Archives for posts with tag: zęby

– Co się tak szczerzysz?

– Bo popatrz, jaki uroczy. Ma włosy jak szczoteczka!

– Szczoteczka do czego?

– Do zębów przecież, dlatego się szczerzę!

– Nie rozumiem, po co te elektryczne szczoteczki do zębów są takie duże. Mogłyby być takie małe jak sama końcówka.

– To w sumie ona myje, więc po co reszta.

– W sumie to ja myję zęby, więc po co szczoteczka?

 

 

Josif Brodski

BEZ LATARNI

Gdy w nocy wyjrzysz przez okno – od razu
wiesz, jak daleko może być do wiosny;
zwykłym sylwetkom narzutowych głazów
nie będzie bliżej do rosnącej sosny.

Z niedostrzegalnym uśmiechem spryciarza
przeciągasz nitkę przez zęby w skupieniu,
ażeby palce (albo mięśnie twarzy)
łatwiej przekonać o swoim istnieniu.

A serce w piersi skacze i szaleje
z obawy przed tym ponurym milczeniem
przestrzeni, która przed tobą czernieje
tak jak ciągnące się za tobą cienie.

[przeł. Stanisław Barańczak]

– Ja już wiem, wyście pojechali zbierać te małże wcale nie w celach naukowych, tylko żeby je zeżreć.

– Etam, pojechaliśmy zbierać, bo moja koleżanka z pracy chce zrobić habilitację, ale nie ma z czego i potrzebne jej małże. Doktorat zrobiła też z małży, ale kopalnych.

– Och, to można powiedzieć, że ona zęby na nich zjadła!

Truizm bywa dla wiedzy tym, czym kicz dla sztuki. A przynajmniej uczuć.

Tango
Z różą w zębach
Spróbuj odebrać mi tę różę
Ustami po nią śmiało sięgaj
Jeżeli pragniesz
Bym tańczyła
Z tobą dłużej

[J. Kofta]

To może ogolisz mi głowę?

Ciągle ktoś chce, żebym mu golił głowę. A dla mnie golenie czyjejś głowy jest równie zajmujące, jak mycie komuś zębów.