Archives for posts with tag: zasłona

– Zapaliłabym papierosa…

– A co, rzuciłaś?

– A nie, ja nie palę.

– Jak tam twoje „mentalne ściany abstrakcji”*? Mój „krajobraz uczuć”* nieźle.

– Uszczelniam ściany wyobraźnią. Właściwie… Wygłuszam.

– Jak zrobisz sobie okienko, to będziesz mógł popatrzeć na mój krajobraz.

– A w okienku sobie zazdroskę zamontuję, poza firanką, zasłonką i roletą, żebyś ty nie mógł zaglądać.

– Aż tak? nie wymagam, żebyś mi robił portfenetrę, ale chociaż lufcik?

– Przemyślę to… W ogóle nie jestem do żadnego okna przekonany. Chyba zdecyduję się na peryskop.

– Okej. Jakbyś jednak zdecydował się na jakąś niewielką oścież, to mój krajobraz będzie czekał.

——————————————————————–

* Sformułowania z omówienia testu charakterologicznego.

– Luty, a ja idę ulicą, tanecznym podrygując krokiem, bo słucham… Tańca siedmiu zasłon z Salome! To co, wpadniecie czy jednak nie?

– My jednak nie. Pamiętaj, że przy tańcu siedmiu zasłon trzeba się rozbierać, powinieneś więc dojść tam nagi.

[mój „taniec” odbywał się przy muzyce od 4’30”; wiem, że Salome dopiero co była, ale co ja poradzę, że wiosna]