Archives for posts with tag: Żubr

A co ci się tak komp wiesza?

Jest okej. To animacja Terry’ego Gilliama.

No, jest wreszcie ten przelew. A ja już miałem zamiar…

…Dawać dupy za 20 złotych?

Nie. Wybrać się do księgowej po wyjaśnienia.

Czy ty mi nadal grozisz śmiercią? WŁASNĄ śmiercią?

Żubr zasugerował, że mrówkodzik ma ochotę spędzić wieczór w sposób stosunkowo udany. Mrówkodzik na to:

– Poczułem, że zaciska mi się ręka na tej ścierce, którą trzymam. Ale nie wiedziałem, czy mam najpierw pieprznąć nią ciebie, czy siebie samego…

Była taka seria kryminałów wyd. Czytelnik, zwana serią z jamnikiem.

Mrówkodzik zastanawia się głośno, czemu akurat jamnik zapatronował serii kryminałów. Na co Żubr odpowiada, nie bez racji:

No bo jamniki są takie kryminalne.

Żubr: Ale ten czworokąt to naprawdę fajny był.

Mrówkodzik: Cieszę się twoim szczęściem.

Żubr: Szczęściem bym w sumie tego nie nazwał…

Mrówkodzik: No dobrze. To cieszę się twoim nieszczęściem. To zresztą byłoby bliższe prawdy.

Pokażę ci, jak zrobić sos serowy.

– Okej, ale pozwolisz, że nie będę patrzył.

– Na zdrowie!

– Nic nie szkodzi.

– A ty jakie masz plany, kurwo?

– To twoje pytanie jakoś je zdefiniowało.

Czy rodzice tego dzieciaka zdają sobie sprawę z tego, że ich opiekunka do dzieci jest facetem?

Żubr do właściciela mieszkania do wynajęcia, chcąc zaznaczyć, że nie będą potrzebne dodatkowe sprzęty kuchenne:

– Bo my jesteśmy w sumie dobrze wyposażeni.

Żubr, strzygąc się na zero:

– Czuję się jak ofiara gwałtu.

– Ja mu jeszcze pokażę.

– To nie po chrześcijańsku…

– On jest buddystą, a ja ignostykiem, więc chrześcijaństwo nie ma tu nic do rzeczy.

Mam ci może w czymś pomóc?

Wiesz co, może byś…

… tylko byleby to nie było obieranie cebuli.

Aaa, to nie.

Byliśmy w palarni.

I jak było?

–  Marnie. Byliśmy tylko my i jakichś dwóch nieciekawych kolesi.

Aaa, to pewnie razem mieliście ze 300 lat?

Widziałem taki ambitny film porno pt. „Alicja w krainie czarów” – tańczyli tam, śpiewali i tak dalej.

O, ale powiedziałbyś, że to było dobre?

Jako porno – nie, ale etycznie – tak.

Etycznie?!

– Tfu, estetycznie.

– Idziemy gdzieś?

– Nie wiem. Czuję się dziś jakiś taki stary, brzydki i nieatrakcyjny…

– Aaa, to Café „Po Schodkach”.