Archives for posts with tag: złowrogo

Lot się opóźniał i opóźniał, aż wreszcie odwołali i trzeba znaleźć sobie jakiś zastępczy. Przeganiają kilkudziesięcioro czekających do odległego stanowiska, gdzie można przebukować bilet. Przemieszczamy się sprawnie, więc zajmujemy niezłe miejsce w kolejce: przed nami nie więcej niż dwadzieścia osób, za nami – trzydzieści. Rozmawiamy ze stojącą obok dziewczyną. Następny sensowny lot jest za siedem godzin, co nie jest wiadomością dobrą (bo to w sumie dziewięć godzin później niż pierwotna godzina wylotu), ale nie jest też wybitnie złą (bo da się dolecieć jeszcze tego samego dnia).

– No trudno, poczekamy i może będą miejsca na tym popołudniowym locie – mówię pogodnie.

– I tak już jesteśmy wygrani – stwierdza dziewczyna – a jak bardzo jesteśmy wygrani, to się jeszcze dowiemy – dodaje złowrogo.

– Co to znaczy riefen die beiden? „Zawołały złowrogo”?

– Nie „złowrogo”, tylko „obie”.

– Aha. Po niemiecku to co drugie słowo brzmi złowrogo.