Archives for posts with tag: Żeromski

Katarzyna Waśniewska (22 l.), matka tragicznie zmarłej Madzi (†6 mies.) z Sosnowca, utrzymuje, że córeczka zginęła, bo wypadła jej ze śliskiego kocyka i uderzyła główką o próg w mieszkaniu. Aby to zweryfikować, „Super Express” wspólnie z detektywem Krzysztofem Rutkowskim (52 l.) przeprowadził eksperyment. Użyliśmy w nim identycznego kocyka jak ten, w który owinięta była Madzia w dniu swojej śmierci. Wynika z niego, że nieopatrzne upuszczenie dziecka jest praktycznie niemożliwe.

[Super Express]

*

Obrzydłówek jest otoczony przez sinawe pasmo lasu a gdzie niegdzie rosną pojedyncze chojaki, leżą też tam pastwiska na których rosną żółte trawy które umierają przedwcześnie.

[ze streszczenia na ściądze.pl]

*

Gra aktorów doskonała. Reżyser lubiany przeze mnie. Scenografię podziwiam, albowiem spędziłam trochę czasu w Afryce Pólnocnej i znam ten klimat, natomiast zarówno temat filmu i scenariusz są bez sensu i równie dobrze kultura mogłaby bez szwanku dla siebie obejść się bez tego „dzieła”.

[recenzja widza tutaj]

*

W 1980 podczas spotkania UNIV jeden student spytał Jana Pawła II, czemu na placu brakuje wizerunku Matki Bożej. Papież zgodził się na jego wykonanie. Projekt przedstawili ludzie z Opus Dei, wykonał go Javier Cotello, hiszpański architekt. Na przeszkodzie do realizacji projektu stanął zamach na życie Papieża.

[wikipedia]

*

Marc Ouellet, Arcybiskup Queubeck

[podpis na pasku tvn24]

*

To są moralni szmaciarze.

[Paweł Moczydłowski, były szef więziennictwa, o osadzonych]

*

[…] ma córkę Świetlanę Natalię Irinę Stanisławę, urodzoną w 1999, ochrzczoną w Drohiczynie – historycznej stolicy Podlasia – w dniu 10 czerwca 1999 przez Legata Papieskiego, Jego Eminencję ks. Kazimierza Kardynała Świątka z Mińska na Białorusi, w trakcie Mszy św. po Nabożeństwie Ekumenicznym z udziałem Jego Świątobliwości Ojca św. Jana Pawła II oraz urodzonego 20.X.2000 syna Warcisława Wiktoryna Ottona Macieja, ochrzczonego przez Jego Eminencję Ks. Józefa Kardynała Glempa Prymasa Polski w dniu 2 lutego 2001. Najmłodszym dzieckiem jest Klara Benedykta Ewa Izabella Helena ur. 24. czerwca 2006, ochrzczona w Kuczynie na Podlasiu 11. czerwca 2007 przez Ich Ekscelencje Księży Biskupów Antoniego Dydycza Ordynariusza Drohiczyńskiego, Stanisław Stefanka Ordynariusza Łomżyńskiego oraz Tadeusza Bronakowskiego Sufragana Łomżyńskiego.

[ze strony G. Rokosza, źródło]

*

Bedtime- nowy rytuał na dobranoc, dzięki któremu Twoje dziecko będzie lepiej spało

[reklama]

*

Konsekwencje tego wszystkiego w kształcie teatralnego życia, teatralnej twórczości trudno na razie ocenić. Twórcy robią dalej swoje, choć – w moim przynajmniej poczuciu – w impecie rozwoju i ekspansji młodego teatru coś się skurczyło.

[Krystian Lupa tutaj]

Właśnie Judym tłumaczył matce coś interesującego, gdy uczuł, że go malec zaczyna łechtać po łydkach. W pierwszej chwili sądził, że mu się zdaje, ale wkrótce, rzuciwszy okiem, zobaczył na obliczu łobuza znamię chytrości i wywieszony język, którym ten pomagał sobie niejako w procedurze łechtania. Dyzio wsuwał rękę między nogawicę spodni Judyma i cholewkę jego kamaszka, odchylał skarpetkę i wodził po gołej skórze długą, ostrą słomą. Judym nie zwracał na to uwagi, w nadziei że mania psotnicza ominie małego towarzysza drogi. Stało się przeciwnie. Dyzio wynalazł pod siedzeniem jakiś zabłąkany długi, ostry badyl i tym sięgał aż do kolana. I to mu nie wystarczyło: wyskubywał nitki ze skarpetek, usiłował zdjął kamasz, zawijał ineksprymable, dopóki się dało itd. Poczęło to wreszcie doktora drażnić. Odsunął szorstkim ruchem rękę łobuza raz, drugi, trzeci. Wszystko na nic. Język, wywieszony na bok, coraz bardziej wskazywał, że gotują się nowe eksperymenty. […]

Skoro tylko powóz się wstrzymał, otwarł drzwiczki, jednym zamachem skoczył na ziemię i wyciągnął ze sobą Dyzia. Tam ujął go za kark lewą ręką, przechylił w sposób właściwy na kolanie i wysypał mu prawą około trzydziestu klapsów spod ciemnej gwiazdy.

[Żeromski, Ludzie bezdomni, rozdział pt. Swawolny Dyzio]