Archives for posts with tag: zdrowie

– Co pijesz?

– Bezalkoholowe.

– A co, pakujesz czy jesteś chory na coś?

– A to taka musi być alternatywa?

– A nie, racja, nie musi. Może być w pakiecie.

 

– Przed świętami było tak: -prawie 68 kg, -9,2 kg tkanki tłuszczowej (13,2%), -55,7 kg masy mięśniowej (82%), -2,9 kg tkanki kostnej, -41 kg wody (60%). Po świętach pewnie z grubsza jest tak samo, z tym, że mam 3 promile majonezu i 5 promili cukru we krwi.

– Brakuje informacji o ilości neurotoksycznych substancji związanych z dysmorfofobią, tudzież ortoreksją, uderzających do mózgu w postaci gazów cuchnących słabo skrywaną nienawiścią do samego siebie. Po fakcie publikacji tego rodzaju danych można przypuszczać, że musi być tych toksyn sporo.

 

 

– Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, zdrowia, szczęścia, pomyślności. I żebyś może wrócił na łono kościoła…

– Babciu, ty się zastanów, czy ty mi zdrowia życzysz, czy nawrócenia.

– Chyba nikt nie obciąga w smakowych prezerwatywach…

– No, chyba tylko w broszurkach „Z bezpiecznym seksem za pan brat!”.

– Tam to jest, że lesbijki mają robić minetę przez ceratkę.

– No, wyobrażam sobie takie stare lesbijki, jak umawiają się na seks randkę, a potem ściągają ze stołu taką starą ceratę.

– Taką w kółka brązowe od kawy!

– Tak! W sumie dwie pieczenie na jednym ogniu. Umawiasz się na seks, a przy okazji kumpela wymyje ci ceratę! Od lat nieczyszczoną!

– Spojrzałem na tę wodę, Perlage, i jak zwykle pomyślałem: co za durna nazwa. I nagle oświeciło mnie, że to się miało chyba kojarzyć z Perrier!

– Możliwe. Zatem kolejny hitowy produkt powinien się nazywać Cisevianka.

– Światowittel.

– Kinga Pellerińska.

– Może od razu Świętopielgrzymska, będzie na czasie.

– Polinaris też patriotycznie.

– Niektórzy bardzo przeżywają swoją trzydziestkę. Ja ten kryzys zaliczyłem jakoś przed nią, a teraz mam luz. A nawet więcej: po raz pierwszy czuję się na swoim miejscu. Pierwszy etat, i to fajny, dużo ciekawej pracy i współpracy, publikacje, podróże itepe. Ty chyba zresztą podobnie?

– No, ja też jakoś bardzo nie przeżywam utraty młodości. Zdrowia. Chęci do życia, przyjemności, wolnego czasu…

 

– Jak ktoś coś pisze o polityce, wynikach sportowych, przebiegniętych kilometrach albo innych nudnych lub wkurzających rzeczach na fejsbuku, to go wyłączam. Bo co od razu będę usuwać.

– Ja też wyłączam. Na przykład jak pisze coś przeciw pigułkom po albo aborcji.

– A, to ja bym rozważał usunięcie.

Mam wybór: mogę opakować męskość mojego synka w szaty wojownika i zafundować mu miecz. Mogę też zbudować wokół męskości narrację opiekuńczą

[Agnieszka Graff, źródło]

*

A co na ten temat myślą seksuolodzy? Iza Jąderek mówi: – Seks oralny jest jedną z najbardziej przyjemnych i satysfakcjonujących pieszczot dla mężczyzn.

[źródło, podrzucone przez Tajnego D.]

*

Na dramatycznej konferencji prasowej ujawniono jak czołowemu amerykańskiemu profesorowi udało się przywrócić młodzieńczą młodość starzejącej się skórze. […]

Co każe tym komórkom skóry rozpadać się? Nie jest to brak nawilżenia jak twierdzą slogany wielkich firm kosmetycznych. Gdyby tak było potrzebowałabyś tylko mydła i wody, by być wiecznie młoda. […] Ciało w pewnym wieku przestaje produkować ten pokarm dla DNA. Innymi słowy skóra umiera przez śmierć głodową. […]

 Wygładzić warstę szorstkiej, chropatej tkanki skórnej, która latami przykrywała Twój blask piękna. Odżywić wszystkie zmarszczki i linie, tak że zaczną znikać w niezwykle krótkim czasie.

[źródło]

*

Nagrody fundacji Right Livelihood przyznawane są od 1985 roku osobom lub organizacjom, których dorobek nie znajduje uznania wśród członków komitetów noblowskich. Alternatywnego Nobla ustanowił w 1980 roku szwedzko-niemiecki filantrop Jakob von Uexkull.

[źródło]

*

Witaj,
Jak się masz, jak to życie i zdrowie? Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze z tobą. Nazywam się panna Nora, ja zobaczyć dzisiaj swój profil tutaj na i lubię go, dlatego i upuść to kilka linijek słów do was przyjaźń, i wyśle Ci moje zdjęcia po mnie tutaj odpowiadać, czekam na odpowiedź

[ze spamu]

*

Mówi się, że jak chcesz uderzyć psa, kij się zawsze znajdzie. Odwróciłabym to porzekadło: jak masz kij, to zawsze znajdziesz jakiegoś psa. […]

 Tak niestosownie agresywne reakcje wobec kobiet grafomanek mają więc nie tylko wymiar seksistowski, ale także klasowy. Kobiety są nie tylko gorsze jako kobiety, ale również jako reprezentantki gorszego sektora klasy średniej.

[Kinga Dunin, źródło]

*

Skojarzenie współczesnej opery z futuryzmem jest zresztą naturalne. To właśnie w kontekście pierwszej awangardy rodził się nowy gatunek coraz bardziej popularnego dziś eksperymentalnego teatru muzycznego. Rodowód współczesnej opery to więc raczej futuryzm niż weryzm, czyli opera ze szkoły Moniuszki i Pucciniego. Raczej mikrotony Matiuszyna i „Czarny kwadrat” Malewicza, niż motywy przewodnie Wagnera i inscenizowany dramat.

[Monika Pasiecznik, źródło]

 

– Przyłapałem się dziś na tym, że wychodząc do filharmonii, biorę tabletkę na serce, od bólu głowy, pobudzającą i przeciwalergiczną.

– I co, pomaga?

– Dziś nie pomogło.

– I wie pan, wysłała go do laryngologa i napisała na skierowaniu przypuszczalne rozpoznanie, ale bardzo niewyraźnie. On miał niedosłuch, a laryngolożka też niedowidząca, więc przeczytała, że chodzi o błędnik. I sadza go na krześle, kręci nim dookoła, potrząsa nim, coś tam mu macha przed oczyma, a on przerażony. To lekarka patrzy drugi raz uważniej na skierowanie, a tam, że niedosłuch. Więc pochyliła się nad nim i ryknęła mu do ucha, niby szeptem: „JEDEN!!! No i co pan usłyszał?”

Znajomy tłumaczy swoje plany otorynolaryngologiczne.

– Muszę wyciąć migdałki, bo to groźne, powoduje niedotlenienie, bezdech i może prowadzić do chorób serca.

– Ale to nie groźne? Takie chore serce?

– Moje serce i tak już jest chore i smutne.

– No to czas uleczyć serce przez migdałki!

Szukałem dobrego wykonania tej fugi, dość lekkiego, by podkreślić jej nieoczywistą melancholię, i udało mi się trafić na Helmuta Walchę. Na jego wykonaniach się poniekąd wychowywałem. Ale dziś raz pierwszy poszukałem informacji o nim i dowiedziałem się, że był niewidomy od 19 roku życia w następstwie szczepionki przeciwko ospie.

– Sport to jednak zdrowie. Gdybyśmy szli pod górę Tamką, to niechybnie dostalibyśmy po pysku od pijanych drecholi – ale ponieważ biegliśmy, to tylko obrzucili nas butelkami (niecelnie).

– Tacy pobożni młodzieńcy mogą być nerwowi, bo odczuwają podziemne wibracje z powodu wiercenia tunelu metra. Boją się piekła.

Rodzice wyjechali na weekend i poprosili mnie o popilnowanie domu i zwierząt. Zaprosiliśmy więc z Rabbiem w niedzielę dwoje znajomych na wczesny obiad w formie grillowej. Rodzice mają wrócić przed zachodem słońca.

– A co będzie jak nas przyłapią? Trzeba schować alkohol!

– Phi, jaki tam alkohol. Duzi jesteśmy, w tym wieku to schować trzeba karkówkę, bo będzie wykład, że cholesterol…

Sylwia Gruchała w zaawansowanej ciąży!

[pudelek.pl]

*

Po tym, kogo głoszą uzdrowiciele, można rozpoznać, czy działają z mocy Boga, czy innych sił. Bo jak mówi ks. Rafał Kowalski, szef wrocławskiego „Gościa Niedzielnego”, dla swoich celów szatan też może kogoś uzdrowić.

[ks. Rafał Kowalski]

*

Oddajcie Mu raka, oddajcie Mu strach, nieprzebaczenie, złość, przekleństwa, pozamałżeński seks, depresję, nadciśnienie, oddajcie Mu wszystko, to co złe.

[ks. J. B. Bashobora]

*

Tego dnia Maria Knapik-Sztramko była zdenerwowana. Już od kilku godzin wszystko wskazywało na to, że jej drugi koncert w Carnegie Hall w Nowym Jorku – najsłynniejszej sali koncertowej świata – będzie klapą. Jadąc metrem znalazła mały pieniążek, ale niestety odwrócony reszką do góry. To nie był dobry znak. Podniosła go, przekręciła orzełkiem do góry i włożyła w nuty. Gdy zjawiła się w Carnegie Hall i porosiła o klucz do garderoby, dostała, ale do oznaczonej literą C, nie A, jak poprzednim razem, gdy śpiewała Beethovena i odniosła sukces. To znowu nie był dobry znak. Kiedy wypakowywała torbę, okazało się, że woda mineralna, którą zawsze przy sobie nosi przewróciła się i zalała nuty. Ciężkie, sklejone zamoczone nie nadawały się do użytku. Kolejny zły znak.

[tutaj]

*

I wciąż uwielbia umierać na scenie. Mówi: „Można umrzeć, a potem wstać i zebrać znakomite oklaski”.

[Aleksandra Kurzak tutaj]

*

Radwańska na drodze do chwały. Przeskoczyła chiński mur

[tvn24]

*

…najlepiej jeździ się powoli […] wiem, jak kruchy jest człowiek […] dostanie się w machinę prokuratora […] nie wiem, jaką karę poniesie w kodeksie karnym przewidzianą, nie chciałbym, żeby poniósł jakąkolwiek karę…

[Włodzimierz Zientarski w tvn24 o wypadku podczas wyścigu w Poznaniu]

*

Pewnie do dziś byliby [Paktofonika] znani tylko wąskiej grupie fanów zespołu, gdyby nie młody scenarzysta Maciej Pisuk, który w 2008 roku wydał książkę „Paktofonika – Przewodnik Krytyki Politycznej”.

[Natalia Lesz]

Ząbkuję ostatnio i mam lekką temperaturę, śpię kiepsko i mi się roi. Niedawno, kiedy tak leżałem w półśnie, przyszło mi na myśl, że popularne ostatnio skróty litera+cyfra od imienia papieża można odczytać jako numer w klasyfikacji medycznej ICD-10. I oto, co się okazało po zerknięciu do owego spisu chorób:

Jan Paweł II  J.02 – ostre zapalenie gardła oraz P.02 – problemy z łożyskiem, pępowiną i błonami płodowymi

Benedykt XVI B.16 wirusowe zapalenie wątroby typu B

Franciszek I  F.01 – demencja naczyniowa

Do kompletu jeszcze:

Pius XII – P.12.0 – krwiak podokostnowy powstały przy porodzie

Hadrian VI – H.06 – choroby narządu łzowego

Grzegorz I Wielki – G.01 – zapalenie opon mózgowych pochodzenia bakteryjnego

Leon XIII – L.13.0 – opryszczkowate zapalenie skóry

Klemens XIII – K.13.0 – zajady

Innocenty XII – I.12 – nefropatia związana z nadciśnieniem

Urban IV – U.04 – SARS

Marcelin II – M.02 – artretyzm

Celestyn I – C.01 – guz złośliwy podstawy języka

Aleksander VIII – A.08 – zapalenie jelit wywołane rotawirusem

Wiktor I – V.01 – obrażenia w wypadku komunikacyjnym

Roman I – R.01 – szmery sercowe

Eugeniusz III – E.03 – niedoczynność tarczycy

a dzisiejszy odcinek sponsoruje:

Klemens V – K.05.2  pericoronitis acuta, czyli to, co mi właśnie dolega.

– Szczury niczego już chyba groźnego w naszych czasach w Warszawie nie przenoszą?

– Dżumy raczej nie.

– Dżumę XX wieku w każdym razie przenoszą sami ludzie.

Dziś pragnę oddać głos niezwykłej lekarce, kompozytorce, piosenkarce, a przede wszystkim – poetce. Ona łączy w sobie i skupia jak soczewka trzy najważniejsze, najbardziej inspirujące mnie tematyki: literaturę, medycynę i muzykę. Najlepiej, jeśli damy przemówić (i zaśpiewać) samej autorce.

MOJE DOŚWIADCZENIE

 

Lek „X-Y” pacjentowi G. J. zaaplikowałam,

gdy już cienia nadziei na jego wyleczenie nie miałam.

 

Oporny na leczenie wyprysk hyperkeratotyczny stóp,

Nie opuściłby pacjenta tego z pewnością już po sam grób,

 

Gdybym nowego preparatu – dwa razy na dzień nie zastosowała,

Postać maści, nie kremu, w tym przypadku leczniczym wybrała.

 

Pozytywny efekt terapeutyczny był natychmiastowy !

Doprowadził on mnie i pacjenta niemal o zawrót głowy.

 

Tak szybkie ustępowanie przewlekłych ognisk chorobowych,

Równolegle podana regresja objawów podmiotowych,

 

A więc zmniejszenie świądu, bólu, uczucia „kłucia”, „ściągania’,

Od tej chwili, można powiedzieć, pacjent nie chodzi, lecz – gania !

 

Żadnych objawów niepożądanych nie zaobserwowałam,

Choć pilnie pacjenta, podczas badania, zawsze oglądałam.

 

Z radością pozytywny efekt terapii odnotowałam,

Lek „X-Y” dla opornych dermatoz – zarezerwowałam.

Polecam też piosenkę Miłość kontra śmierć  oraz galerię zdjęć autorki.

Obraz 563

Stronę tej pani pokazał mi Rabbio, spędziliśmy na niej bitą godzinę. Teksty, galerie, nagrania. Nie do opisania.

– […] Nie zakładam.

– Co? Niespodzianka?

– Nie zakładam.

– No tak, to może być niespodzianka.

– Ale nie zakładam. Może być miła albo nie. Więc nie zakładam.

– No jak się nie zakłada, to może być niemiła.

– Nie wiem. Można nic nie czuć.