Archives for posts with tag: zoologia

Po takich frazach trafiano w ostatnim miesiącu przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

 

dlaczego przymiotniki i przyslowki w reklamie kluski w rosole wystepuja czesto w stopniu najwyzszym

napiszę dalszy ciąg przygód pinokia

lep na kleszcze

ooo sex muskularni filmy

jak narysowac mrownika?

gejowska gąsienica na mykonos

podkładki stołowe ikea

negliz wiersze

rzygownik deszcz

womitiera

zdanie o dzik

studio miniatur te limfocyty w tych krwinkach

drugie dno dusiolka

 

 

– Ale nie przez krzaczory, dobrze?

– Przecież popsikaliśmy się tym na komary. Na kleszcze też pewnie działa.

– Ja tam nie wiem. Nigdy się tym nie psikałem. I nigdy nie miałem kleszcza. Kto wie, może ten środek je do mnie przyciągnie?

Wybór fraz z wyszukiwarek, po których trafiano w ostatnich tygodniach na mrówkodzika.

 

usta dziwki kwiat

bdsm nasikałam

szczyj bęben

potocznie o lichej rubaszce

jak zbierac mule

nie mam ścieżki do leszka

ja znam taki algorytm riposta

cytoostatnie biopodrygi

zwierzat domowych i dzikich osobliwie krajowych online

opowiadania erotyczne wymioty rzygi

dr ewa iwan chuchla wiek

ucukrować Словарь

lubisz rozmawiać o imponderabiliach ?

 

– Ależ pięknie śpiewa ten słowik u was!

– Daj spokój, on przesadza.

– Co ty, gdybym miał takiego słowika na balkonie, tobym umierał z miłości, czy jak tam.

– Ale co wieczór?!

– No, jak co wieczór, tobym pewnie wreszcie umarł.

– Kruk krukowi oka… Jak to się mówiło?

– Kurwa kurwie łba…

– …Nie wykole!

– Coo? To wiewiórka wiewiórce łba nie urwie?

Najciekawsze frazy, po których trafiano przez wyszukiwarki na mrówkodzika w ostatnim miesiącu czy dwóch.

 

repasator rajstop

łysy z charakterystyczna brodą niemiecki piosenkarz

pragmatyka a prakseologia

miłość ,pieszczoty romantyczność

babuszki ruchane przez dzieci

quam olim abrae promisisti

kobiecy blog dama pikowa wordpress

porno opowiadania o temacie perwersyjne zabawy na wsi

wsciekly jamnik

ropomaciczne wydzielanie u szynszyli

uvivane na butilki

męska sekcja śpiewaków w chórze synonimy

ruchanie małych krasnali

trąbik sfałdowany

 

– I co jeszcze widziałeś w tym programie?

– Tego brzydkiego, co żyje w grocie.

– To znaczy?

– Minogi to są ryby.

– A skąd ta uwaga?

– Bo to nie minóg.

– Tylko co?

– No ten. Taki ukwiał.

– Aksolotl?

– O właśnie.

– On też żyje w ciemności, to kto mu świeci?

– Jemu jest wszystko jedno, bo jest i tak ślepy.

– On jest ślepy właśnie dlatego, że żyje w ciemności.

– Ale płytko.

– I co to za różnica?

– No płytko pływa, to mu nie przeszkadza, że jest ciemno. On płytko żyje, bo głęboko to jest zimno, a on musi mieć ciepło.

– On ma zimno i dlatego jest, jaki jest!

– Aha. To może mu inne świecą?

– Jakie inne?

– Stworzenia. Na przykład te glony w ławicach. Plankton.

– A po co?

– Żeby mu nie było ciemno.

– Oglądałem kiedyś programy przyrodnicze na Discovery i się dużo dowiedziałem o różnych zwierzętach.

– Na przykład jakich?

– Morskich. Gady morskie i takie tam.

– Inne niż ośmiornice?

– Ośmiornice i mureny, wiesz, te, co mają duże zęby i pływają do tyłu.

– Wiem, to są chyba jakieś praryby, takie żywe skamieniałości.

– Tak, tak, te ryby głębinowe, co mają zębiska i świecą.

– Po co one świecą?

– No przecież nie można tak całe życie po ciemku.

– Ale sobie świecą czy innym?

– Sobie… I innym. Wabią pokarmy.

– To ma sens. Jak ćmy do światła.

– Ćmy morskie.

– Ale cały czas świecą?

– Głupi jesteś, cały czas. Przecież nie mogłyby spać.

„Luj to sens naszego życia, luj to byczek, pijany byczek, męska hołotka, żulik, bączek, chłopek, który czasem wraca przez park, albo pijany leży w rowie, na ławce na dworcu, albo w zupełnie nieoczekiwanym miejscu. Nasi Orfeusze pijani. Bo przecież ciota nie będzie się lesbijczyła z inną ciotą! Potrzebujemy heretyckiego mięsa!”

[cytat z Michała Witkowskiego za portalem fronda.pl, podkreślenie – mrówkodzik]

*

Oto jesteśmy w świecie, który dobrze znamy, a jednocześnie za nim tęsknimy. Paweł Szymański surkonwecjonalnie żongluje tradycją, lecz nie pozwala się w niej zadomowić, odbiera radość przewidywania muzycznej przeszłości, jakby chciał powiedzieć: do muzyki przeszłości nie ma powrotu, ale zawsze będziemy za nią tęsknić.

[Agata Kwiecińska, „Ruch Muzyczny” 3/2014]

*

Już po wspaniałej sesji, z jedyną i niepowtarzalna gwiazdą takiego formatu!! Aleksandra Kurzak!! Zyczę sobie, aby każdy tak swobodnie i pięknie pozował! Efekty na okładce książki, która ukarze się już wkrótce!

[GórajkaFOTO]

*

My mieszkańcy oś. Wróblowic w Krakowie i Ptaszkowej , kierując się zasadami rozświetlonymi ideami Asocjacji Promotorów Radosnego Ptaka, oświadczamy, co następuje: Jesteśmy wesołą gromadą posiadającą niebanalne poczucie humoru. Deklarujemy bezinteresowną pomoc dla naszych fruwających braci mniejszych, w tym szczególnie wróbelkom. Pragniemy nawiązać ścisłą współpracę między naszymi miejscowościami na polu kultury, ochrony środowiska i grillowania.”

[Tydzień Nowosądecki, nr 9(251)]

*

Innymi słowy robak jest mniejszy od krowy i nie potrzebuje dużego pastwiska.

[tvn24]

*

Płaski, tkany wzór jest widoczny po obu stronach, dzięki temu materiał jest dwustronny.

[Ikea]

*

Gdybyśmy tylko chronili drewno tak dobrze, jak chronimy siebie. Chroń swój dom lakierobejcą.

[reklama Sadolinu]

– Kto to napisał?

– Geoffrey Koziol z uniwersytetu w Kalafiorni.

– Kalafiornia? Bardzo mi się to podoba. A co to ma wspólnego z kalafiorami? Chodzi ci o wygląd ludzi tam?

– O ich głupotę.

– Ale kalafiory nie są chyba wybitnie głupimi roślinami.

– Ale  s ą  roślinami.

– Tak czy siak bardzo podoba mi się to określenie, Kalafiornia. Nie mogę się przestać śmiać. Brzmi, jakby tam hodowali kalafiory albo zajmowali się ich przetwórstwem na masową skalę.

– Bo się zajmują!

– Nie bądź taki surowy wobec Glenn Close.

– Wiesz, że taki szczur jest o wiele inteligentniejszy niż mysz? Różnica jest ogromna.

– No co ty.

– Naprawdę. Potrafi z tobą siedzieć, łasić się, towarzyszyć, czymś tam się zajmować, a taka mysz to tylko biega jak głupia i coś gryzie.

– I mówisz, że szczur poznaje człowieka?

– Jak najbardziej poznaje! Tak jak na przykład żółw.

– No fakt, żółw poznaje. 

– A szczur jest przecież o wiele bardziej zaawansowany.

– No tak, żółw ma i skorupę, i pazury…

– Szczur, mówię, że szczur jest bardziej zaawansowany!

– Szczur? Ale szczur ma tylko futro i ogon, i oczy, i tyle. A żółw ma to samo i jeszcze skorupę, więc wiesz.

– Ty jesteś porządny. I dlatego pozwalam ci jeść ser. Bo jak jesz ser, to tak ładnie jak mysz.

– Myszy nie lubią sera.

– A skąd pomysł, że myszy nie lubią sera?

– Bo sobie pomyślałem, że one wolą suchy chleb.

 – A to niby na jakiej podstawie?

– One wolą dostać ziarenko, suchy chleb, a nie jakiś ser. Ser nie chrupie, a one muszą mieć chrupiące.

– Skąd taka pewność?

– Spójrz na myszy, po co by im były takie zęby długie tutaj, jakby one nie lubiły chrupać.

– No nie wiem.

– O, mysz je marchewkę surową. Jabłko.

– To dlaczego jak są pułapki na myszy, to się tam wkłada ser?

– Może im pachnie i z większej odległości je zwabia. Myślę, że to jest głupie.

– Co jest głupie?

– Ten ser.

– Ale dlaczego?

– Bo one wolą chrupkie rzeczy. Zapytaj Marcina i Piotrka, oni mają szczury i myszy, i na pewno nie dają im sera, tylko jakieś specjalne coś.

– No bo pewnie to jest tańsze i zdrowsze niż ser.

– One by nie jadły sera!

 – Hm.

– Tak jak koty nie lubią mleka. Większość kotów woli wodę. Albo białko z jajka.

– Dawałeś kotu?

– Tak.

– Nie pomyślałbym.

– A kot znajomej był bardzo wybredny. Żywił się tylko surowym mięsem i jajkiem.

– W sumie taki kot jak najbardziej żywi się właśnie surowym mięsem i jajkiem, to naturalne.

– Naprawdę? Jajkiem?

– No, wyjada z gniazda. Chyba że to raczej wąż.

– Wąż. Kot pewnie też. To kotka była, tej znajomej, one są bardziej łowne niż kocury. Tak samo jak u ludzi.

– A kot lubi ser?

– Nie.

– Szkodzi mu?

– Żółty tak. Biały.

– Co biały?

– Biały lubi.

– A mysz?

– Nie, bo to  n i e   c h r u p i e !

– No, bo były tam ośmiornice i inne gady morskie…

– Staroraku!

– Staroraku?

– Wiesz, co to są staroraki? Takie morskie, na przykład skrzypłocz.

– Skrzypłocz? Nie wiem, jak to wygląda. Czy to jest podobne do widłaków?

– Ja już wiem, wyście pojechali zbierać te małże wcale nie w celach naukowych, tylko żeby je zeżreć.

– Etam, pojechaliśmy zbierać, bo moja koleżanka z pracy chce zrobić habilitację, ale nie ma z czego i potrzebne jej małże. Doktorat zrobiła też z małży, ale kopalnych.

– Och, to można powiedzieć, że ona zęby na nich zjadła!

– Co robią króliki na zimę?

– No nie wiem, śpią?

– Chyba coś jedzą.

– No pewnie, że jedzą, zawsze się je.

– Jak się śpi, to się nie je.

– Ale niedźwiedzie jak zapadają w sen zimowy, to przecież coś jedzą.

– Jak to jedzą?

– No mają tam przecież jakieś spiżarki… Nie…?

– Ty, zobacz. Jak myślisz, co to za ptak wydzióbał tę dziuplę?

– Nie wiem.

– No ale powiedz.

– Nie wiem… Ryjówka dziuplówka ostrodzioba… gładkolica.

– Widziałeś wychuchola?

– Co to jest wychuchol?

– Taka mysz z trąbką jak do nurkowania, popatrz.

– Śliczny! Myślisz, że można takiego hodować?

– Nie wiem, raczej nie…

– No tak, trudno mu warunki stworzyć. Bo to musi mieć i wodę, i słoneczko, i coś tam.

Gniewosz plamisty, miedzianka – gatunek niejadowitego węża z rodziny połozowatych (Colubridae). Są to węże o drobnej budowie. Ogon stanowi około 12 do 25 procent wartości całej długości ciała. Na głowie oraz częściowo na karku widnieje plama w kształcie serca lub podkowy. Od żmii odróżnia go okrągła źrenica oka i łagodnie zaokrąglony pysk. Występuje w miejscach suchych i silnie nasłonecznionych, na terenach kamienistych, w zaroślach i trawach. Swą zdobycz gniewosz plamisty najpierw oplata i obezwładnia swym ciałem. Gody odbywa w kwietniu i maju. Gatunek pod ochroną. Gatunek wysokiego ryzyka.

[wikipedia, ze skrótami]

klip, chlip

 

I have chromatophores
So I can change my color
Yes I can

Don’t you worry ’bout the distance
I am here if you get lonely
With my tentacles and vision
Outside your shell
I can protect you
You will be well

You have eight thousand species
I have only six fifty
You have open circulatory
I have closed circulatory

You live in fresh and salt
But I can only live in sea

You don’t breathe using gills
And you don’t have a heart
Oh, no, you don’t
You absorb oxygen through you blood
Using you mantle cavity…

oryginalna piosenka:

I’m a thousand miles away*
But tonight you look so pretty
Yes you do

Give this song another listen
Close your eyes
Listen to my voice, it’s my disguise

Someday I’ll pay the bills with this guitar
We’ll have it good
We’ll have the life we knew we would

——————————————————

* zabawne, jak utarte wyrażenia czasami dokładnie potrafią określić odległość