Archives for posts with tag: zoologia

Frazy, po których trafiano w ostatnim kwartale przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

 

 

dupczenie aleksandra

wizyta montera film porno

rzeżączka inna nazwa

czikulinka denerwuje

ulgix na pierdy

fyflok

przesłyszenia przejęzyczenia dziwne skojarzenia

i must be cruel only to be kind tłumaczenia

oj nie powstanę bom zamurowana

w jaki sposób dzik spędza zimę

piepszenie statystek w kakalko

śmierć antona weberna

ubrudze czymś potocznie

porno puszysta sra

bachor opowiadania erotyczne

autofellatio nauka trening

cytologie opowiadania erotyczne

marnacja antonimy

sztuczne fiolki lewicowe

nie do kata on należy

– I co dalej robisz?

– Och, nie wiem!!! Czy efektownie się żachnąłem?

– Bardzo.

– Ciekawe swoją drogą, czy „żachnąć się” jest związane z żachwą. Ona się w sumie tak miota, żacha. Jak myślisz?

– A co to jest żachwa?

– Zgaduj!

– Jakaś grupa ludzi? Coś jak żacy? Dziatwa? Ciżba? Taka grupa ludzi rozpaczająca nad czymś.

– Bo się żacha?

– No, no!

– Nie-e.

– Hm, to może jakieś urządzenie? Część urządzenia? Kolejny sworzeń albo brzechwa?

– To żyje.

– Zwierzątko? No to koniec, przed upływem godziny stąd nie wyjdziemy.

– Zgaduj.

– Raczej mi się nie kojarzy z oborą, stajnią, nic hodowlanego.

– Nie.

– Dzikie zwierzę?

– Tak.

– Leśne?

– Podmorskie.

– Jakiś jeden z tych rodzajów kiełbików?

– O! A co to kiełbiki?

– Coś takiego jak żachwa.

– Nie, nie jest to ryba. Popatrz, narysuję ci.

– Kurka.

– Ko, ko?

– Nie „ko, ko”, tylko kurka grzyb. Wygląda jak kurka.

– Bo nie umiem rysować. To jest taki koralowiec niby…

– Koralowe grzyby!

– Coś jakby jamochłon, znaczy.

– Znam jamochłony!

– One…

– Wywija ramiony*!

– W jakiej części ciała krewetka ma serce?

– W dupie!

– W głowie… ale podoba mi się twój tok myślenia.

en arche en

[źródło]

– Te stwory z twojego zdjęcia mają miny jak z rycin Jana Krzysztofa Kluka.

– Nie zwróciłem na to uwagi, ale masz rację.

– Ale chyba źrenice to raczej innego kształtu powinny mieć? Bo teraz wyglądają jak futro z lisa wyjedzone do cna przez mole…

– No widać, że są tym faktem zdziwione.

– Nie martw się, pająków ten środek na komary pewnie nie utruwa.

– A dlaczego?

– Bo to nie są owady.

– Niee?

– No nie.

– A co?

– No co.

– Skorupiaki?

– Nie…

– No bo one nie mają skorup. To co to są?

– No zgaduj. Podpowiem. One plotą takie…

– Sieci.

– Zwane inaczej…

– To są sieciaki!

– Ty, a foki to śpią w jakichś budach?

– Jakich znowu butach!

– Budach, psich budach, tyle że dla fok. Albo pod jakimś takim zadaszeniem…

– Nie wymawiaj przy mnie tego słowa. „Wiata” i „zadaszenie” to słowa-potwory.

– No dobrze, to za daszkiem takim, znaczy pod…?

– Gdzie tam. Kopią sobie taką…

– Norę? Jamę?

– Taa, jamę na metr i tylko im nos wystaje. Skąd jamę! Jamkę taką płytką, zagłębienie w piasku.

– Żeby im wiatr nie wiał?

– Im wiatr nie szkodzi. Chodzi o to, żeby się nie sturlały do morza, jak zasną.

– A co to za kwiatek mi przyniosłeś?

– Nie wiem, co to jest…

– Może przylaszczka?

– Nie, przylaszczka jest modra taka. Może złotokwiat?

– Nie, on ma pełniejsze kwiaty.

– To może jakaś stokrotka chińska?

– Chińska? U nas, pod mostem?

– No a chińskie biedronki? Zeżarły polskie.

– Naprawdę? Chińskie nam je zjadają?

– No.

– Ale stokrotka to nie zeżre chyba polskiej…?

– A chiński czosnek? Zeżarł przecież. Albo psy dingo.

– One to chyba wyginęły.

– Gdzie wyginęły, rozpleniły się! To dodo.

– Dodo. Ciekawe, co je z kolei zeżarło. Chyba człowiek.

– Sam się zeżarł. On jadł kamienie. I współżył z jakimś drzewem.

– No, jak współżył z drzewem, to nic dziwnego, że wyginął!

– Nasz żółw, oczywiście, nie siedziałby w żadnym terrarium, tylko chodził wolno po mieszkaniu.

– No jasne! A czy żółwie to brudzą?

– Niespecjalnie. To znaczy, wiadomo, wypróżniają się, ale one mają prosty przewód pokarmowy. Załatwiają się najczęściej jakoś przy lub tuż po jedzeniu, więc można zaraz sprzątnąć.

– Czyli będzie brudno tylko przy misce.

– Przy misce?! Wyobrażasz sobie żółwia jedzącego z miski? Psiej może!

– Oj tam, z miseczki małej, z talerzyka.

– Z podłogi po prostu.

– A co taki żółw właściwie je?

– No właśnie, co…?

– Nie wiem… Roszponkę, ziemniaczka gotowanego, rybę na parze…

– Aleś wymyślił! Solę w mleku, wiesz, i ragoût z królika na dokładkę. Je głównie zieleninę, tartą jarzynę, czasem trochę twarogu, jajko na twardo. Truskawkę.

– Truskawkę!

– To się nie ma co śmiać. Po konsumpcji truskawek żółw wygląda, jakby go coś próbowało zabić albo jakby on coś zabił. Ma głowę i pół skorupy oblepione czerwonymi skrzepami.

– To trzeba myć. A co taki żółw lubi robić?

– Kąpiele też. Ale głównie to wspinać się i zagrzebywać. Na przykład w tkaninach.

– Wspinać? Ojoj, a co, jak wespnie się wysoko i spadnie?

– A na co miałby się wspiąć?

– Nie wiem, na kredens?

– A, no jasne. Na kredens.

– Nie no, przecież one są wytrzymałe. Nic sobie nie zrobi.

– Na pudełko wlezie co najwyżej, na siatkę z zakupami, na przedłużacz się wdrapie.

– Ale taki żółw nie niszczy za bardzo, nie? Nie przegryza kabli? Nie żre butów?

– No, teoretycznie może nasikać do butów.

– To gdzie będziemy je trzymać?

– Może w szafce?

– Och, wspaniale! Masz jakąś szafkę na buty, o której nie wiem?

 

 

1. Bitch

Raz przelana czara goryczy to tak jakby podać komuś herbatę z arszenikiem :P
Także z góry uprzedzam. Wtedy to tylko homonto i bicz

2. Dominujący trąd

Zdecydowanie za długo jestem już sam. Dlatego też szukam chłopaka, chcę móc znów kochać i być kochanym. Na przeciw dominującemu trendowi samorealizacji.
Tak jak w opisie tylko interesuje mnie związek i tylko takich osób szukam do związku.

3. Diereza i diureza

Gdy w barze kłębi się dym,a ja nad likierem swym. Śnię, że przyjdzie on, mego serca champion

4. Zoologia fantastica

wyidealizowany swiat jest utopia,a marzenia to podnieta …..moja mysl

Nie bede owijal w bawelne. Interesuje mnie niezobowiazujaca zabawa z interesujacymi facetami ze Slaska i okolic. Naturalnie, obwarowane jest to kilkoma warunkami, z ktorych najwazniejszymi sa zdrowie, higiena i oczywiscie wzajemny pociag fizyczny – to odroznia nas od zwierzat, ktore tylko spelniaja potrzeby fizjologiczne.

5. Wpust i spust

to, że szukam towarzystwa do łożka nie znaczy, że wspuszczę do niego każdego

6. Dokowanie

lubie musztre dok trening , stopy

7. Jak byk, jak żubr, jak jak!

Patrzycie na mój profil i śmiejecie się bo jest inny od pozostałych tutaj.
A ja patrze się na wasze profile i się uśmiecham bo wszystkie są takie same…
JESTEM FACETEM:)
– WYGLĄDAM JAK FACET
– ZACHOWUJĘ SIĘ JAK FACET
– MÓWIĘ I ŻYJĘ JAK FACET

8. Postanowienia noworoczne

Zostawiłem dla kogoś wszystko a ten ktoś tego nie docenił !
Nieudany powrót do Polski ,po nowym roku Anglia !
Jebać Kurwy !

9. Emocje i emoty

Albo masz coś do powiedzenia albo milczysz i przyglądasz się temu jak drugi człowiek ginie, jak człowiek tonie we własnych łzach. Chcesz krzyknąć ale nie potrafisz, to nie to że nie potrafisz po prostu nie masz odwagi aby powiedzieć dość. NAPISZ:)

10. Im więcej ciebie, tym mnę

Im mniej wiesz lepiej śpisz .

– Co to za ludzie?

– Francuzi.

– Skąd wiesz? Nic nie mówili.

– Poczułem czosnek, ty nie?

– Ty, faktycznie Francuzi.

– No przecież mówię. Język francuski to ani langue d’oc, ani langue d’oïl, tylko langue d’ail.

Po tych frazach trafiano w ostatnim miesiącu czy dwóch przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

 

scenka rodzajowa o tolerancji do otylosci

masc do prosektorium

waginoplastyka wikipedia

autofellatio a opryszczka

rozwod z orzeczeniem winy hindus

eskatologia porno

katharsis i płacz

hoi greka

do kroćset katów wulgaryzm

wyciąg w góry konstrukcja

skrutynizacja

garb wielbłąda porno

uzupełnij słowniczek dziwnymi wyrazami które pamiętasz z dzieciństwa

tania pani rimming

porno teta i plimanik

– Pracujesz?

– Zaraz będę. Teraz czytam o narządzie. Lemieszowym.

– A, jest taki narząd.

– O, słyszałeś o nim. Wiesz gdzie?

– Nie na członku?

– Hm, brzmi ciekawie. No dobra, a jak myślisz – do czego służy?

– Nie wiem. Coś… Łączy? Coś dzieli?

– A jaki jest?

– Mały.

– Czemu?

– Bo najwyraźniej większy jest niepotrzebny.

 

 

[zob. też w kanał przed snem (I) oraz w kanał przed snem (II)]

– O jakich robakach była mowa?

– No właśnie nie wiem. Jakichś glebowych czerwiach toczących gnijące ciało? No ale to nie są robaki.

– Jak to?

– W sensie biologicznym to są larwy owadów, a owady to nie robaki.

– No to co to są robaki? Na przykład… Ślimak?

– Skoro ośmiornica to, sensu latiore, gad morski, to czemu nie.

– No to ja już nie wiem. Skoro ślimak to nie robak, to może… płaz?

– Zgadzam się, ślimak jest rozpłazczony, bardziej niż jakaś żaba, a traszka to już w ogóle.

– No, żaba to ma przynajmniej nogi. A on?

– On co ma?

– A on nie. On się tak płazi, a nie łazi. Płazińcem jest.

– Mój poprzedni kot to było Gerontko.

– Od Geronta? Wzięliście go, jak był bardzo stary?

– Nie, od Geronimusa. I on żyje.

– Naprawdę? Byłem przekonany, że nie.

– Żyje. Oddałem go do Grójca, bo nie mogłem się nim opiekować.

– Mam nadzieję, że mu tam dobrze.

– Pewnie tak. Był szczupły, ale teraz jest strasznie spasiony.

– Nowa pani go tak spasła?

– Nie wiem, czy go spasła, bo go ani razu nie odwiedziłem, bo go nie chciałem odwiedzać…

Po takich frazach trafiano w ostatnim miesiącu przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

 

dlaczego przymiotniki i przyslowki w reklamie kluski w rosole wystepuja czesto w stopniu najwyzszym

napiszę dalszy ciąg przygód pinokia

lep na kleszcze

ooo sex muskularni filmy

jak narysowac mrownika?

gejowska gąsienica na mykonos

podkładki stołowe ikea

negliz wiersze

rzygownik deszcz

womitiera

zdanie o dzik

studio miniatur te limfocyty w tych krwinkach

drugie dno dusiolka

 

 

– Ale nie przez krzaczory, dobrze?

– Przecież popsikaliśmy się tym na komary. Na kleszcze też pewnie działa.

– Ja tam nie wiem. Nigdy się tym nie psikałem. I nigdy nie miałem kleszcza. Kto wie, może ten środek je do mnie przyciągnie?

Wybór fraz z wyszukiwarek, po których trafiano w ostatnich tygodniach na mrówkodzika.

 

usta dziwki kwiat

bdsm nasikałam

szczyj bęben

potocznie o lichej rubaszce

jak zbierac mule

nie mam ścieżki do leszka

ja znam taki algorytm riposta

cytoostatnie biopodrygi

zwierzat domowych i dzikich osobliwie krajowych online

opowiadania erotyczne wymioty rzygi

dr ewa iwan chuchla wiek

ucukrować Словарь

lubisz rozmawiać o imponderabiliach ?

 

– Ależ pięknie śpiewa ten słowik u was!

– Daj spokój, on przesadza.

– Co ty, gdybym miał takiego słowika na balkonie, tobym umierał z miłości, czy jak tam.

– Ale co wieczór?!

– No, jak co wieczór, tobym pewnie wreszcie umarł.

– Kruk krukowi oka… Jak to się mówiło?

– Kurwa kurwie łba…

– …Nie wykole!

– Coo? To wiewiórka wiewiórce łba nie urwie?