłaszcza ten ostatni polecam szczególnej uwadze.

– Coraz lepiej. Że chcą za wstęp w sobotę piętnaście złotych, to jeszcze nie problem. Ale wyobraź sobie, że za szatnię trzeba osobno dopłacić.

– A ile?

– Ha, trzy złote. Trzy. Co za absurdalna suma. Złotówkę, dwie, bodaj i pięć – to bym jeszcze zrozumiał. Ale trzy złote?

– Szkoda, że nie jedno euro. Czyli 4,76zł, bo zakupione po kursie obowiązującym w lokalnym, klubowym kantorze.

– A jak z toaletą?

– Na razie bezpłatna. Ale i to się może zmienić.

– Tak! Zainstalują babcię klozetową, potwornie niemiłą, złośliwie komentującą klientów podczas mikcji, najlepiej długość ich prącia. I wydzielającą papier toaletowy.

– Lepiej wydzierającą. Z rąk osobom korzystającym z toalety.

– A w darkrumach zamontują specjalne liczniki, do których trzeba będzie wrzucić monetę.

– Żeby zapalić światło?

– Żeby zgasić!

– Kogut jako jeden z symboli narodowych Francji to chyba najszczersza rzecz, jaką Francuzi kiedykolwiek wymyślili.

– Dlaczego akurat najszczersza?

– Bo inne narody mają lwy, czasem skrzydlate, orły, czasem dwugłowe, byki, różne dumne zwierzęta, albo przynajmniej urocze, jak jaskółka, kiwi czy inny rajski ptak. A ci mają koguta. W sumie dość żałosne zwierzę, które głównie bezpotomnie gwałci kury, drepcze w łajnie i drze się głośniej, niż powinno, i nawet latać za bardzo nie umie.

– A widziałeś, że wśród narodowych zwierząt symbolicznych Wielkiej Brytanii jest… buldog?

– To po Churchillu.

– Internet rozpisuje się na temat Paula McCartneya i tego, kim jest, choć moim zdaniem raczej był. Przepraszam, SIR Paula McCartneya. Bo przecież nie było konstytucji marcowej i ktoś wszak musi dbać o to, żeby Bourdieu przewracał się w grobie. Wirował wręcz. Jak prądnica. Aż zacznie z niego płynąć prąd i porazi tych stęsknionych za feudalizmem bubków, dla których nie starcza skali F Adorna.

Jedna z ulubionych książek młodości w nowym wydaniu – 36zł

Przeczytanych stron – 1

Rozszczep mózgu – bezcenny

vonnegut

Ze względu na kiepską jakość zdjęcia przepisuję:

„To, o czym ludzkość miała nadzieję się dowiedzieć dzięki rozpychaniu się na zewnątrz, było: kto właściwie odpowiada za stworzenie świata i o co w tym całym stworzeniu chodzi”.

(I gdyby ktoś miał wątpliwość, o kalkę jakiej struktury chodzi, oto brzmienie oryginalne: What mankind hoped to learn in its outward push was who was actually in charge of all creation, and what all creation was all about.)

Kurt Vonnegut Syreny z Tytana, przeł. Jolanta Kozak (1983), Albatros, 2014.

Platforma cyfrowa – jakieś 60 zł miesięcznie (nie moja, to nie wiem)

Liczba ładnych kadrów w filmie Ida – spora

Realizacja dźwięku, dzięki której nie da się zrozumieć połowy dialogów – bezcenna

– Czy naprawdę dorosły człowiek nie jest w stanie mówić, pisać o małym dziecku bez zdrobniusiania?

– Ciekawe, czy dziecko poza główką, rączkami i serduszkiem ma także nóżki, nereczki, wątróbkę i płucka.

– Jak apetycznie! A do tego móżdżek prosto od rodzicków.

– Widziałeś? Z jakichś niepojętych względów szatnia się tutaj nazywa garderoba.

– Bo w Krakowie każda dama jest solistką i chce mieć garderobę!

– Kiedy widzę wypowiedzi typu „Nie wezmę do ust Ciechana” z homofobskim – a przecież motywowanym dobrą intencją – tagiem „#ciechanssie”, to mam wrażenie, że sprawa się rypła. 

– Mam coś wspólnego z Barbarą Wysocką!

– Cóż takiego?

– Kiepski akcent po niemiecku i nie najlepszy oddech, bo żadne z nas nie jest śpiewaczką i dlatego nie umiemy wykonywać Sprechstimme. Ale jest też między nami różnica.

– Jaka?

– Ja nie pobieram gaży solisty na inauguracji sezonu w Filharmonii Narodowej.

– Proszę nie rozmawiać, spektakl już trwa.

– Pan nie zrozumiał w ogóle konwencji…

– Proszę nie gadać i już.

– Ale to jest opera buffa!

Witaj! Prawdopodobnie zastanawiasz się od dłuższego czasu czy jesteś w ciąży. Obserwujesz siebie, swoje ciało i swoje zachowanie. Przeglądasz setki stron internetowych by sprawdzić jakie są objawy ciąży. Nie martw się! Ten prosty i krótki test ciążowy pozwoli Ci zapoznać się z najpopularniejszymi medycznie potwierdzonymi objawami ciąży i ocenić prawdopodobieństwo tego, czy jesteś w ciąży.

Dzięki naszej stronie całkowicie bezpłatnie i bezpiecznie sprawdzisz, czy masz objawy typowe dla ciąży. Wystarczy wypełnić krótki test ciążowy, nie zajmie Ci to więcej niż 3 minuty. Nasza metodologia określania tego czy jesteś w ciąży opiera się na doświadczeniu oraz algorytmach porównujących podstawowe dane statystyczny zebrane w naszym systemie.

[źródło]

*

– Jest Maestro znany jako „dyrygent od Zelenki”. Lubi pan tego kompozytora jako osobę? […]

– Ile czasu spędza Maestro nad traktatami i rękopisami? […]

– Co praskie zespoły, którymi Maestro kieruje, wniosły na dość już zatłoczoną scenę muzyki dawnej? […]

– Chciał Maestro pokazać belgijskim autorytetom, jak należy wykonywać muzykę dawną? […]

– Gdy oglądam Maestro w trakcie koncertów, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest pan bardzo szczęśliwy dyrygując. […]

[Pytania zadawane przez Joannę Michalską Václavowi Luksowi, źródło]

*

Proszę o nie zamieszczanie w grupie postów, które nie dotyczą Świętego Ojca PIO. Wszystkie inne będą usuwane.

[źródło]

*

Oczywisty brak symfonii wśród dzieł Hummela może być prawdopodobnie tłumaczony przez fakt, iż nie mógł podążać za beethovenowskimi innowacjami na tym polu. Jednak nie wyjaśnia to, dlaczego nie skomponował symfonii w stylu Haydna.

[wikipedia]

*

Queerowa perspektywa przede wszystkim odrzuca esencjalistyczne myślenie o seksualności człowieka. Czy wobec tego zamiast skrótu LGBTQ bardziej odpowiednie byłoby sformułowanie LGBT i Q?

[Michał Góra, źródło]

memoriam1 memoriam3

Trzecia odsłona najgorętszych nazwisk młodych polskich twórców. Kolej na duet Kupczak-Głowicka. Sławomir Kupczak stosuje w swej muzyce media elektroniczne i skłania się ku branym od razu w nawias gestom neoromantycznym. […] Fragmenty najcenniejszych tekstów kulturowych wystrzelonych w przestrzeń kosmiczną na pokładzie tytułowej sondy, które przetrwają zapewne cały układ słoneczny, stają się pretekstem do postawienia ludzkości diagnozy dalekiej od optymizmu.  […]W Requiem dla Ikony […] inspirowane archiwalnymi dokumentami i zdjęciami libretto Krystiana Lady, muzyka na żywe instrumenty, głos i elektronikę, wreszcie moda i taniec złożą się na fascynujący portret jednej z ikon XX wieku.

[Teatr Wielki-Opera Narodowa w Warszawie, źródło]

*

Kuczok: „Kutas” ma swoją wyczuwalną materię. Pustkowiak: „Cipa” kojarzy mi się z czymś sarmackim

[Wyborcza.pl, źródło]

*

Zaraz po PPA otrzymałam setki wiadomości od dzieciaków i fanów nagrania, z których płynął przekaz – narkotyki są fajne. Nie było to moją intencją. Dla mnie tekst tej piosenki jest oczywisty, cała historia kończy się tragicznie, a ja nie myślałam o sobie, że będę polską Amy Winehouse. Jednak mocne „Hera Koka Hasz LSD” zostało w głowach nastolatków. Robiąc teledysk, przede wszystkim chciałam pozbyć się wrażenia, że namawiam do brania. – Klip jest przerażający, dramatyczny i nie pozostawia wątpliwości – mówi Karolina Czarnecka.

[źródło]

*

głód i ubóstwo w kraju,dzieci nie mają co jeść ,rodziny wyrzucani z mieszkań na bróg ,a gajowy się byczy za podatnika kasę i szyderczo wytrzeszcza kły

[komentarz o Bronisławie Komorowskim pod tym artykułem]

*

Byłam w odwiedzinach u młodej matki. W salonie stał nocnik z kupą. Moja znajoma podaje herbatę, ciasteczka, a kupa stoi. A ja mówię: „Słuchaj, a to?”. Ona: „Wiesz, co ja wyczytałam? Kupa to jest cząstka dziecka tożsamości, dziecka dzieło. Nie możesz mu pokazać braku szacunku i po prostu jej wyrzucić”.

[źródło]

Ten tekst powstaje po to, żeby cipka była cipką. Radosną, szczęśliwą i naturalną. A siur był siurem. A nie narzędziem zbrodni, „zdechłą glistą”, obiektem kpin czy żartów.

 [Anna Mucha, źródło]

*

Świat pełen jest tajemnic

I ciepłych miękkich brązów

[Olga/Kora Jackowska]

*

Wojciech Sadurski jest profesorem filozofii prawa na Uniwersytecie Sydnejskim i profesorem w Centrum Europejskim UW

[wyborcza.pl]

*

I rzeczywiście, już w „Psiej trawce” Queneau otwiera podwoje i wpuszcza wdzierający się z impetem język mówiony – mowę potoczną pełną pomyłek, przekręceń słów i bełkotliwej gadaniny. Wszystko to nie tyle przedstawia powieściową intrygę, ile ją stwarza. To właśnie plotka napędza kryminalną intrygę. Sens tej pierwszej jest zniekształcany przez kolejne powtarzające ją postaci. W ten sposób język staje się w „Psiej trawce” dosłownie narzędziem zbrodni.

 [Piotr Sadzik, źródło]

*

Niedopuszczalne jest zażywanie w godzinach pracy napojów alkoholowych lub innych środków odurzających i praca pod ich wpływem.

[Regulamin Instytutu Biologii Ssaków PAN, źródło]

*

Z Bargielską jest tak, że czasami nie wiadomo, czy toczy z czytelnika przysłowiową bekę, czy jest śmiertelnie poważna. Jednak w swojej piątej poetyckiej książce nawet jeśli toczy bekę, to robi to śmiertelnie poważnie.

[Bartosz Sadulski, źródło]

*

Ile jabłek musimy zjeść, żeby rosyjskie embargo nam nie zaszkodziło? Może lepiej jeść śliwki?

[Wadim Makarenko, wyborcza.pl]

*

Joga to nie droga do Boga

[ks. Sergiusz Orzeszko, źródło]