Archives for posts with tag: zawód

– Chciałbym żel: bezsmakowy, bezzapachowy, wydajny i tani.

– Proszę.

– Pięćdziesiąt dziewięć złotych za dwieście mililitrów?!

– Bo my mamy tylko profesjonalne żele.

– A nie, proszę pana, ja się jebię amatorsko.

– Co tam?

– A nic.

– Przytulam.

*

– Cześć.

– Cześć.

– Wy się chyba znacie.

– Możliwe. Pewnie stąd.

– A nie ze spraw zawodowych…?

– Przepraszam, muszę iść.

*

– Popatrz, jakie on ma plecy!

– Po co komu takie plecy, na co?

– Żeby mógł na mnie nasikać!

– Na siłę się ze mną całowała, bo już nie miałem siły walczyć.

*

– A ten pedał?

– Mnie to gówno interesuje…

*

– Grozisz – masz.

*

– Jak tam?

– Zależy, czy dzisiaj, czy ogólnie.

– Ogólnie.

– Chujowo.

– A dzisiaj?

– Też chujowo.

*

– Nie możesz przecież wykluczyć, że się jeszcze zarazisz… znaczy: zakochasz

*

– Jestem zły, bo jestem rozgoryczony i zawiedziony.