[NOWE HASŁA WYRÓŻNIANE SĄ NA MAŻANTOWO]

29 lutego – dzień wspomnienia świętego Mrówkodzika, ergo imieniny mrówkodzika

996 – data chrztu Wolski [mrówkodzik]

a – partykuła pytajna i twierdząca, jak w przykładzie: Spotkamy się o dziewiątej, a? – A. [mrówkodzik et al.]

adkalendarz – notatnik, w któyrm zapisuje się rzeczy odkładane ad Calendas Graecas [mrówkodzik]

Aleja Najświętszej Maryi Panny – (autentyk!) główna ulica Częstochowy (lub, jak może byłoby bardziej w tym stylu, Najświętszej Maryi Pannie Zawsze Dziewicy Poświęconego Chrześcijańskiego Rzymsko-Katolickiego Grodu Częstochdowy Kyrielejson); proponuję by, per analogiam, aleję Jana Pawła II w Warszawie nazwać Aleją Jego Świątobliwości Ojca Świętego Papieża Kardynała biskupa tytularnego kościoła św. Cezarego Męczennika na Palatynie doktora Jana Pawła II…? można by skracać, dla wygody, do al. JŚOŚPKBTKŚCMNPDJPII (ale w tramwajach, zgodnie z doskonałym warszawskim zwyczajem, obdarzony narcystyczno-bucowatym głosem lektor z wymową rodem z lat 40-tych powinien czytać CAŁOŚĆ NAZWY, tak jak czyni to w przypadku nazw takich, jak: „Przystanek Bitwy Warszawskiej tysiąc dziewięćset dwudziestego roku”, czy: „Przystanek Rondo Zgrupowania Armii Krajowej >>Radosław<<„; czas, jaki zajęłoby czytanie tej nazwy w stojącym z szacunku tramwaju, pasażerowie mogliby spędzić na pełnej skupienia modlitwie)

amforecytyna – antybiotyk przeciwdziałający poezji [zainspirowane pamfletem przeciwszczepionkowym, mrówkodzik]

Anonimowi Znajomi, AZ – grupa wsparcia dla użytkowników fejsbuka; pomaga sobie poradzić z problemem pseudowięzi społecznych kultywowanych z wysiłkiem godnym lepszej sprawy [mrówkodzik]

antykwariat – akademik [uporczywe przejęzyczenie Łasicy]

Aerte, gr. Ἀηρθή, Aērthé, łac. Aërtha – wg niektórych źródeł [Apulejusz] siostrzenica Arete, tej od cnoty – boginka czczona na Lesbos i Mykonos, która podług legendy robiła Safonie korekty, redakcje i palpacje (ukazując się jej we śnie); przez wyznawców obdarzona przydomkiem „Aerthe szparkopalca” [mrówkodzik]

apagować (komuś albo kogoś) – traktować z rezerwą, jak osobę niemile widzianą, odsuwać od siebie czyjeś towarzystwo [mrówkodzik]

argumentum ex clavo (pol. argument nieklawy, z łac. „argument ze śrubki/z gwoździka”) – argumentacja z arbitralnie wybranego elementu, a nie z całego systemu, pomijająca to, jak dany element funkcjonuje w różnych mechanizmach [mrówkodzik, z inspiracji Ewy Łętowskiej]

argumentum ex decocto (w wolnym tłum. „argument z gulaszu”) – odmiana argumentum ex recto (zob. niżej) tylko takiego, który razi już na wejściu, a nie dopiero na wyjściu (myli się w nim pojęcia ogólne ze szczegółowymi lub kategorie z należącymi do nich poszczególnymi zjawiskami) [mrówkodzik]

argumentum ex rectoładniejsza nazwa na argument z dupy [mrówkodzik]

argument z dystansu – nowsza, lżejsza i o wiele cwańsza wersja argumentu z nazizmu; jest to zabieg bałamutny, ale skuteczny erystycznie, bo każda reakcja strony, której z braku merytorycznych argumentów zarzuci się brak dystansu, może zostać odczytana jako dowód na faktyczny brak dystansu [mrówkodzik]

Arma Christi – wyjątkowo podły przykład ironii historii [mrówkodzik]

Atonapotem – nieznany szerzej faraon IV dynastii; imię powstało, gdy zapytany o swoją specjalizację medyczną pewien, przystojny skądinąd, lekarz odparł wymijająco „Aa, to na potem”, po czym się obraził, że go wypytuję [uzupełnienie: po ponad roku ów lekarz napotkany ponownie przyznał się do swojej specjalności: jest psychiatrą]

augiaszować – robić gruntowne porządki, zwłaszcza w ubraniach, związane z wyrzucaniem starych niepotrzebnych rzeczy [rodzice mrówkodzika]

australotypek – męski koleś niegrzeszący intelektem [Rabbio]

ażb – ząb [przeklawiaturzenie przy szybkim pisaniu]

Babuszka Ania – wykrzyknienie oraz marka tanich rosyjskich (białoruskich?) pierogów niskiej jakości; znajoma pewnego Białorusina, nadużywszy rzeczonych pierogów i wódki, po każdym kolejnym zwymiotnięciu do muszli podnosiła się i mamrotała „Babuszka Ania”…

bambaluna – dziewczyna o bujnych walorach, por. cyc-maszyna [z Rabbiem]

Bananowe Trio – Tercet Egzotyczny [przejęzyczenie mrówkodzika]

barwy wojenne – makijaż [Villanera]

batałyżki – bakłażany [przejęzyczenie matki mrówkodzika]

beatyfiksacja, beatyfikcja – beatyfikacja, scil.: Jana Pawła II [Łasiczka i Olszak w tokfm]

bebło – podstawowa potrawa kuchni mmm i mrówkodzika w czasach minionych (dużo cebuli przesmażone na oliwie z pomidorami i sporą ilością mielonego pieprzu, czosnku i bazylii, przypominało to sos neapolitański albo arrabbiatę), podawana zwykle z makaronem i zazwyczaj zmodyfikowana dodatkiem np. kurczaka, kaparów, oliwek, serów, grzybów, bakłażanów, papryki, czy co tam było w lodówce; nazwa wzięła się chyba od ciągnącej, śliskawej konsystencji podsmażonej cebuli [mmm, mrówkodzik]

bekfraza – recenzja lub tekst okładkowy, jakie piszą czasem poeci poetom, podejmując dramatyczne próby, żeby ta krótka wypowiedź była możliwie najbardziej wierszem, najlepiej dwa razy bardziej poetyckim niż recenzowany utwór [mrówkodzik]

bezdźwięczne, bezdźwięczne hipsterki – o kolesiach i laskach tak afektowanych, że porozumiewają się wydając przydechowe westchnienia przypominające nieraz jakieś mainstreamowe wyrazy [zasłyszane]

bezkrwiowy – bezkrwawy [Wiewiór]

bezwłosi – łysy (tak, to jest l. pojedyncza!) [przejęzyczenie Marcina St.]

biuroboros ­– kancelaryjna nadprodukcja zarządzeń, postanowień, okólników i notatek [mrówkodzik]

bonmłot – niezbyt subtelne lub błyskotliwe sformułowanie [mrówkodzik]

brdać sobie – splunąwszy na rękę [mrówkodzik]

brodo – zarost pod dolną wargą, u niektórych łączący się z resztą brody [mmm i mrówkodzik]

brodzik – duże brodo, a reszta twarzy ogolona [mmm i mrówkodzik]

bulbul dupy (lub: bulgot dupy) – mechanizm typu projekcyjnego: zarzucanie komuś czepialstwa poprzez czepianie się go, sytuacja, w której krytykujący wydrwiwa „ból dupy” krytykowanego (zazwyczaj w temacie niedotyczącym bezpośrednio krytykującego), czym sam daje dobitny dowód własnego „bólu dupy”, zwykle niezwiązanego z samym tematem, lecz z osobą krytykowanego; inny przykład: osoba 1 zajmuje się czymś niewartym uwagi zdaniem osoby 2, która zarzuca osobie 1 tracenie czasu na dany temat, podczas gdy sama osoba 2 traci w ten sposób czas na komentowanie czegoś, co uważa przecież za stratę czasu [mrówkodzik]

bulkan – miejsce, gdzie wybija woda, ścieki lub błoto, najczęściej bulgocząc lub robiąc bulby [rodzice mrówkodzika]

bumbry – dokuczliwa flatulencja, wzdęcie występujące dzień po spożyciu nadmiaru napojów gazowanych, zasadniczo po wczoraju (patrz niżej) [mrówkodzik i Rabbio, od nazwiska śpiewaczki Grace Bumbry]

bźdźibrocha – flatulencja waginalna lub jej źródło [Rabbio]

Cała przyjemność po mojej stronie – wdzięczne słowa, jakimi strona  dominująca może zareagować na jęki strony uległej [mrówkodzik]

Café „Po Schodkach” – warszawski śp. lokal znany także jako „Lej po Bombie”, „Dół Kloaczny”, „Wesoły Tomasz” , „U eFki” albo po prostu piwnica; cechowało go niezwykłe wręcz zróżnicowanie klienteli – spotkać tam można kasjerów z supermarketu, naukowców, robotników, artystów, fryzjerów, lekarzy, policjantów, prostytutki, żołnierzy, nauczycieli czy celebrytów; wbrew obiegowej opinii można się tam także po prostu było napić i pogadać; nazwa tego miejsca zastępowana bywała zaimkiem wskazującym TAM (zawsze akcentowanym)

Caviardaggio – caviardage.wordpress.com w przejęzyczeniu

cera atopowa – taka, która nigdy nie będzie na topie [niedonos]

chabrędzie, [c]habazie – badyle [od Rabbia]

chapaks (ze starogr. hapaks – „jeden raz”) – szybka jednorazówka [mrówkodzik]

chlemadeliachlamydioza [w wersji znanego z przeinaczeń Wolfa]

chodzić jak piesek z kulawą nogą – po prośbie po wydawnictwach chodzić (z książką, przekładem itp., żeby wydali) [mrówkodzik]

chorchora (horhora?) – rzęch, kupa złomu [chyba wschodnie, od R.]

chrachać – mówić po niderlandzku, od niderlandzkiego słowa graag – „chętnie”, które wymawia się „chrach”, charcząc przy tym [mrówkodzik]

chrachnąć (nie mylić z charchnąć!) – capnąć, chapnąć, przywłaszczyć sobie, złapać pośpiesznie i chciwie, często w ukryciu [dziadek mrówkodzika]; podczas gry w kanastę – wziąć kupę [rodzice mrówkodzika]

chroboty – kostne części pieczonego drobiu, które niektórzy lubią jeść [matka mrówkodzika]

chwalibieda – ang. humble brag (dosł. „skromna przechwałka”). Chwalibieda zachodzi wówczas, gdy ktoś narzeka na coś tak naprawdę po to, żeby pochwalić się czymś innym, np. kiedy osoba o dobrej figurze łapie kawałek skóry na brzuchu i oznajmia wszem i wobec (najlepiej w obecności masywniejszych znajomych): „Boże, jakie ja mam zwały tłuszczu!”, albo kiedy ktoś rzuca: „Przechlapane – dziś urządzam przyjęcie, a tu nie dość, że zamiast  skrzynki Dom Pérignon dostawca przywiózł  Moëta, to jeszcze odeszła mi druga kucharka i jak ja sobie dam radę z tymi ostrygami. Help, anybody?!” [mrówkodzik]

chwierutato – technika wydobywania dźwięku na skrzypcach na drodze rozpaczliwego szarpanego niemal wibrata przeplatanego z graniem bez wibrata [mrówkodzik po koncercie w FN]

ciasny Bieber – Justin Bieber [przejęzyczenie mrówkodzika, serio]

ciągba i pojebunek – wiadomo; neologisma autorstwa hr. Roletti, która o doli swej kiedyś nieszczęsnej rzekła: Ani ciągby, ani pojebunku – znikąd ratunku

ciećwić – gadać i nie móc przestać, nawijać bez końca, ględzić [par excellence rodzinne u Rabbia]

cielić się – 1) odpoczywać po obżarstwie [od rodziców mrówkodzika]; 2) wykonywać inne czynności seksualne z kimś [mmm i mrówkodzik]

ciertkliwość, grzymbuśne psiochranie – przykładowe słowa, których można użyć [mrówkodzik]

Ciocias – antypatyczna baba, u której przez jakiś czas na studiach mieszkała na stancji Agathé; owa baba nie płaciła podatków od wynajmu pokoju, więc kazała Agathé mówić do siebie „ciociu”, żeby sąsiedzi się nie zorientowali i jej nie podpieprzyli

ciołak – połączenie ciołka i cielaka, stan umysłu wywołany zmęczeniem lub roztargnieniem [rodzice mrówkodzika]

ciorać się po żiżku – uprawiać pseudointelektualną masturbację tekstami, które nie trzymają się kupy bądź których się nie rozumie [mrówkodzik]

ciotowidło – to samo co cioturzyca [ktoś tam]

cipaterka – naczynie, które chętnie ci podam [Vrublini, Villanera]

cofnął-popchnął (albo: jutrzejszy-wczorajszy) – błąd autoredakcji, polegający na przeoczeniu tego, że się miało na myśli cofnął, a napisało popchnął (tu: o zegarze), albo miało na myśli wczorajszy, a napisało jutrzejszy, czego zewnętrzna redakcja i korekta nie są zwykle w stanie wykryć [mrówkodzika, eł] [por. pałłasz]

co słychać? – zwrot, który zdaniem ogromnej rzeszy internautów służy do nawiązywania znajomości, a nie do pozdrawiania już znanych sobie ludzi; nierzadko zastanawiam się, skąd u licha znam kogoś, kto mnie właśnie tak pozdrowił, a potem okazuje się, że on dopiero chciał się poznać [gayromeo, fellow itp.]

courroie – franc. pasek, rzemień; słowo ciekawe ze względu na fakt, że jego wymowę w międzynarodowej transkrypcji fonetycznej notuje się [kuʁwa], a w uproszczonej – [kurwa]

cud róży – przedmiot lub osoba w najwyższym stopniu kiczowata lub żenująca [z mmm, w nawiązaniu do tytułu powieści Geneta]

cud świętego Wita – niepojęty fenomen karier dyrygenckich uczniów Antoniego Wita i ich nieskutecznych tańców za pulpitem [Rabbio i mrówkodzik]

cycmaszyna, cyc-maszyna – dziewczyna/kobieta obdarzona obfitym biustem i ogólnie licznymi atrybutami Erosa i Wenery, sprawiająca wrażenie, że w sytuacji zagrożenia jest w stanie powalić przeciwnika uderzeniem piersią z półobrotu [mrówkodzik]

cykuta – Coca Cola lub Pepsi [rodzice mrówkodzika]

cwancykator – oszust, kombinator, cwaniak, osoba, która może kogoś wycwancykować, tj. oszukać, naciągnąć, wystrychnąć na dudka [ojciec mrówkodzika]

cwantyfikator – inaczej: kwatyfikator wybiórczy, jego symbolem jest odwrócone „C” – pozwala na zmianę doboru argumentów od ręki, jak komu pasuje; znajduje zastosowanie w logice bezwartościowej [Agathé, mrówkodzik]

Czarna Rozpacz – autentyczna nazwa hodowli charcików włoskich [źródło i historia nazwy]

czarownicująco – głównie we frazie: wyglądać czarownicująco, to znaczy rzucać się w oczy z uwagi na teatralny, dziwny, ekscentryczny wygląd; może być używane konwersacyjnie jako eufemizm o znaczeniu podobnym do wyglądać korzystnie (por. tutaj) [mmm z mrówkodzikiem]

Czekoladowa Solidarność – firma produkująca czekoladki, a nie – jak mogłaby sugerować nazwa – jakaś gejowska międzynarodówka; od niedawna produkuje bombonierkę Czekoladowe satysfakcje

częstotkliwość – skłonność do wzruszeń [mrówkodzik]

czyraki w śmietanie – krakowskie danie sezonowe złożone z nieparzystej liczby skorupiaków [mrówkodzik]

ćwierćgrzybek – podgrzybek albo w ogóle każdy smaczny grzyb jadalny rurkowy niebędący prawdziwkiem ani koźlarzem [rodzice mrówkodzika]

dark room service – obsługa hotelowa rasy innej niż kaukaska [autentyk z rozpędu]

Dazdrapierma, Traktorina, Kliopa (zdrobnienie od Kleopatra) – imiona modne w czasach ZSRR

desirrhoea – biegunka uczuć [przejęzyczenie znajomego]

deskobrowar – zwł. w zwrocie iść na deskobrowar–  odnosi się do nastoletnich chłopców z grzywkami i obniżonym krokiem, którzy namiętnie wychodzą z kumplami (identycznymi, jakby wyciętymi z szablonu), wziąwszy wprawdzie deskorolkę, ale nie po to, by na niej jeździć, lecz by trzymać ją w jednej ręce, a w drugiej piwo [znajomy]

destruent – w ekologii ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego (organizm żywiący się odchodami i inną zgnilizną);  w procesie wydawniczym korektor, który bez szacunku dla pracy autora/tłumacza/redaktora wprowadza zmiany wykraczające poza jego kompetencje i szkodliwe dla tekstu, czasami wręcz po prostu błędy [mrówkodzik], najpodlejsza odmiana reducenta

deus ex vagina – zupełnie niespodziewane niepokalane poczęcie; sensu latiore: wpadka [Rabbio i mrówkodzik]

dioptriochłonność – miara negatywnego wpływu danego tekstu (lub ew. wykonywania innego zajęcia) na wzrok; tekst dioptriochłonny to taki, który ma za małą czcionkę, jest źle skserowany itp. [mrówkodzik]

DJ Zagłada Żydów – wymyślona postać zainspirowana nickiem jakiegoś kolesia z gejromeo, który brzmiał… Schoah, a jego właściciel ewidentnie wybrał go ze względu na, powiedzmy, trendy brzmienie, nie znając jego zupełnie niewesołego znaczenia [hr. Roletti i ord. Podtworecka]

dni parzyste – stosunkowo udane [mrówkodzik]

dochujawiać – genialne określenie zaczerpnięte stąd, oznaczające proceder translatoryczny polegający na tym, że się dopowiada i ponad miarę wzbogaca (lub udomawia) tłumaczony tekst; intensywne dochujawianie prowadzić może do tego, że z przekładu czyni się interpretację (patrz: M. Jastrun, J. Kurek); jest przeciwieństwem (czyżby?) odchujawiania, które z kolei wiąże się zwykle z  cenzurą bądź autocenzurą; oba upupiają czytelnika [jw., warto przeczytać]

dolna słodycz – patrz: kałdziurka [mmm]

Dolores Marchewa – autentyczne nazwisko, równie autentyczna co Aneta Ciura-Ciągarlak [doniesione przez Kottblum Hannę]. Tacjanna Śledź, Diana Ciuchta, Wirdżinia Wałach, Karina Stopa i Szarota Styka-Wlazło tworzą z nimi piękną komitywę [mmm, mrówkodzik, Ewul K., polskie urzędy stanu cywilnego]

domowisko – jak blokowisko, tyle że złożone z domów aspirującej klasy średniej [Rabbio]

dopowiednik – słowo, które jest odpowiednikiem innego, ale ma dosłowniejsze, mocniej wyartykułowane znaczenie, por. dochujawiać [z przeklawiaturzenia mrówkodzika]

dwojnaściorgo – dwanaścioro [11-letni SNV]

drugą klasą – we frazach typu jeść drugą klasą – nie na talerzyku, nie sztućcami, tylko z papierka, z torebki, palcami [Michchał]

Drutex – autentyczna nazwa firmy produkującej okna

drzwiczki zbyliczki (a. drzwiczki z byliczki)– coś nietrwałego, tandetnego, co się zaraz zepsuje [rodzinne u mrówkodzika]

dupczyk – skuteczny lubczyk [Rozbis]

dydo – coś cienkiego, sterczącego, często do tego żałosnego, nieużytecznego [od rodziców mrówkodzika]

dyskomplement – zasadniczo miły i z najlepszą intencją powiedziany komplement, który jednak akcentuje coś, czego adresat komplementu u siebie nie lubi i przykro mu, kiedy ktoś to podnosi [mrówkodzik]

dysonans zapoznawczy – zjawisko towarzyszące poznaniu osobiście (lub w realu) osoby, którą zna się tylko z netu albo z opowieści innych znajomych; zwykle owocuje chwilową dezintegracją spotkania – może ona mieć charakter pozytywny bądź negatywny [mrówk]

dziadowskie body – powstaje przy podciągnięciu spodni bardzo wysoko, pod klatkę piersiową [mrówkodzik]

dziecięzyczenie – dziecięce przejęzyczenie, a sensu lato także błędne dziecięce mniemanie lub przesłyszenie (patrz wpisy z cyklu doxai na stronie głównej mrówkodzika) [Tajny D.]

Dziura Kalwaria – Góra Kalwaria, miejscowość na Mazowszu [nazywają ją tak niektórzy jej mieszkańcy]

dziwkomruk – uporczywe (freudowskie?) przekręcenie nazwy mrówkodzik przez PB; jego facet, mmm, zaś nazywał był mrówkodzika dzikojeżjeżocośtam; ostatnio obok dziwkomruka pojawił się dziwkomłot

dziwnoręczny – mający tzw. zaburzoną lateralizację, czyli np. praworęczny ale zarazem lewonożny/lewooczny, czasami przy okazji częściowo leworęczny [mrówkodzik, z rozpędu o sobie]

dzyndzawka – czelesta [mrówkodzik z zapomnienia]

dzwoniec – o hałaśliwym dziecku, często w zwrocie: „Nie dzwoń, dzwońcu!”, tj. „Nie hałasuj, dziecko!” [rodzice mrówkodzika]

dźwiandać – jojczyć, truć komuś piłującym głosem [podrzucone przez Rabbia]

e -partykuła pytajna, twierdząca lub przecząca (na drodze podwójnego twierdzenia), jak w przykładzie: Pójdziesz ze mną do kina, e? – E. lub przecząco E-e.  [mrówkodzik et al.]

echo serca – zapis krzyku ze strachu, bólu lub smutku [Wychuchol]

echskatologia – metafizyczne gówno [mrówkodzik]

Edward Cullen  – coś na kształt faceta idealnego: 109-latek o ciele siedemnastolatka [główny bohater sagi Zmierzch]

efekt jojo – powstaje, kiedy poskracany, przeredagowany tekst angielski zostaje przetłumaczony na polski [mrówkodzik]

efekt patyczka – silne niepokojące uczucie z pogranicza synestezji i lęku, jakie się ma, kiedy drewniany patyczek od loda przesuwa się po krawędzi zębów, porównywalne do reakcji niektórych na zgrzyt styropianu, bardzo niskie dźwięki, delikatne zawadzanie paznokciami o rajstopy lub lycrę, przesuwanie paznokciami po tablicy do pisania kredą [mrówkodzik, Rabbio]

efekt sfory wrażliwców – zjawisko zachodzące, kiedy spora grupa ludzi uważających się za postępowych i tolerancyjnych zetknie się pod jakimś postem z jedną, góra dwiema osobami, myślącymi inaczej (i wyrażającymi to niewulgarnie) – wówczas jak wściekła wataha wspomniana większość rzuca się na mikromniejszość, żeby swoimi pełnymi jadu komentarzami udowodnić jej, jak ważna jest tolerancja i poszanowanie dla odmienności [mrówkodzik]

efekt Wisi – zjawisko zachodzące po śmierci znanej osoby, kiedy to nawet ci, którzy byli z nią całe życie na „pan/pani” ,zaczynają mówić o niej jako o najbliższym przyjacielu [od rzeczonego efektu po śmierci Wisławy Szymborskiej, która nagle stała się dla wszystkich „kochaną Wisią”], a że zmarłemu to wisi, to się nie broni, por. qui iacet, consentire videtur [mrówkodzik]

ekfraza – utrefiona recenzja dzieła plastycznego, która elegancką, grecką nazwą próbuje usprawiedliwiać pretensjonalność formy skrywającą zazwyczaj skrajną miałkość treści [mrówkodzik]

eksapil – coś, co wciąż pociąga nas w byłym(ej) [mrówkodzik]

eksenszus – kiedy na widok eksa cię wygina (por. heksenszus, czyli lumbago) [mrówkodzik]

ekskawacje – wakacje z byłym(ą) lub inny rodzaj przyjemnych wspominek z czasów bycia razem [z rozpędu przez mrówkodzika]

eksplosraja – bardzo niefortunna literówka w słowie „eksploracja” [źródło]

Elżbieta Penderecka – zob. hełmofon.

Emeritenstunde(n) – godziny przedpołudniowe, kiedy emeryci opanowują autobusy, tramwaje, poczty i targowiska [mrówkodzik, mmm]

entre nous – no właśnie, cśśś [za Wehwaltem]

erodyta – znawca tematów erotycznych [Thomos]

eskatologia – gówniana perspektywa [mrówkodzik]

eualkoholemia – stan, w którym stężenie krwi w alkoholu (sic) jest wystarczająco niskie

eueualkoholemia – poziom alkoholu we krwi zalecany przez Komisję Europejską

euouae! – wykrzyknienie towarzyszące najpobożniejszym uniesieniom [mrówkodzik]

fakapit – brakujący lub nadmiarowy akapit, który pojawia się na początku i powoduje konieczność przełamania tekstu od nowa [mrówkodzik]

faktyle – potencjały, które dojrzały do stania się faktami, a słodkie jak dojrzały daktyl; mogą się jednak okazać trujące [literówka plus nadinterpretacja mrówkodzika]

fan pejcz – antyfanpage [Tajny D.]

faux pas de deux – gafa popełniona przez dwie osoby naraz, najlepiej wobec siebie nawzajem [mrówkodzik]

fekać – zwykle w trybie rozkazującym („fekaj!”) – czynić coś niemoralnego i z pewnością poniżającego dla podmiotu

femtoeony – minuty [mrówkodzik]

flądra zakałapućkana – psuja, pierdoła, niezguła, często jednostka podłowata [mrówkodzik]

flis – spuszczenie beli mokrym korytem [z Rabbiem w czasie rozmowy o operze Moniuszki]

fobia mysiana – strach przed myszami i szczurami (czyli murofobia/musofobia) [matka Rabbia]

foi grasse ( fr. tłusta wiara) – odmiana foie gras, pożywka, którą tuczą się księża [mrówkodzik]

forma – coś co się traci, nabierając kształtów [niedonos]

frykać – siorbać zupę [określenie rodzinne u mrówkodzika]

futnik – nieduży, półmiękki izolujący termicznie pojemnik na pożywienie typu kanapki, sałatki, przywieziony przez ojca mrówkodzika przed laty z Kanady [rodzice mrówkodzika, od napisu food na tym pojemniku)

fyflok – niechluj, flejtuch (ale raczej w sensie niedbałości, np. stroju, niż brudu; fyflok może być rozhemdany, jego ubrania bywają speskłane) [rodzinne powiedzenie u mrówkodzika]

gacopyrz – nietoperz [rodzice mrówk]

gady morskie – ośmiornice [Rabbio, z rozpędu]

Galaxy – nazwa solarium oraz zakładu pogrzebowego na Grójeckiej w Warszawie (to dwie osobne firmy zlokalizowane niedaleko od siebie; solarium jest chyba przy skrzyżowaniu z Bitwy Warszawskiej, a kostnica w okolicach pl. Naturowicza)

galumpki – gołąbki (potrawa) [z listu amerykańskich polonusów, krewnych mmm]

garçonnetka – chłopięca lesbijka, bywa prześladowana przez dresiarzy za to, że jest gejem [mrówkodzik]

gardał (łac. dolor gardialis) – bolące gardło, np. mieć gardał – cierpieć na ból gardła [mmm i mrówkodzik]

gardy – gardzący, niechętny, głównie we frazach typu: „gardy do jedzenia” – niejadek [prababcia mrówkodzika]

gardzonko – odmawianie komuś, kto cię zaprasza do siebie [koleżanka Rabbia]

gdolić – 1. pić hałaśliwie, zwykle z butelki; 2. (o wodzie w butelce) wydawać bulgocący dźwięk powodowany przez pęcherzyki powietrze unoszące się od przechylonej w dół szyjki ku denku [rodzina mrówkodzika]

Gigantococcus frisurae – drobnoustrój atakujący starsze kobiety oraz niektóre wokalistki; powoduje powstanie gigantycznych natapirowanych koków, zwykle na poły pustych w środku, tak że mógłby się w nich zagnieździć szczuplejszy szczur lub łasica [mrówkodzik, mmm]

glebisty – taki, który zaraz glebnie; piękna alternatywa dla nieco literackich słów typu „chwiejny”, „chybotliwy”, „rachityczny”; [autorstwa 11-letniego Adama P.!]

Glydr – a dokładniej major Glydr – postać z kryminału Agathy Christie; bohater ów miał być Polakiem, asem wywiadu, o ile pamiętam; najwyraźniej w jej mniemaniu Glydr to typowe polskie nazwisko… [Agata Christie, Destination Unknown, „Podróż w nieznane”, 1954]

gomułowaty – ciągnący się, gumowaty (o jedzeniu) [Vrublini]

gówno ojca świętego w talarki pokrajane – bzdura, niedorzeczność; niedoczekanie [od dziadka mrówkodzika]

grawiacja – [od]loty ze sporym ciężarem gatunkowym [mrówkodzik po literówce znajomego]

grochać – uderzać o ścianę (o deszczu) [zmęczony mrówkodzik]

grubacy – za gruby [dziadkowie mmm]

Gruzgot (l.mn. Gruzgoci lub Gruzgoty) – mieszkaniec Bawarii (od popularnego tam pozdrowienia Grüß Gott!) [Rabbio]

Gryzonia – nie jest to, wbrew pozorom, imię średniowiecznej księżniczki ani pospolity dopełniacz od „gryzoń”, lecz nazwa kantonu w Szwajcarii [o, tutaj]

grzduła – coś za dużego, nieforemnego, trudnego do przełknięcia, niemiłego do oglądania itp. [Tajny D]; (przym. grzdulasty, por. urynoł, ugrdulić)

gurbać się – odczuwać lęk przed śpiewaniem wysokich dźwięków [Rabbio]

gwizd – w terminologii morderców-hobbystów (tzn. tzw. myśliwych) określenie wydłużonego ryja dzika, akurat wyjątkowo udane i zabawne

gzik – homoseksualista z Poznania [mrówkodzik]

haczyć – 1) zahaczać zębami podczas; 2) aspirować samogłoski – odnosi się do śpiewaków, którzy źle wchodzą w samogłoskę na początku wyrazu, sprawiając, że brzmi im ona jakby była poprzedzona przez h, np. Hadonis zamiast Adonis [1 – od Jeża T., 2 – chyba powszechne]

harakoro – połączenie harakiri z koro, typowo dalekowschodnia przypadłość polegająca na takim nabzdyczeniu się honorowo, aż się traci wszelkie jaja i jajo [mrówkodzik]

hasior – samiec świni [wg koleżanki Futurosioła, patrz tutaj],

hatszepsut zepsucia – ktoś naprawdę bardzo, bardzo zepsuty [mmm]

hazardować się – uprawiać hazard; twór Andrzeja Grabowskiego, tłumacza ksiązki Cobena Bez śladu, tego samego, któremu wydaje się, że Chasyd pisze się przez samo h, a chalet to szalet (a jest to górska chatynka lub schronisko)

helikopterobactris – Helicobacter pylori w wersji Wychuchola [on tak na poważnie],

hełmofon – zob. Elżbieta Penderecka.

hermafrenia – patrz: syndrom Hermesa

Hexeline – marka ubrań i chyba kosmetyków damskich, zdaje się, że polska; dowcip w tym, że po niemiecku Hexelein (wymowa taka sama) to… mała wiedźma ;]

hopiec – chłopiec z ADHD [mrówkodzik]

hubal – stolec [skojarzenie dziecięce mrówkodzika]

hucpot – polski hotspot, który zazwyczaj nie działa [mrówkodzik w PKP]

icy – łakomy, mający dobry apetyt, antonim słowa gardy (patrz wyżej) [babcia mrówkodzika]

idłem, będę był – ładne i bardzo paradygmatyczne twory siedmioletniego wówczas brata ciotecznego mrówkodzika

ignotum per rectum – błąd, który zdarza się w ciemnościach [Herr Krullick i mrówkodzik]

illuminatio praecox – przedwczesny rozbłysk, o świcie zbyt wcześnie nastającym latem [mrówkodzik]

imperatyw kaloryczny – przekonanie, że szczęście może wypływać tylko z drobiazgowego pilnowania diety [mrówkodzik]

Indie-ostrygipostawa emocjonalno-poznawcza, głównie jednak towarzyska, polegająca na deklarowaniu przez daną osobę tego, że wizyty w Indiach są dla niej jak powietrze (por. tekst Nosowskiej), a niemożność dostania świeżych ostryg jak tortura zabroniona Konwencją Genewską [mrówkodzik]

infekc – jednostka częstości pojawiania się infekcji, symbol międzynarodowy: If; dla wygody często stosuje się kiloinfekce [kIf] i hektoinfekce [hIf]; zainspirowane wikipedią: Ponad 1/3 ludzkiej populacji jest lub była w przeszłości narażona na prątki gruźlicy, a nowe infekcje pojawiają się na świecie w tempie jednego na sekundę – jednego czego? właśnie infekca! [mrówkodzik]

in spem – skrzyżowanie in spe z contra spem, określenie stanu niezdecydowania, kiedy ktoś nie wie, czy czegoś pragnie, czynie, albo wie, tylko się wstydzi przed sobą samym [mrówkodzik za freudowską pomyłką]

jam pasztet – „jam pasterz” [przejęzyczenie/przesłyszenie z libretta Króla Rogera Iwaszkiewicza/Szymanowskiego]

Jan z Lublina – zdaniem autorów afisza koncertowego Filharmonii Narodowej autor, którego muzykę grano na koncercie

jądro ciemności – zwykle: mieć jądro ciemności – cierpieć na zapalenie nasieniowodów [Mmon]

jebsuku – fejsbuku [przenapisanie mrówkodzika]

Jego Fluorescencja – tytuł papieski/biskupi/kardynalski itp. [chyba Jerzy Urban]

jejctwo – czyn płciowy dokonany na osobie płci żeńskiej [mrówkodzik, z inspiracji „tobiectwem” Kobylińskiego]; czyny jejcze dzieli się na gojejctwo (w wypadku czynu heteroseksualnego) i jejjejctwo (w przypadku poczynań trybadycznych)

jemuctwo – czyn płciowy dokonany na osobie płci męskiej [mrówkodzik, z inspiracji „tobiectwem” Kobylińskiego]; czyny jemucze dzieli się na jejjemuctwo (w wypadku czynu heteroseksualnego) i gojemuctwo (dla występku pederastycznego)

Jerzy Żyżyński – autentyczne nazwisko pewnego ekonomisty; kto nie dostrzega dowcipu, niech wymówi sobie na głos

jidysze Gospełe (dosł. żydowska ewangelia, por. Jewish Gospel) – kiedy się tańczy coś do muzyki chasydzkiej jednocześnie wykonując gesty charakterystyczne dla Afroamerykanów śpiewających Gospel (unoszenie rąk i ich opuszczanie) [Miśka U.]

judenrein – schizoidalny termin wymyślony przez nazistów; 1) oznacza „czysty (tj. wolny) od Żydów”; 2) jest antonimem „Juden raus!” („Juden rein!”, tj. „Juden herein!”) i oznacza zaproszenie skierowane do Żydów [mrówkodzik]

jutjubiś – teletubiś; przejęzyczenie wstawionego kolesia w klubie R, gdy występowała drag queen w przebraniu niesławnego Tinky’ego Winky’ego:   O, patrz jaki śmieszny jutjubiś!

kaczka borealis – pingwin [przejęzyczenie mmm; jego facet sprecyzował, że pingwin nie jest z północy – łac. borealis – tylko z południa – australis]

kalabraczek  – odpowiednik angielskiego dingleberry / fartleberry [doniesione przez Szymona z Olsztyna]

kałdziurka – łac. caculum – otwór kiszki odchodowej vel ujście kiszki stolcowej [mrówkodzik], znana szerzej jako srom gejowski [mrówkodzik]; przez osoby niechętne miłości greckiej określana mianem gównootworu [z netu]

kałdziurnia – toaleta [z Rabbiem]

karaluszy dotyk – to co się odczuwa, będąc obłapianym przez bardzo przegiętego podstarzałego geja [mrówkodzik z Tajnym D. i Pietią]; karaluszy dotyk to ma do siebie, że boli cały wieczór

kapulecznik – kapelusznik [czyjeś przejęzyczenie]

kawasaki – bonsai [zupełnie autentyczne przejęzyczenie mrówkodzika!]

kawiarka – rodzaj krótkiej bagietki [dolnośląskie]

kąśna dolnavagina dentata Elki Pendereckiej [z Rabbiem, por. tutaj]

kelnerka – ścierka, którą kelnerzy noszą przewieszoną przez ramię; kobieta obsługująca gości w restauracji to w języku restauratorów także kelner [od Żubra]

ketanolketonal [wielu pacjentów go tak nazywa, może per analogiam z etanolem]

kevinek – penis Kevina [amerykanin kevin w., opanowawszy podstawy czeskiego]

kidnappable – taki, którego aż chciałoby sie porwać (i więzić) [mrówkodzik]

kir royal – U-bot dla ciot [mrówkodzik]

kiziany – miękki, miły w dotyku (o tkaninie) [Rabbio]

klandestyn – klawiszowy instrument strunowy, którego nigdy nie słychać w basso continuo [mrówkodzik, zainspirowany Danaidami Salieriego]

klątwa Firbanka – zachodzi wówczas, gdy się włączy w skrypcie kursywa i nie daje się wyłączyć; jest to zemsta zza grobu Ronalda Firbanka, który życzył sobie, by jego sztandarowe dzieło – Zdeptany kwiatuszek, stanowiące wzorzec pretensjonalności gotów do zainstalowania w Sèvres, zostało wydane kursywą; nie spełniono jego woli, więc teraz Ronald mści się na boguduchawinnych adeptach przegięć, pretensji i ogólnie internetu [mrówkodzik]

klątwa Stróżki – przekleństwo redaktorsko-edytorskie, niepozbawione niekiedy wartości symbolicznej – chodzi o to, że prawie każdemu pisarzowi/tłumaczowi/redaktorowi zdarzy się przepuścić błąd taki jak stróżka zamiast strużka, którego żadne automatyczne sprawdzanie pisowni nie jest w stanie wykryć; długo nie było wiadomo, jaka konkretnie stróżka mści się z tamtego świata, ale niedawno udało się to ustalić Ordynatowej Podtworeckiej, która hobbystycznie para się demonologią, goecją i nekromancją [patrz niżej: Wilkomira ze Strużyc]

kliukwa (ros. клюква) – rosyjskie słowo oznaczające… żurawinę, a także nick przyjaciółki jakiegoś znajomego, która ma czerwone włosy i słabość do żurawinówki

k’lubing – próba zapełnienia samotności i pustki [mrówodzik]

knur – pojęcie oznaczające bliżej nieokreślony, ale przygniatający podmiot bałagan, zwykle z naciskiem na – bardziej lub mniej realny – brud, chociaż może chodzić także o sam nieład, lub per metonymiam czynniki które ów niepożądany stan powodują (goście) lub sam proces jego powstawania (np. wizyta krewnych, przyjęcie); określenie to pochodzi od sytuacji, gdy znajomy po bardzo udanej i zrównoważonej imprezie u siebie, po której nie zostały żadne zniszczenia, a co najwyżej lekki rozgardiasz, znalazł garstkę ziemi wysypanej na blacie kuchennym – najwyraźniej przy otwieraniu okna wysunął się z doniczki kaktus, którego ktoś poprawił, ale nie sprzątnął tego, co się rozsypało; na widok tej ziemi zaczął skakać i krzyczeć, że „cała kuchnia jest w ziemi, co za syf, to wygląda, jakby jakiś knur się tu tarzał” [mrówkodzik przy inspiracji Świniareczka]; w szerszym sensie robić knurato produkować się na jakiś temat bardzo (zwykle za bardzo) emocjonalnie (czyli jakby jechać Berhnardem z Wymazywania)

knurek leśny – dzik [Wolf]

kłokoczka – nazwa krzewu, brzmiąca jak nazwa jakiegoś zwierzątka futerkowego lub włochatego wstydu (patrz: wstyd) [od Agathé]

kocoponczo – rodzaj zarzucanego płaszcza lub obszernej chusty w kształcie podobnym do poncza z kraciastym deseniem [mrówkodzik]

kogucia ślepota  – odmiana kurzej ślepoty; nabywa się ją w na skutek przewlekłego wypatrywania obiektów w darkroomie; por. ang. cock blindness. [mrówkodzik]

koloryż – koloryt wskazujący na częściową ryżawość/rudawość u jednostki zasadniczo nierudej [z literówki mrówkodzika]

Komar doskwierz (Aëdes ægypti) – nazwa gatunku komara przenoszącego flawiwirusa wywołującego żółtą febrę [podpatrzone przez ramię  studentce medycyny uczącej się parazytologii]

kompleks Salieriego – występuje wtedy, kiedy jest się w czymś wystarczająco dobrym, żeby zrozumieć, że nigdy nie będzie się genialnym [przypadłość mrówkodzika, określenie też]

komputek – smartfon [Rabbio z rozpędu]

kondon fatal – aria miła uchu papieża [O don fatal(e) z Don Carla Verdiego, mrówkodzik]

końska płetwa – połączenie czeskiej płetwy z końskim ogonem [Vrublini o fryzurze pewnego działacza gejowskiego]

kopro-dukcja – łańcuch pokarmowy kooperacji instytucji kulturalnych z zagranicą, na końcu którego zwykle występuje Polska w charakterze destruenta [mrówkodzik]

korniszyć – najprawdopodobniej „marynować w occie” – na wielu stronach internetowych widnieją się przepisy na ogórki korniszone [ponad 2 tys. wyników w guglu]

kostniczka – przedział w pamięci a zarazem rodzaj inspektu do hodowania literackich plonów uczuć niespełnionych lub minionych [Tajny D.] [por. pudełko cierpień]

krowieniec – grafomański wiersz [eł]

krudelek – 1) karmelek, który kruszy zęby bądź ząb, który kruszy karmelki [mrówkodzik]; 2) okrutny pudelek [Rabbio]

krukonka – dama w wieku podeszłym o kruczobujnych i kruczoczarnych brwiach, których to efekt uzyskuje nadmiarem tuszu, henny lub węgla kamiennego [mmm]

krzyż sprężynowy – przydatny na manifestacjach, np. z okazji 10 kwietnia lub 11 listopada [mrówkodzik, Wiewiór]

ksenofocia – jest wtedy kiedy na zdjęciu znajdzie się w tle niepożądana osoba (np. na sweet foci, gdzie roznegliżowana gimnazjalistka robi dziubek, a z tyłu chrapie jej wujcio w sandałach) [mrówkodzik, na podstawie przeklawiaturzenia]

ksiurptać, naksiurptać (sobie) – zrobić coś kurpiowskiego albo w ogóle zrobić coś, cokolwiek, a także nic nie robić, por. krągłe i prawdopodobnie pozbawione większego znaczenia zdanie: Alem se naksiurptała! [mmm i mrówkodzik]

Ksiurpty – Kurpiowie (w gwarze kurpiowskiej: Kurpsiowie), Kurpie (region), ale także ksiurpty – wszelkie rzeczy i sprawy (słowa, zwyczaje) o kurpiowskim charakterze lub w ogóle o jakimkolwiek charakterze, zob. też ksiurptać [mmm i mrówkodzik]

kufistyl – koleś posiadający okufienie [mmm i mrówkodzik]

kukunft – przyszłość, jak się oszaleje [z literówki mrówkodzika]

kumoszna – rodzaj kumoszka (kumoszki), mogącego zarazem funkcjonować opcjonalnie jako friend with benefits [Pietia]

kurwa rozrzutna – oddaje się bez reszty [mrówkodzik]

kwa kwa – odgłos ropuchy [zdaniem jakiegoś pijanego znajomego]

kwestia Ł – określenie problemu lenistwa językowego większości Rosjan i Ukraińców, w mniejszym stopniu Białorusinów i innych ludzi, których język ojczysty należy do grupy wschodniosłowiańskiej; zwykle uparcie wymawiają polskie „ł” dwuwargowe na sposób przedniojęzykowo-zębowy (tzw. „ł” kresowe), co psuje im brzmienie i utrudnia Polakom rozumienie ich wypowiedzi; warto zauważyć, że angielskie „w” ci sami ludzie wymawiają często bez problemu właśnie jako… „ł” dwuwargowe, nie mają też problemu z wymawianiem francuskiego moi jako „mła”, a nie „мла”; zatem ang. „power” wymówią podobnie jak poprawne polskie „pała”, ale już polskie „pała” wymówią z „ł” kresowym; podobnie ma się rzecz z kwestią R u Francuzów i kwestią TH u Polaków i nie tylko

kwiatki cmentarne – plamy wątrobowe [tak je u siebie określał pewien wiekowy fizyk]

kwikwiwalencja – np. tłumaczenie nazwy SGGW jako University of Life Sciences [mrówkodzik]

La Constipanda – przydomek Olgi Pasiecznik, czwartej wielkiej diwy stulecia, pozostałe to: La Stupenda (Joan Sutherland), La Divina (Maria Callas) i La Superba (Montserrat Caballé); piąta wielka diwa XX, a nawet XXI wieku, to La Gellata, czyli Aleksandra Kurzak (patrz niżej) [mrówkodzik]

lafajety – bliżej nieokreślona część garderoby bieliźnianej, może być coś na kształ owijaczy lub onucy; lafajety można – między innymi – fekać; rozkaz „fekaj moje lafajety” ma funkcję głównie ekspresywną i fatyczną, służąc podtrzymaniu klimatu dominacji i poniżenia interlokutora, nie bez dozy ludycznej jokularności [różni]

La Gellata – przydomek Aleksandry Kurzak (pochodzenie przydomka: patrz link), piątej największej diwy stulecia, a nawet dwóch, pozostałe zaś to: La Stupenda (Joan Sutherland), La Divina (Maria Callas) i La Superba (Montserrat Caballé) oraz La Constipanda, czyli Olga Pasiecznik [mrówkodzik]

lalalinki – nadające się do łatwego nucenia fragmenty instrumentalne (nie wokalne!) symfonii, oper itp. [matka Rabbia]

lapatocha – pierdoła, niezdara, niezguła [chyba wschodnie, od R.]

ledwy – jak w zdaniu: „Czuję się ledwy”, czyli ledwo ciepły, bardzo zmęczony [Rabbio]

lelaczyć się – guzdrać się, wlec się; robić coś w głupi, nieadekwatny rozwlekły sposób [Ślepowron, być może od lelak – ignorant, leszcz]

lement – element przywodzący na myśl lament [literówka mrówkodzika w smutnym kontekście]

lerlać – zamieniać „r” z „l”, tak jak Japończycy (Engrish) [Rabbio]

lewatywka ochładzająca – autentyk (tak, lewatywka!) z jakiegoś PRL-owskiego podręcznika higieny i opieki nad małymi dziećmi; wszystko tam zdrabniano (ciekawe, czy dziecko poza główką, nóżką i rączką ma także wątróbkę i płucka…) [wynaleźli mrówkodzik i mmm, nie pamiętam wydawcy ani autora, okładkę wynalazłem właśnie tutaj]

liczebniki pożądkowe – do liczenia kochanków [mrówkodzik]

lidr – jednostka objętości cydru [Rabbio, z rozpędu]

liryka zwrotu na adresata – wiersze takie jak ten utwór Marty Podgórnik [mrówkodzik]

lizbona – gruba lesbijka [mrówkodzik], szczupła lesbijka to lizbinka [Agathé]

logowica  – zaburzenie ze spektrum kompulsji polegające na przymusie zalogowania się na portal społecznościowy (najlepiej facebook) od razu, gdy ma się tylko dostęp do komputera, np. tuż po wstaniu rano [mrówkodzik]

lotopał warchlaty – mrówkożer workowaty [mrówkodzik z rozpędu]

lubido –  miłosne rozczulenie się ku komuś [za literówką Adwenczera]

luksukowy – godny Alexis Colby w warstwie estetycznej, etycznej i ergonomicznej [za literówką w biogramie Joan Collins na wikipedii]

lupanark – lunapark albo ogólnie miejsce zabaw w Neapolu [mrówkodzik]

lżeń – dawna nazwa wodoru; podobnie azot określano jako dusień (bo nie podtrzymuje oddychania) lub saletroród, a tlen jako kwasoród lub żywień [dowiedziane dzięki mmm]

łasiciel – osoba łasząca się, niejako prosząco, próbując się przypodobać i przytulić zarazem [mrówkodzik o Wiewióru]

łży – nieszczere łzy [z literówki mrówkodzika]

maieutyzować kogoś – pomagać komuś urodzić myśl, opinię, tezę, katalizować myślenie [mrówkodzik, nawiązując do maieutyki]

Maiglöckchen (niem. dosł.: dzwoneczek majowy), Lilly of the Valley (ang. dosł.: lilia z doliny) – konwalia – doskonały nick dla Wiewióra jako bdsm-mastera [mrówkodzik, w nawiązaniu do etymologii nazwiska Wiewióra]

malefikanie – nieudany lub wyjątkowo perwersyjny seks [Tajny D., mrówkodzik]

malwowawość – odcień koloru powietrza niekiedy tuż przed zapadnięciem zmroku [mrówkodzik]

mantyczyć – zwlekać z czymś denerwująco dla otoczenia, np. pójściem spać, zwykle w trybie rozkazującym: Nie mantycz i kładź się! [rodzice mrówkodzika, PWN odnotowuje to słowo w znaczeniu: gderać, marudzić]

mantyłka – inaczej: jockstrap, suspensorium [mrówkodzik]

maowniczy – niezbyt malowniczy [z przeklawiaturzenia mrówkodzika]

Marie-Antoine Carême – dziewiętnastowieczny kucharz francuski, prawdopodobny wynalazca eklerki; warto zwrócić uwagę, że jego nazwisko w tłumaczeniu brzmi: „Maria Antoni Wielki Post”

Marks and Spe – nadzieja komunisty na korzystny zakup [na podstawie skróconego nagłówka mejla od Marksa & Spencera, mrówkodzik]

marnacja – fakt zmarnowania (tylko w odniesieniu do jedzenia) [rodzice mrówkodzika]

maroko – kakaowe oko [nie pamiętam kto]

Martwa natura z wędzarnią – palarnia w Café „Po schodkach”; z akcentem na martwicę i wędzenie [mrówkodzik]

marynizm – poezja o dupie Maryni (zwykle przeładowanej) [mrówkodzik]

Matuszka Agafia – ksywa pewnego regenta (kierownika) chóru cerkiewnego

mciukawica – usta w funkcji cmokającej, zwłaszcza do ucha (raczej nieprzyjemnie) [Rabbio i mrówkodzik]

memika twarzy – wygląd twarzy lub mimika predysponująca do zostania memem [znalezione w necie]

metadopa – neuroprzekaźnik wydzielający się w przebiegu grafomanii nerwowej (graphodysenteria logorrhoeica), jego nadmiar owocuje powstawaniem wykwitów w postaci licznych metafor dopełniaczowych (eruptio metaphorarum) oraz wysięków słownych (exsudatio verborum) trudnych do opanowania [mrówkodzik]

mechecha – megiera, a być może jednocześnie mecheska [Rabbio]

menażer kultury – np. Jacek Laszczkowski albo Alicja Węgorzewska [mrówkodzik]

meyerberries, majerbery – skisłe pruty francolubnego megalomana (od Giacomo Meyerbeera),por. dingleberries, fartleberies [mrówkodzik]

miałczeć – miałko miauczeć (o chuchająco-pomiaukujących piosenkarkach i śpiewaczkach) [mrówkodzik]

miejsce zamieszczkania – np. Kraków [mrówkodzik]

miesiąc miotowy – owocny [przeklawiaturzenie i interpretacja mrówkodzika]

migawki – japońscy turyści migiem przemierzający Europę z aparatami w rękach [mrówkodzik]

miłko – coś miękkiego i flaczkowatego do podłożenia pod głowę do spania [Rabbio dzieckiem]

miłościerność –  szorstkie współczucie [z przeklawiaturzenia mrówkodzika]

Minister transportu, kolei i wszelkiej pomyślności – o ministrze transportu Sławomirze Nowaku [Wojciech Zimiński]

miss-conception – dogmat o niepokalanym poczęciu Maryi lub poczęciu Jezusa [mrówkodzik]

miziantrop – człowiek, który nie lubi ludzi, za to lubi pieszczoty [Thomos]

mm’czop – onomatopeja na dźwięk całusa [mmm i l’A]

mnich buddyjski – taki ktoś, kto zadowala się tym, że ludzie wrzucają mu kasę i jedzenie do miski żebraczej, w zamian za mówienie im, że ich problemy są nieważne

Mociotów – Mokotów [ze slangu gejowskiego]

monopneumokoki – mononukleoza [uporczywe przekręcenie autorstwa znajomego Tazia]

mowa pobieżna – mowa potoczna [czyjeś przejęzyczenie]

muchar – muszka udająca ubarwieniem pszczołę lub osę [rodzice mrówkodzika]

mylioczko – propozycja polskiego tłumaczenia terminu trompe-l’œil [mrówkodzik zainspirowany przez Rabbia]

myśli „S” – wiadomo [Agathé]

nabąblić się – opić się (czegoś bezalkoholowego, niekoniecznie gazowanego) [rodzice mrówkodzika]

nadziewać się – mieć dużą nadzieję [chyba, mrówkodzik]

na dzisiaju (analogicznie. przed dzisiajem, w związku z dzisiajem itp.) – odnosi się do imprezy (dzisiaj), która zaowocuje jutro uczuciem po wczoraju [mrówkodzik, patrz: po wczoraju]

nafuczyć się – nadąsać się (ale raczej przelotnie i niegroźnie) [rodzice mrówkodzika]

na kucąco – kucając (o sikaniu), przez analogię z „na stojąco” i „na siedząco” [Michałek W.]

namęże, l.mn. namęża – bliżej nieokreślona część ciała, która będąc wysokiej jakości czyni z mężczyzny dobrego kandydata na męża; istnieje podejrzenie, że można odziewać je w lafajety oraz fekać [hrabina Roletti, ordynatowa Podtworecka] [por. lafajety] [por. fekać]

Nasrallah Analfatwa al-Kercelijja – także Gruba Madonna – właścicielka pewnego klubu znana ze skłonności do koloryzowania oraz do zadręczania swoich klientów muzyką Madonny, w lepszym wypadku puszczaną z głośników, w gorszym – wytą samodzielnie [mrówkodzik]

na wzdyr – na przekór [rodzinne u mrówkodzika]

neotanatolog – specjalność lekarska, której przedmiotu lepiej nie objaśniać [mrówkodzik]

neptek na katafalku – osoba niezgrabna, pierdołowata, niezorientowana w sytuacji [rodzice mrówkodzika]

nędzna rzodkiewka – słaby typ, kiepski koleś, ktoś cienki w uszach [Mini-Łukasz do strasznie przegiętego typa, który się do nas przysiadł w LD]

Niech nas przejadą – propozycja kampanii, w której pary gejowskie będą siadać na torach kolejowych w proteście [płotkowicze na XVII(I) Hufcu, po sporej dawce hammerite’a]

nienatrzeźwiały – pijany [Tazio]

niezbite dowody – puste butelki, które przetrwały spotkanie towarzyskie w całości [mrówkodzik, apropo etykietek Cieslakovitza]

niebogłosy, nienacko i w mniejszym stopniu niwecz – dowody na błędność przekonania mrówkodzika, że dobrze sobie radzi z ortografią [mrówkodzik]

nietonuto – patrz: tonuto

noc kupały – stosunkowo udana [mrówkodzik, Pan Pszczoła]

nocnowłóctwo – bywanie na mieście nocą w celach klubnych, tudzież: k’lubnych [autor nieznany]

Nowa Telenowela – Montevideo [przejęzyczenie podchmielonego mmm w rozmowie z marynarzem pływającym po dalekich morzach]

Noc Muzeów – wjazd do Fantoma i Lodi za fri [mrówkodzik]

oaoeoić – stać pod jaworem; pochodzi to od pewnej azjatyckiej studentki, która na akademii muzycznej zaśpiewała podczas egzaminu: „Emu ty ecino oa oe oisz?”, co miało znaczyć: „Czemu ty, dziewczyno, pod jaworem stoisz?”; w tej samej pieśni wyszło jej też: „Nie mam ja obciny” („Nie mam ja chłopczyny”) [doniesione przez Rabbia]

obcowanie płkowe – wymarzona forma pożycia u polonistek, bibliotekarek i innych [mrówkodzik za podjuszczeniem Teremina]

obietnice bez pokrycia – stosunkowo niespełnione [mrówkodzik]

objad – zbyt obfity obiad [mrówkodzik]

obolale – ciężko, obłożnie, od stwierdzenia Karolka Byłem chory obolale

obrończy – obronny (z sympatycznym lekceważeniem o psie, który niby sporo szczeka i się popisuje, ale jego realna zdolność obronna jest zaniedbywalna) [rodzice mrówkodzika]; nie mylić z np. mową obrończą w sądzie; chociaż Dubisz (2003) już o dziwo dopuszcza „obrończy” także w odniesieniu do odpowiednio tresowanego psa, co mi się nie podoba, gdyż mi niuans kasuje

obrzydniki – źle wykonane ozdobniki w utworze muzycznym, z którymi brzmi on gorzej, niżby brzmiał bez nich [profesorka od fortepianu mrówkodzika]

obserwabla emocji – dające się zaobserwować działanie emocji, np. naderwane ucho [ze Szczeniakiem]

obsrywanie firan – obszywanie firan [reklama mylnie przeczytana przez mrówkodzika]

obśląprany – zabrudzony, powalany, umazany, utytłany [rodzice mrówkodzika]

ochłamczuch – obżartuch, łasuch [od rodziców mrówkodzika]

ociotować – rzucić urok [gwara poznańska, autentyk]

oczyć – wymawiać „o” zamiast wygłosowego „ą” (np. „z to kobieto”) [mrówkodzik]

oćpa lub łoćpa – kobieta niezgrabna i niezbyt lotna [od Rabbia]

Od nasienia do nasienia – książka o rozmnażaniu ROŚLIN [autentyk od mmm]

odpluszczyć się – umyć rano twarz i oczy [rodzinne u mrówkodzika]

oka w rosole – zmęczone oczy, np. od pracy przy komputerze lub dymu papierosowego, najczęściej we frazach typu: mam oka w rosole [mmm, mrówkodzik]

okres, który trwa przez trzy miesiące – próbny [mrówkodzik]

okres mordokaudalny  – kiedy twórca zjada własny ogon (od łac. mordeocauda) [mrówkodzik]

okufienie – wydatne mięśnie okrężne ust (chyba), nadające twarzy mężczyzny ładny pyszczkowy wygląd [mmm i mrówkodzik]

ołczyć – wymawiać „oł” zamiast wygłosowego „ą” (np. „z toł kobietoł”) [mrówkodzik]

omaczyć – wymawiać „om” zamiast wygłosowego „ą” (np. „z tom kobietom”), jak w wymowie krakowsko-poznańskiej [mrówkodzik]

On(a) se obsahuje! – zdanie po pseudoczesku wyrażające głównie oburzenie nieprzystojnym zachowaniem (np. „Maminko, a ten pan se obsahuje po žižku!”, por. ciorać się po żiżku) albo wielki podziw; dosłownie po czesku znaczyłoby „on(a) się zawiera” [mrówkodzik]

onomastygmatyka – 1) zjawisko, w związku z którym imię to znamię (por. onoma + stygmat); 2) niezdolność do skojarzenia imienia/nazwiska z osobą (por. astygmatyzm) [mrówkodzik]

onomatobreja – wyjątkowo nieapetyczna i sugestywna onomatopeja lub inny wyraz kojarzący się z czymś nieokreślenie obrzydliwym [mrówkodzik]

opiła – obcisła, więc pije [Ptk o prezerwatywie]

oportunian konforminy – lek, który zażywany comiesięcznie w dawce 500mg+ chroni oczy ludu (nie)pracującego miast i wsi przed przejrzeniem [mrówkodzik  à propos Staniszkis i Glińskiego]

opowieści z mchu i paproci – brednie [od Szczeniaka]

oprawczość polityczna  (ang. political abjectness, political horrectness) – gotowość  środowisk szczególnie wyczulonych na krzywdę innych, żeby z wściekłą satysfakcją źle skrywaną pod płaszczykiem wrażliwości i troski zajechać kogoś bez litości i do ostatku zdyskyredytować wszelkie jego dokonania, stawiając go w jednym rzędzie z najgorszymi, za jedno, choćby i faktycznie niefortunne, potknięcie słowne stojące w sprzeczności z ideałami empatii i tolerancji głoszonymi przez te środowiska [mrówkodzik]

oprzonko – oparcie fotela lub krzesła [Rabbio dzieckiem]

opyszałość – połączenie pychy i opieszałości, szczególnie częste u urzędników i pracowników biurowych [przejęzyczenie znajomej]

orgazm plecaczkowy – 1) ekstaza występująca na co drugim koncercie u niektórych krytyczek muzycznych; 2) ekstaza będąca udziałem chłopców tańczących na parkiecie z plecaczkami typu worek na sznurkach a wynikająca z ich wzajemnego towarzystwa [mrówkodzik i Rabbio]

origami ikebany,  rzad. ikebana origami – metafora dopełniaczowa jak ulał do wiersza [mrówkodzik]

osoba typu H – najzupełniej jednoznaczne (?) określenie orientacji seksualnej [mmm i mrówkodzik]

osobowość ksobna samonapędzająca – w zasadzie synonim pobudzonego egotyzmu; u jednostek wybitnie uzdolnionych lub pracowitych może zaowocować powstaniem interesujących dzieł

osteuroporoza – erozja kośćca, a zwłaszcza kręgosłupa, u mieszkańców Europy (środkowo)-wschodniej [mrówkodzik]

ostmodernizm – ponowoczesność w wykonaniu zapóźnionego wschodu [mrówkodzik]

oszroć się – oparskać ze śmiechu, używane głównie w czasie przeszłym („oszrołem się”), jedyny czasownik polski zakończony na -oć (XIIII koniugacja) [pochodzi z poezji insertowej autorstwa Lotte, patrz tutaj]

ośwież, jak w: „otworzyć na ośwież” – otworzyć na oścież, żeby się przewietrzyło [mrówkodzik]

Otorbieni szczęściem – fikcyjny tytuł wirtualnej powieści opowiadającej dzieje jakiejś bardzo szczęśliwej pary

otwór studzienny – taki, że stu dziennie [mrówkodzik]

ów – nieodmienna partykuła wzmacniająco-wskazująca stosowana przez Wolfa w sposób dość dowolny, zwykle z zaimkiem wskazującym ten, np. Wtedy ta ów księżniczka poślubiła księcia, czy: Myślę, że tymi ów kolesiami coś jest niehalo

pańska skórka – napletek Chrystusa [mniemanie dziecięce mrówkodzika]

pa-pa-mięć – ulotna [mrówkodzik]

papratura – aparatura [literówka mrówkodzika]

para – stan skupienia nadzwyczaj lotny, występuje zasadniczo w dwóch odmianach: para nieparzysta (np. singiel, trójkąt itp.) i para parzysta (dwójka, czworokąt itp.) [mrówkodzik]

parzenicha – szklanka ze szklanym uszkiem, model popularny za PRL-u, którą bardzo łatwo poparzyć się w palce, zwłaszcza środkowy [mrówkodzik dzieckiem]

passo profondo – literówka mrówkodzika apropo fragmentu przekładu powieści Edmunda White’a, zamiast: basso profondo, oczywiście [mrówkodzik]

pasztetówka – niezbyt kształtna pierś damska [Thomos]

pasztet z denata – portugalskie pasteis de nata w ustach polskich turystów [doniesione przez Mmm]

pawie pióro – pióro, którym autor wyraża obrzydzenie, por. liryka zwrotu na adresata [mrówkodzik]

pastiał – koc służący, niby całun, do owinięcia kogoś, kto ulega paści (pastia partialis; w przypadku pastii totalis pokrycie nie ma już większego znaczenia)[mrówkodzik et al.]

paść – 1) łac. pastia – skutek tego, że coś padło albo sam proces padania (najczęściej o psującym się komputerze, bywa, że i o człowieku); 2) treściwa, niepłynna, pożywniejsza część zupy [doniesione przez Tajnego D.]

pedodzieci – obleśnie słodziutkie dzieci występujące w przesłodzonych reklamach, istna gratka dla pedofila [mrówkodzik]

perdepullapredella jak również postulowane imię żeńskie [przejęzyczenie mrówkodzika]

Perfekcyjna Pluskwa – przezwisko nauczycielki łaciny mrówkodzika z liceum; była to – sympatyczna koniec końców – niewysoka, chuda, energiczna raczej młoda kobieta o nienagannej fryzurze, w półluźnym, ale zawsze dopracowanym stroju; to przezwisko pochodzi od łacińskiego słowa plusquamperfectum oznaczającego czas zaprzeszły [mrówkodzik]; a przy okazji niejaka Ruda Wsza to była nauczycielka historii, lecz tu etymologia jest bardziej banalna – była ruda i była wszą [chyba Agnieszka C.]; był jeszcze Sztywny Gołąb – nauczycielka PO, wysoka, dumna, przypominająca nieco NRD-owską triatlonistkę, nosiła przefarbowane na biało włosy.

permanentnie niedobyły/niedobyła – partner(ka), z którą ktoś się bezskutecznie od dłuższego czasu próbuje rozstać [mrówkodzi i in.]

perypetie – ludzie ganiający wokół stołu siebie nawzajem i jakieś ptactwo, z którego leci pierze [skojarzenie koleżanki mrówkodzika w podstawówce]

perypetuum mobile – jest np. wtedy, kiedy redaktor(ka) zmienia wszystkie „śpieszyć”/„stawiać czoła” na „śpieszyć”/„stawiać czoło”, a potem korektor(ka) zmienia wszystko z powrotem na „śpieszyć”/„stawiać czoła” [mrówkodzik]

pejsymista – taki, co się (słusznie) obawia władzy w kontekście niszczenia sztuki, nauki i ogólnie myśli o emigracji [mrówkodzik]

Philippus Theophrastus Aureolus Bombastus von Hohenheim – pełne nazwisko uczonego, alchemika i lekarza, znanego szerzej jako Paracelsus (sic!) [wygrzebane wraz z mmm]

piastunka muzyki – piosenkarka [mmm, z rozpędu]

pieczal’naja kurica – wyrażenie, które według większości klasy mrówkodzika (podstawówka) miało oznaczać pieczonego kurczaka – tak liczni uczniowie odpowiadali przy tablicy na ocenę pytani, co jedli na obiad; w rzeczywistości fraza ta oznacza „smętna kura”…

piczowąs a. piczywąs – pierwszy, miękki, rzadkawy, niegolony nigdy wąsik młodzieńczy [od Tazia]

pierdolnikimelizmaty (zwykle we frazach typu: „No i wiesz, były tam te różne pierdolniki” – np. o jakimś arcydziele muzyki średniowiecznej) [Wolf]

pierdśluza – patrz: kałdziurka [Rabbio]

pierny – taki, którego nie trzeba po praniu prasować [przyjaciółka matki mrówkodzika]

pieśń kurczaka – bardzo delikatna wędlina, domowa pieczona pierś kurczaka [przejęzyczenie mrówkodzika]

pimpi – pieniądze (próba wymyślenia słowa obrzydliwszego niż pieniążki) [Rabbio i Villanera]

pindrotyczny (typ pindrotyczny) – osobnik neutorycznie wypindrzony lub wypindrzenie neurotyczny [mrówkodzik]

Pis-dur, O-dur – nienajlepiej brzmiące tonacje [krąży wśród muzyków]

pizdrawiam sredecznieprzyżegnanie (patrz niżej), będące niefortunnym skutkiem pisania mejla na klawiaturze dotykowej telefonu [mrówkodzik, niestety]

pluchar – plama na dolnej krawędzi spodni powstała podczas pluchy, zaciek z wody pośniegowej, soli i błota [inspirowane nazwiskiem Christiny Pluhar]

płyćwa – miejscowość w Polsce, wzbudzająca specyficzne skojarzenia; Agathé mówi, że się jej ze sromem niewieścim kojarzy [od Agathé]

pocałun mnie – ostatnim pocałunkiem [mmm]

podkapturze – zawsze ciepłe miejsce pod kapturem, i miłe [Rabbio]

podniebiosy – rodzaj wzniosłych pieśni religijnej śpiewanych w okresie adwentowym [mrówkodzik, etymologia tutaj]

pogorsieczki – „popraweczki” w tekście zaproponowane przez redakcję/korektę, która nie zrozumiała swojej roli albo nie ma kompetencji do jej pełnienia i robi z tekstu stylistyczną sieczkę, paszę niskowartościową [za Agnieszką Osiecką]

pojemny uczeń – pojętny uczeń [przejęzyczenie mrówkodzika]

położliwy – skłonny [mrówkodzik]

pompe funèbre – piękne francuskie wyrażenie, które może oznaczać tyleż podniosłą uroczystość żałobną, co obciągarę pogrzebową [Inwazja barbarzyńców]

ponurama dnia – przegląd wiadomości z ostatnich 24 godzin [Thomos]

pornaki – poranki z wiadomymi czynnościami [z przeklawiaturzenia]

porównanie – szeroka kategoria wyrażeń upodobanych sobie przez mrówkodzika, wśród których znajdują się pożyczone od innych (np. zabawny jak dom dziecka, radosny jak kondukt w deszczu) oraz autorskie (np. słodki jak cukier ołowiowy, pozytywny jak wynik testu na HIV)

porzytek – no tak; płynie głównie z mądrości rzyciowych [mrówkodzik]

„poszłem” – test na luz [mrówkodzik]

poślad – ogólne określenie posiłku, niekoniecznie niesmacznego czy nieciekawego [rodzice mrówkodzika zwykle tak odpowiadają, pytani, co na obiad]

potorocze – czupiradło, czuczło, paskuda [chyba wschodnie, od R.],  używane także w znaczeniu „upierdliwe małe dziecko” [Robak z Japka]

potrzwarka językowa – efekt hiperpoprawności krakowsko-poznańskiej: do tego stopnia unika się wymawiania wygłosowego „trz” jak „cz” („poczeba czech czonków”) , że zaczyna się rozbijać „cz” na trz („trzternasta trzterdzieści”) [zasłyszane na dworcu w Krakowie] [mrówkodzik]

po wczoraju – na kacu

pozłacane żółwie – dostojnicy kościelni w szatach celebracyjnych [Jerzy Urban]

późnumerek – późny numerek [niewiadomego pochodzenia dystranslacja/literówka znaleziona tutaj]; podobne słowa to pierworgazm, gruszmaty, opuszpalce, podświadolęk, nawzapieszczotliwe et alia.

prawo Godlossa – wraz z trwaniem dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo zarzucenia drugiej stronie braku dystansu staje się coraz większe, por. prawo Godwina, zob. wyżej: argument z dystansu [mrówkodzik]

Prądnik Czerwony – nazwa dzielnicy Krakowa (serio), a nie jakiegoś zjadliwie chorobotwórczego drobnoustroju

pro oczki – adnotacja lekarza przy nazwie kropel na recepcie dla mmm, mająca oznaczać… pro oculis [przeprzeczytanie wielu osób]

PryncyPałki – wafelki w czekoladzie [produkt Biedronki]

przed omackiem – w pełni świadomie [Tajny D.]

przekałd – przekład z dużą liczbą poważnych błędów [mrówkodzik]

przepierdzieć coś komuś – wyjawić coś komuś po części w zaufaniu, po części jako plotkę, niekiedy nie do końca sprawdzoną, półoficjalnie zdradzić jakąś tajemnicę albo coś zapowiedzieć [rodzinne u mrówkodzika]

przesmradzać się – wałęsać się bez sensu, łazić z kąta w kąt (tylko w przestrzeni zamkniętej) [rodzinne u mrówkodzika]; pewną ciekawostką jest to, że w angielskim występuje podobny zwrot to fart around, którego jedno ze znaczeń to „opieprzać się, nie wykonywać swoich zadań/obowiązków”

przewoźnia (hiperfora) – hiperboliczna przenośnia [z przejęzyczenia Rabbia]

przygodowanie – występuje często podczas pełni księżyca, gdy ludziom wzbierają soki [mrówkodzik]

przymiauczka (syn. kurwi pomruk) – rodzaj tarcia (może głośniowego?), które towarzyszy emisji dźwięku przez piosenkarki, chcące chyba brzmieć uwodzicielsko [Rabbio]

przypałać – przyłapać na czymś przypałowym [mrówkodzik]

przyrażenie – wyrażenie, przysłowie lub wyrażenie oparte o przysłowie; potem doszło znaczenie „przerażające lub odrażające wyrażenie” [przejęzyczenie mrówkodzika]

przezidełko – szkiełko, przykrywające kwiatki i kolorowe kamyczki zakopane w ziemi, nazywane przez dzieci często „sekretem” [mmm]

poskutkować coś – sprawdzić, czy działa [Rabbio]

posuwka analna – część ciała gąsienicy [autentyk! patrz tutaj]

przygniot – mało lotny typ [z Miss N.]

przypinka do hełmofonu – Krzysztof Penderecki (zob. hełmofon) [mrówkodzik]

przytupka – przycisk do papieru, np. do rachunku w restauracji [Miss N.]

przy-wódca – taki, co mocny w gębie i przedsiębiorczy tylko przy wódce [mrówkodzik]

przyżegnanie – niezbyt serdeczne pożegnanie [mrówkodzik], por. pizdrawiam sredecznie

psiocha – smażone kluski ziemniaczane, tradycyjna potrawa z Lubelszczyzny (autentyk!)

psotkać się – spotkać się na psoty [znacząca literówka mrówkodzika]

pszam, pszam! – wykrzyknik służący do wołania wydry lub kuny [znajomy, Wydrokunozwierz, wymawia w ten sposób słowo przepraszam]

puchacz – bo się rymuje [Pietia]

pudełko cierpień – skrzyneczka, w której Wolf przechowuje pamiątki po panach minionego czasu [Wolf] [por. kostniczka]

pulki – potrawa kaszubska: ziemniaki gotowane w mundurkach, które potem obiera się  jeszcze gorące i podaje do śledzi w śmietanie na zimno; jedni uważają, że służy opresji kobiet kaszubskich (tortura gorącego ziemniaka), inni zaś, że jest wyrazem troski o miękkość skóry ich dłoni i stanowi formę manikiuru [podrzucone przez znajomą Kaszubkę, (nad)interpretacja: mrówkodzik]

punkt Kybele – strefa  erogenna, przez którą wnika podczas stosunku czynnik, mogący prowadzić do śmierci lub poczęcia (Kybele – bogini płodności, strażniczka zmarłych, czczona w orgiastycznych kultach); odkryty podczas pracy z translatorem google przy tłumaczeniu libretta Quinaulta do opery Atys Rameau (Si tu n’aimes point Cybèle […] malheureux, tu périras! – „Jeśli nie kochasz wcale Kybele […] Nieszczęśniku, zginiesz!”, przełożone przez googla jako: „Jeśli nie podoba ci się punkt Kybele[…]”) [mrówkodzik przy incytacji Tajnego D.]

pyrtek – penis męski [Jeż T., ponoć w dzieciństwie]

qui iacet, consentire videtur  (łac. kto leży, zdaje się wyrażać zgodę, por. qui tacet, consentire videtur) – zmarli nie mają jak się bronić i można o nich powiedzieć wszystko, zob. też: efekt Wisi [mrówkodzik]

Rada Ochrony Pracy PIP – gremium działające w ramach Państwowej Inspekcji Pracy [autentyk, zwykle unika się takiego zestawienia, ale warszawskie Metro puściło to 8 grudnia 2011]; istnieją podejrzenia, że strukturę tę zdominowały feministki bądź wręcz przeciwnie – szowiniści

radiofoniczny syndrom sztokholmski – postawa tych, którzy wytrwali przy Dwójce [mrówkodzik]

radło – radio, w przejęzyczeniu mrówkodzika: Będą to nadawać przez radło

radyjkał – czerpie radykalne idee z radia [literówka w tłumaczeniu mrówkodzika]

Rawesome – nazwa sklepu z żywnością wegańsko-witariańską [autentyk]; raw oznacza w slangu (głównie gejowskim) seks bez zabezpieczenia, a threesome to trójkąt (łóżkowy)

radzicielstwo – prawienie protekcjonalnych rad, o które nikt nie prosi [mrówkodzik]

rechomości – różne drobne przedmioty, przybory, zazwyczaj tworzące bałagan lub wysypujące się z czegoś [rodzice mrówkodzika]

reducent – w ekologii ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego (organizm żywiący się odchodami i inną zgnilizną);  w procesie wydawniczym korektor, który bez szacunku dla pracy autora/tłumacza/redaktora wprowadza zmiany wykraczające poza jego kompetencje i ujemnie wpływające na styl tekstu, kastrujące jego potencjał literacki, retoryczny [mrówkodzik], por. destruent

rerum porerum – granica między oświeceniem starożytnych Rzymian a prasłowiańszczyzną [Tajny D.]

ripnąć się – umrzeć [mrówkodzik z rozpędu]

roboty na wysokości – głos w sprawie natury Boga [mrówkodzik]

rozdrapy – rozterki, wahania, często także: kac moralny, wyrzuty sumienia [chyba dość powszechne slangowo]

rozklahoma – nadużyta wagina; powstało podczas przygotowywania referatu o Oklahomie z uczennicą Martą R. [Marta R., mmm, mrówkodzik]

rozybuda – ang. rosebud – pączek róży, jednak używane w kontekście, którego większość czytelników nie chce poznać

rozgiełdato – technika wydobywania dźwięku na skrzypcach: aby uzyskać brzmienie skrzypiec barokowych, gra się na nieco rozstrojonym instrumencie współczesnego typu [mrówkodzik po koncercie Rillinga w FN]; por. chwierutato

rozhemdany – rozchełstany [nie wiem, skąd to znam; może pochodzić od niem. Hemd – koszula]

Rozśmiechunda – semiwerystyczna półsakralna asceniczno-asteniczna opera-balet w formie symfonii-misterium a cappella inspirowana Giocondą Ponchiellego, na kwintet solistów, w tym chór niemy (wykonywany przez kwadrygę z dachu). Role solowe to: tytułowa Rozśmiechunda, Kanał Wenecki, Duch Matki z Pierścienia (która się w kanale topi) oraz Zatruty Truteń (którym Matka zostaje otruta) [razem z Rabbiem]

rozwora – kobieta wulgarna, epatująca tanim erotyzmem, a przy tym nieatrakcyjna [od Vrubliniego]

róża wydechowa – flatulentna kałdziurka [Rabbio i mrówkodzik]

ruchmistrz od pląsadełek – choreograf [Kkarol]

rudar – radar na rudych [mrówkodzik]

rujenia – erotyczne rojenia [mrówkodzik]

ryczyklępa – drąca się kiepska śpiewaczka, zwłaszcza mezzosopranistka lub alt [mrówkodzik]

ryczykoza – drąca się kiepska śpiewaczka, zwłaszcza sopranistka lub z za dużym vibratem  [mrówkodzik]

ryczywół – drący się kiepski śpiewak [środowiskowe, od Rabbia]

rymy spod rynny, rymy jak sprężyny – streszczenie manifestu poetyckiego mmm i l’A [ciż]

rzeczy z najgorszego pazernego PRL-u – powiedziane z rozpędu przez mmm o brzydkich i nieergonomicznych przedmiotach codziennego (nie)użytku, jakie produkowano w Polsce lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych

rzycie pciowe – coś, co mają szczególnie geje [Lotte]

rzyczyć – życzyć sobie tego i owego [z literówki]

rzygotliwy – całuśny, pocieszny, zamieszczający słitaśne focie i epatujący cukrem lukrem i w ogóle szczęściem w pudrze w stylu Otorbionych szczęściem (patrz wyżej) [mmm]

salomsko – księżyc widoczny z ziemi jako wyjątkowo duży, np. w perygeum [Rabbio]

sałata – w przekonaniu wielu pretensjonalnych autorów restauracyjnych menu nie nazwa warzywa o zielonych najczęściej liściach, lecz potrawy przygotowanej z wielu warzyw i ew. mięsa, jaj, serów,  z dodatkiem sosu, powszechnie znanej w Polsce od bardzo dawna pod nazwą „sałatka”

samica gamma – kobieta o radioaktywnej naturze, taka samica alfa do kwadratu, np. bardzo bezkompromisowa feministka lub antyfeministka [mrówkodzik, zob. tutaj]

samopuczucie – dobry nastrój zamachowca stanu [mrówkodzik]

scebra – coś, co strasznie leje (Leje jak scebra) [Agathé dzieckiem w kolebce]

Schwuliborz – Żoliborz [od niem. Schwule – gej, zasłyszane od Szczeniaka, który sam tam mieszka]

seradela – figura retoryczna polegająca na udzieleniu odpowiedzi „tak/nie” na pytanie nierozstrzygające [mrówkodzik, inspiracja tym]

siądki – jak człowiekowi coś siada przy kolejnych siątkach (pięćdziesiątka, sześćdziesiątka itp.) [Rodzice mrówkodzika]

się kaszle! – wykrzyknienie oznaczające podziw, w stylu „popatrz no!”, „na bogato!” [od Żubra]

skętny – skory i chętny [przejęzyczenie mrówkodzika]

skompić komuś (przyjemności) – uprawiać z nim seks, ale za pośrednictwem kamerki internetowej, czyli jakby nie uprawiać jednak [Tajny D.]

skurwysynekura – stanowisko dla rodziny i bliskich znajomych [Thomos]

skuza – skąpiec, zwłaszcza żałujący małej sumy na drobnostkę, chociaż ma pieniądze [rodzice mrówkodzika]

slalą językowy – efekt hiperpoprawności krakowsko-poznańskiej: do tego stopnia unika się wymawiania wygłosowego „-ą” jak „-om” („z tom miłom osobom”) , że zaczyna się wymawiać wygłosowe poprawne „-om” jak „-ą” („tym miłym osobą”) [mrówkodzik]

smoczyć – palić jak smok [Jo z rozpędu]

spiento – zwykle w złożeniach tenor spiento lub sopran spiento – rodzaj głosu charakteryzującego solistę, słuchając którego publiczność się lekko dusi, w pewnym sensie przeciwieństwo tenora lub sopranu spinto [Asz, mrówkodzik]

spióchnąć się (względnie: spiuchnąć się) – zmniejszyć swoją objętość w czasie smażenia, jak dzieje się z grzybami albo mięsem drobiowym [rodzinne u mrówkodzika]

splichcić się – stracić na wartości lub jakości, zdegenerować się (np. o restauracji, teatrze, marce) [rodzice mrówkodzika]

spółkować coś – dzielić się czymś, wspólnie nad tym pracując, obrabiając to [Pietia]

srajtygiel – mało godny pojazd, jak trabant, maluch czy inny motorower [dziadek mrówkodzika]

stadny nonkonformizm – system etyczny, w którym najwyższą cnotą jest być przeciw, ale nie wolno być przeciwko temu przeciw, bo wtedy po łbie [za  Piotrem Kamińskim]

stolckiszka – wiadomo [mrówkodzik]

stopniowanie terminu (z perspektywy zamawiającego): IoZ deadline – ustalony termin oddania pracy, po którego bezskutecznym upływie zamawiający obawia się, że zabije autora; IIoZ postmortemline – termin ze wszech miar nieprzyjemny, ale jeszcze wykonalny, uwzględniony w zapasie przez przezornego zleceniodawcę, po którego bezskutecznym upływie zleceniodawca nie dość, że zabije autora, to jeszcze zbezcześci jego zwłoki; IIIoZzombieline – termin po wszelkich możliwych deadline’ach, z którego mogą korzystać tylko jednostki najwyżej umocowane w różnego rodzaju hierarchiach, chociaż wysysa to mózg i energię z reszty osób zaangażowanych w dane przedsięwzięcie, a one same zamieniają się w zbezczeszczone zwłoki  [mrówkodzik]

stopniowanie terminu (z perspektywy autora): IoAdeadline – ustalony termin oddania pracy przypominający, zależnie od odległości terminu, chorobę ostrą lub przewlekłą; IIoA postmortemline – odroczenie egzekucji udzielone przez zamawiającego, generujące w autorze mieszaninę ulgi i wyrzutów sumienia, przypominające chorobę przetrwałą lub niepewną remisję; IIIAzombieline – termin po wszelkich możliwych deadline’ach, wiążący się z przejściem autora w stan żywego trupa, który czeka z nadzieją, aż ktoś utnie mu głowę klawiaturą i wbije mysz w serce [mrówkodzik]

stroszyciel – mięsień stroszyciel włosa (musculus arrector pili), mięsień przywłosowy – autentyczna nazwa medyczna; nie chodzi, wbrew pozorom, o utapirowanych panów ani fryzjerów

struś i puchacz – dwie głoski pojawiające się w wymowie wielu Francuzów oraz większości pretensjonalnych polskich uczniów liceów dwujęzycznych; polega na tym, że w wygłosie po samogłoskach przednich pojawia się dźwięk [ɕ] (przypominający niemieckie „ch” w ich albo w mniejszym stopniu polskie „ś”), a po samogłoskach tylnych wtrynia się dźwięk [ʍ] (bezdźwięczne „ł”, jakby ktoś chciał zdmuchnąć świecę, nieco podobny do „f”), zatem słyszymy: caféśśś, finiśśś, prévuśśś, beaucoupfff, rigolofff.

stworzątko – stworzonko i zwierzątko jednocześnie, określenie uroczego, a zarazem trochę dzikiego chłopaka [Rabbio]

suchojeby, suchojebki – podeschłe, zmarniałe drzewa lub krzewy [zasłyszane od obcej starszej pani w okolicach Między Nami]

suć – czasownik o niesprecyzowanym znaczeniu; może oznaczać coś w stylu „lekko boleć”, „powodować dyskomfort”, „ćmić”; częścią ciała, która najczęściej suje, jest cipa, jak np. w zdaniu: O której cipa suje? [mrówkodzik et al.]

sujka – lekko obolała wagina (taka, która suje, patrz wyżej)

surowe chińskie mamy – wyjątkowo szkaradne danie [Rabbio; zajawkę programu o wymagających matkach z Chin obaj zrozumieliśmy jak nazwę potrawy]

sutuszki – bardzo wielkopostne ciasteczka w kształcie oklapłych cycków, być może wywodzące się z Kresów [sił lub cierpliwości]… Powstają wtedy, kiedy zamiast małych bez dwóm nieumiejętnym kucharzom udaje się uzyskać gumowate, plackowate wypukłości o smaku jajecznicy z wanilią, a do tego przypalone od spodu. Proces ich przygotowania wiąże się z pokutniczą kontemplacją, a smak pobudza do medytacji pełnych umartwienia [określenie i wypiek: Rabbio i mrówkodzik]

swołeczeństwo – polskie [Władysław Walter]

syndrom Archytasa – sprowadzanie wszystkiego do liczb, kompulsja nakazująca dotkniętemu nią człowiekowi liczyć np. czy cyfry danej liczby (np. numeru biletu, godziny, daty, liczby stron…) sumują się do żądanej wielkości, np. ośmiu [mrówkodzik]

syndrom Hermesa, inaczej hermafrenia lub postowica nerwowa (ang. postinrrhoea) – zaburzenie polegające na kompulsywnych wrzucaniu na portale społecznościowe licznych postów dotyczących bzdurnych wydarzeń [mrówkodzik z Krasnym]

syndrom Jana Kotta – skłonność do przekręcania nazwisk, dat, zamieniania , czyli ogólnie bycia „encyklopedią fałszywych wiadomości” [mrówkodzik, wg żony Kotta]

syndrom Linneusza – silna potrzeba nazywania i umieszczania w hierarchii, zwłaszcza w odniesieniu do praktyk seksualnych z naciskiem na praktyki grupowe; nazwa tej przypadłości pochodzi od Carla von Linnégo, który obsesyjnie klasyfikował wszystkie możliwe elementy świata, np. swoją służbę [Tajny D. i mrówkodzik]

syndrom pani Dalloway – nerwica związana z przyjmowaniem gości, nazbyt gorliwe realizowanie pragnienia, żeby spotkanie towarzyskie się udało [mrówkodzik]

syndrom panny Marple – właściwość psychiki, która sprawia, że większość nowo poznawanych ludzi kojarzy się poznającemu z innymi ludźmi, których zna z innych sytuacji; syndrom ten sprawia, że często, poznając nową osobę, poznający męczy się i dręczy, żeby skojarzyć, z kim mu się ta osoba kojarzy [mrówkodzik]

syndrom słowika-skowronka albo cherofobia ornitologiczna – sytuacja, kiedy człowiek nie wie, czy bardziej się cieszy tym, co aktualnie ma przyjemność robić, czy martwi tym, że wkrótce się to skończy (jak np. na imprezie dobiegającej końca, podczas ostatniej nocy z ukochaną osobą przed wyjazdem itp.) [mrówkodzik, z inspiracji Szekspira]

syndrom wersalski – niezwiedzanie tego, co się ma pod nosem, niekiedy tak długo, aż to coś zlikwidują, albo po prostu nigdy, nawet jak nie zlikwidują; określenie wzięło się stąd, że (jak powiedziano mrówkodzikowi) większość mieszkańców miejscowości Versailles nigdy nie zwiedzała pałacu ani ogrodów, do których pielgrzymują ludzie z całego świata; na tej zasadzie mrówkodzik nigdy nie był na tarasach widokowych Pałacu Kultury, w Muzeum Powstania Warszawskiego itp.; syndrom wersalski może się też odnosić do paradoksalnego nieodwiedzania dobrych znajomych, którzy mieszkają „za blisko”, żeby to było po drodze [mrówkodzik]

szczurek, szczur – atrakcyjny zdaniem mrówkodzika chłopak, raczej młody, raczej szczupły, nierzadko z rzadkim zarostem na twarzy, wzbudzający czułość i rozrzewnienie, wyglądający na troche wybiedzonego, smutnego czasem, czasem uroczo kozaczący; występuje w pododmianach: wyszczur (wersja biedniejsza), naszczur (wersja ostrzejsza), uszczur (wersja bardziej rozczulająca), szczurul/szczurunio/szczurcio (wersja mniejsza), szczuropędr, szczuryndion, szczurołak, szczuryks, szczurofiks, a zwłaszcza szczurflur [mrówkodzika]

szambuch – 1) odmiana sztambucha, do którego wpisują się trollowaci znajomi; 2) inna nazwa fejsbukowej tablicy (wall) z ustawioną widocznością publiczną [z literówki mrówkodzika]

szantażystość – miara wpływu na bieg rzeczy, zdolność do przeprowadzenia swojej woli poprzez oddziaływanie – pośrednio bądź wprost – na dane osoby lub środowiska [Paweł Hertz]

szczałka – strzałka wskazująca na lokalizację toalet [z Rabbiem]

szczujny  (o dziennikarzu, publicyście, krytyku) – dyspozycyjny i pełen neofickiego zapału Thomos]
szerezada, deincza – nazwy dwóch potraw (lub jednej), które przyśniły się mrówkodzikowi (przypominały indyjski ratatuj z jogurtem)

szkalumnia – kalumnia, którą się szkaluje [Wiewiór]

szlaów – z napisu na przystanku na Bliznem Łaszczyńskiego: MAGDA TO SZLAÓW [wym. szlauf, najwyraźniej zniekształcone „szlauch” – „wąż gumowy”, używane w znaczeniu: puszczalska]

szparagus – asparagus [dolnośląskie]

sztuczniak – dildo [obca starsza pani, por. suchojeby]

szwagrot – szwargot szwagrów, czyli hałas robiony przez biesiadujących przy grylu i piweczku podtatusiałych niedzielnych kibiców, fakultatywnie z gromadką rozwrzeszczanych bachorów i żonkami aspirującymi do stylu Warsaw Shore [mrówkodzik]

szybciorkiem – szybko i zarazem pobieżnie, wstępnie, „na rybkę” [Lisek Vito]

ściadrachać – zniszczyć coś wartościowego na skutek niewłaściwego, nierozważnego użytkowania, głównie o ubraniu (np. buty, kurtkę, garnitur) [rodzice mrówkodzika]

śćlamać – mlaskać, glamać, rzuć głośno [Vrublini]

śliskać – ściskać w spoconej dłoni [z przeklawiaturzenia mrówkodzika]

ślubotrumniak – garnitur jedyny, służący nienawykłemu do jego noszenia mężczyźnie na wszyskie okazje [Gibon]

śmiecionośny kubeł – kosz na śmieci, który za długo nie był  opróżniany [mrówkodzik]

śmierciówka – sosnówko-świerkówka (nalewka) [przeprzeczytanie]

śmierciwy –  śmiertelny [twór Francuza imieniem Brieuc, byłego wykładowcy na UW]

śmierćkoszulka – koszulka z nadrukiem death-dark-hard-devil-666-pain-trash-metalowym lub podobnym [mrówkodzik]

śtopar – 1) jednostka wypindrzona (patrz: wyśtoparcony), w stylu: wyskubane brwi, odęte wargi, ultramodne ciuchy, zachowująca się wyniośle; 2) zespół cech osoby z punktu 1 [Rabbio z mrówkodzikiem]

świętuch – osobnik z jednym oczkiem w niebo, a drugim oczkiem (i rączką) na całkiem ziemskie sprawy [Thomos]

śwink – typ kolesia, który wyrósłszy z twinka, nie zmężniał, tylko przytył [mrówkodzik à propos Bartka Wrony]

św. męczennik Smegmariusz (ros. cвятoй мученик Cмeгмарий, gr. ἅγιος μάρτυς Σμηγμαρεῖος) – mnich prawosławny z Sebasty, biskup Wszyszczwołu i Urogrodu z VIII wieku, a następnie wielki schimnik. Umartwiał swoje ciało całkowitą rezygnacją ze środków higieny. Wprowadził do liturgii ripidy (dawniej znane jako rypadła, cs. рыпaдленнующествеимые объяжелочезлувсенья) – rodzaj wachlarzy niesionych przez diakonów służących do odganiania zwabionych umartwionym ciałem mnicha much.

świńja – zwykła świnia, ale z pretensjonalną wymową, jaka się zdarza filologom klasycznym, przyzwyczajonym, że „i” jest nie tylko zmiękczeniem, ale musi być słyszalne, bo często tworzy po łacinie (grecku) sylabę, co faktycznie ma w tamtych językach znaczenie, ale naboga, po polsku ogranicza się do nielicznych zapożyczeń („Dania i mania”, ale „dania” i „Mania”); analogicznie lubią wymawiać świątyńja, brzoskwińja, pogańjał [polewka mrówkodzika i mmm, zainspirowana przez nauczycielkę łaciny mrówka z liceum, zwaną Perfekcyjną Pluskwą]

świeczka Caritasu – przedmiot, który posłużył Wiewiórowi do polewania gorącym woskiem jakiegoś nieszczęśnika z Rybnika

świerszczyć – 1) świszczeć (o osobie, która ma przytkany nos i słyszalnie oddycha) [rodzice mrówkodzika]; 2) świszczeć, skrzypieć, trzeszczeć (o zużytym pasku klinowym w samochodzie) [od rodziców mrówkodzika]

takstówka – niezbyt tania taksówka [przeklawiaturzenie mrówkodzika]

test Wagnera-Hitlera – test sprawdzający horyzonty umysłowe badanego: jeśli na wspomnienie o Wagnerze powie coś o Hitlerze, to znaczy, że oblał [mrówkodzik zainspirowany nadmiarem doświadczeń]

tetrabajt – bajt bluzgów i innych wydalin wchłoniętych przez tetrę [mrówkodzik, zainspirowany pomyłką Dariusza Nowackiego]

tonuto – (etymologia niejasna, być może z wł. col tono tenuto „utrzymując ton”) – określenie wykonawcze na śpiewanie właściwych dźwięków w odróżnieniu od śpiewania nietonuto – nawet nie tyle nawet fałszywie, ile nie te nuty, co trzeba [zasłyszane od Rabbia, etymologia by mrówkodzik]

Traktat Lubelski – Traktat Lizboński [przejęzyczenie Wiewióra]

trendsekser, trendsekserka (por. sekser i trendsetter)  – osoba zajmująca się zawodowo określaniem płci hipsterów odwiedzających modne lokale [mrówkodzik]

troll-on – odorant [mrówkodzik]

tryb rozkazująco-pytający – służy do zadawania pytań silnie sugerujących odpowiedź lub skłaniających do działania, np. Ty mnie lub? [mmm i mrówkodzik]

uchunyl – wychuchol [słodkie przejęzyczenie Myszora]

uciprać (upiprać) – ubrudzić, powalać [rodzinne u Rabbia]

udupić – udusić dupą (w nawiązaniu do fetyszu otyłych kobiet siadających mężczyznom na twarz, rodzaju asfiksjofilii) [przejęzyczenie Anody]

ugrdulić – pozlepiać z niepasujących do siebie kawałków, stworzyć zakalcowatą całość, bajaderę, najczęściej o twórczości [Hob.]

uklipać (się) – ubrudzić, zwł. ubranie, podłogę, obrus [rodzinne u Rabbia]

umiersytet – uniwersytet [przeklawiaturzenie Jadźki Habilitowanej]

utracone korzyści potencjalne – to, czego się człowiek spodziewał, i tak się w tym oczekiwaniu zapamiętał, że zapomniał, że skóra na niedźwiedziu niepodzielona, gołąb nadal na dachu, a ręka wiadomo gdzie [mrówkodzik]

utytłanie – utytułowanie, bycie laureatem nagród, zwł. literackich [eł]

umrzesz-pieprzyk – znamię potencjalnie rakowaciejące [Vrublini, mrówkodzik]

urbaniec – to, co emeryci-komuniści odmawiają, podczas gdy emeryci-katolicy odmawiają różaniec (jak np. tygodnik „Nie”) [mrówkodzik]

urynoł – duży, ciężki, nieustawny mebel, głównie do siedzenia (np. wielka skórzana kanapa) [Rabbio, etymologia nieznana]

uściaki – uściski z jakże przyjemną literówką [Rabbio]

uściski – uściaki z mniej przyjemną literówką [mrówkodzik]

усмирительная рубашка (usmiritiel’naja rubaszka) – ros. kaftan bezpieczeństwa [serio]

uwolniny – rocznica adopcji zwierzęcia uratowanego od złego losu w hodowli [Kura Fatima]

vatentia senilis  (z łac. vates i z pol. wata) – wieszczenie starcze, zwana także sodowizną późną, przypadłość niektórych pisarzy  [mrówkodzik]

Vulvomyces bulgaricus, Vulvomyces poznanskii, Vulvomyces wspolnae występujące u niektórych kobiet gatunki grzybów symbiotycznych, z których uzyskuje się cenne antybiotyki z grupy waginomycyn o charakterystycznej przykrej woni

wargi sromotne – wargi sromowe [przejęzyczenie Gibona]

Węgorapa – zupełnie autentyczna rzeka na Warmii (Mazurach?); kolejne piękne nazwy cytuję wg Wikipedii:  wypływa z jeziora Mamry, przepływa przez Węgorzewo i po połączeniu z Instruczą tworzy Pregołę; największymi dopływami Węgorapy są rzeki: Gołdapa, Kanał Brożajcki, Wicianka oraz Pisa.

wiatry namiętności – świadectwem dobrej zabawy [mrówkodzik]

Wielki Zderzacz Hardonów – właśc. Wielki Zderzacz Hadronów; w tej wersji miejsce, gdzie mężczyźni wpadają na siebie ze wzwodem [ang. hard-on – wzwód; mrówkodzik] [por. kogucia ślepota]

Wilkomira ze Strużyc – żyła na przełomie XIII i XIV wieku; odmówiono jej przyjęcia do skryptorium miejscowego zakonu żeńskiego i podjęcia studiów biblistycznych, a dopuszczono jedynie do pracy zwykłej  stróżki; z zemsty poczęła czcić demona Titivillusa , który w nagrodę za wierną służbę sprawił, że jej nazwisko będzie mącić w księgach po wsze czasy [patrz wyżej: klątwa Stróżki] [mrówkodzik/Ord.Podtworecka]

winnica (r. m.!) – mężczyzna, który dopuścił się przewiny pod wpływem alkoholu (wina) [mrówkodzik, etymologia tutaj]

wiuchać – wachlować, robić wiatr [rodzinne u Rabbia]

wlulić się – 1) wślizgnąć się do łóżka, pod kołdrę; 2) wkupić się w czyjeś względy, załatwić coś sobie (np. posadę) [rodzinne u mrówkodzika]

wniebowzdęcie – stan, w którym publiczność jest pod takim urokiem znanego nazwiska gwiazdy, że nie zauważa żenująco niskiego poziomu występu i jest zachwycona [mrówkodzik przy okazji Viviki Genaux w Warszawie]

womitiera – 1) inaczej rzygownik [Jeż T.]  – częsty w peerelowskich blokach balkon, którego nie ma, to znaczy można otworzyć drzwi i się co najwyżej wyrzygać przez barierkę [mrówkodzik], 2) zdobna patera lub żardiniera służąca do deponowania wymiotów [nie mrówkodzik]

wpółdwójnasób – intensywnie pojedynczo [mrówkodzik]

wstrzymanie ciąży – niezrozumiały eufemizm, z którego wynika, że wstrzymaną ciążę da się wznowić  [źródło]

wstyd – przyrodzenie, przydatki i takie takie. etymologia: moherowa sasiadka mmm do jego trzyletniej bratanicy bawiacej się – jak to dzieci – nago nad wodą: Zakryj wstyd!

wyciorać – przedwcześnie zniszczyć jakieś ubranie (inne niż buty), często na skutek użytkowania niezgodnego z przeznaczeniem danej części garderoby (por. ściadrachać) [rodzinne u Rabbia]

wyciorowa pora – przyjemna odmiana wieczorowej pory, szczególnie w towarzystwie bruneta [mrówkodzik]

wydziawiać się – ogólnie się, tak jakby, prezentować, oferować, oddawać [mmm]

wygichnąć – wyciec, wypłynąć (zwłaszcza o zawartości tuby, która została za mocno przyciśnięta, a po odkręceniu za dużo z niej wylatuje) [Rabbio]

wyjajić się (a. wyjaić się) – zdecydować się lub podjąć działanie po długim namyśle, wahaniu, np. podczas gry w karty [od rodziców mrówkodzika]

wyjmij wibrator Veni, creator, np. VIII symfonia Mahlera [od MC Emsi]

wyszczał – wystrzał z przepełnionego pęcherza [mrówkodzik, inspirowane wymową Napieralskiego]

wyśtoparcony – chudy, kostyczny, a do tego nadęty lub podłowaty (najczęściej o francuskich kobietach) [Rabbio]

wywindły – (o człowieku) zmarnowany, wynędzniały, chudy, blady [rodzinne u Rabbia]

wywłoczko – flaczkowata poszewka lub cała poduszka[Rabbio]

zabójcze dildo z lunetą – karabin myśliwski [Tajny D.]

zaciosać – iść za ciosem (od kolacji do śniadania) [Sören]

Zadek (właśc. Buddy Studson Zadek) – pseudonim autora muzyki oryginalnej do filmów francuskiej wytwórni Cadinot o panach dla panów [podrzucone przez Bartoża]

zadkoczenie – zaskoczenie od tyłu [z czyjegoś przeklawiaturzenia]

Zadepthałby myä koń przÿ żłobié – nieznany dotychczas utwór z Tabulatury Jana z Lublina, pokrewny wzruszającej pieśni Zakłułam się tarnem (oryg. Zakłołam szyä tharnem); zrekonstruowany tekst pierwszej strofy brzmiałby we współczesnej pisowni: Zadeptałby mnie koń przy żłobie / Oj, nie pożyłabym ja sobie / Oj dana, dana / Nie pożyła sobie [incipit spontanicznie wypowiedziany przez Rabbia  w rozmowie o strachu przed końmi]

Zakład Wesołego Pobytu – szpital psychiatryczny [Wolf]

zakazany wnet – ogólne określenie jedno-, rzadziej dwusylabowych słów-wypełniaczy, zaniedbywalnych znaczeniowo, a stosowanych przez mniej sprawnych tłumaczy jako zapchajdziury, pozwalające utrzymać rytm przełożonego wiersza (chodzi głównie o zaimki osobowe, często w formie mocnej zamiast słabej, zaimki wskazujące, partykuły i przysłówki) [mrówkodzik]

zalando – stan upojenia alkoholowego [z Internetu]

Zamariocie – okolice Marriotta, z naciskiem na Wspólną, Poznańską i Żurawią [mrówkodzik]

zaniebezpieczenie – zaniechanie i lekceważenie rodzące niebezpieczeństwo

zapalenie komara – uczulenie na ugryzienia komara [przejęzyczenie mrówkodzika]

zapeskłaczyć, speskłaczyć – pobrudzić, umazać, utytłać, ewentualnie do tego pognieść [rodzice mrówkodzika]

zapłacić zbliżeniowo w naturze [Sören]

zapora cieciowa – zablokowanie trolla lub stalkera na portalu społecznościowym [mrówkodzik]

zaprzedpaszczenie – stan na chwilę przed zaprzepaszczeniem [mrówkodzik et al.]

zasłużny, albo posłużny – zdobywający uznanie ze względu na swoją usłużność lub posłuszeństwo [Damianek]

zastrzyki z kutabionu – seks [powiedzenie ojca hr. Roletti]

zastrychnięty – zamknięty w sobie, zakompleksiony i agresywny, mający w sobie coś z pochwicy [określenie stosowane od dawne przez mrówkodzika, dopiero Agathé uświadomiła mu, że jest idiosynkratyczne]

zaświebodziej – przedwczoraj [ze snu mrówkodzika]

zażyganie, albo: zażyganije (z ros. зажигание ­– „zapalenie; zapłon”) – uniesienie i zaangażowanie, które dotkniętym nim osobom wydają się bardzo podniosłym zapałem, a wszystkim wkoło pijacko-lumpiarskim bełkotem; bardzo typowe u ludów słowiańskich, po kilku głębszych lub nie [mrówkodzik]

zboże – żniwo ewangelizacji [mrówkodzik]

zdjęcie komunijne lub zdjęcie od komunii – umieszczane w programie koncertu/spektaklu zdjęcie wykonawcy sprzed tak wielu lat, że ledwo da się rozpoznać w nim osobę stojącą na scenie [Rabbio]

zespół stresu przedurazowego – paranoidalny strach przed nawiązywaniem nowych relacji i znajomości, często wynikający ze złych doświadczeń albo z ich zupełnego braku [mrówkodzik]

zestać się – antonim do „rozstać się” [mrówkodzik]

zgwałtowanie – zgwałcenie, gwałt [pewien znajomy Białorusin]

Zielony Gil – oryg. Don Gil de las calzas verdes, dramat Tirsa de Moliny (serio); autorem przekładu jest Julian Tuwim, więc niewykluczone, że ten tytuł to przejaw jego poczucia humoru

ziunąć – wyrzucić do śmieci; określenie to pochodzi od zwyczaju mrówkodzika w wieku lat kilku, który wrzucenie czegoś do kosza kwitował okrzykiem „ziu!” (prawdopodobnie pochodzi to od słowa „wyziucić”) [doniesione przez rodziców mrówkodzika]

zjerzyć się – zjeżyć się, szczególnie na myśl o rimmingu lub rzyci w ogóle [mrówkodzik]

złabość – słabość, która rodzi zło [literówka tłumaczeniowa mrówkodzika]

Złempik – korporacja księgarsko-wydawnicza o fatalnych praktykach [Vrublini]

złotosić – poniszczyć i zostawić, np. jakieś krzaki, nietrwałą budowlę, może tkaninę [rodzinne u mrówkodzika]

znajomy po mieczu – albo po kądzieli… zależy, co kto lubi [Vrublini, mrówkodzik]

znawiać – zmyślać, nieszkodliwie ściemniać (ale w granicach rozsądku, realistycznie) [rodzice mrówkodzika]

znawisko – znane nazwisko (np. autora) [przejęzyczenie mrówkodzika]

zwyże i spadki – wzloty i upadki [przejęzyczenie znajomego Tazia]

żebrochwałki – informowanie świata o poczynaniach swoich lub cudzych (np. przełożonego, małżonka), które są rutynowe dla zajmowanego stanowiska, wykonywanego zawodu, żeby stworzyć atmosferę wielkiego osiągnięcia i zasugerować, jak ważna jest osoba, której dotyczą (np. pisanie: „Dziś byłem w biurze na zebraniu”, scil.: „Wreszcie nie jestem bezrobotny”, albo: „Nasza redaktor naczelna znalazła się w gronie ekspertów…” scil.: „Nie jesteśmy marginalnym czasopismem”) [mrówkodzik]
 

życiany, śmierciany – słowa pojawiające się w notatkach Juliana Antonisza [wystawa w Zachęcie]; nie jestem pewny, czy mają to być przymiotniki, czy o rzeczowniki w liczbie mnogiej (życianami nazywano kiedyś chyba  czasem witaminy; może śmierciany to takie antywitaminy?)