Archives for posts with tag: medycyna

– Już przed wojną był konkurs na polski odpowiednik. Cytuję za internetem garść propozycji: „świętówka, dwudzionek, przedświątek, dwudniówka, wylotka, zefirówka, naturzanka, doboświątek, niedziałek, czasopęd, pokrzepiówka, świątecznik, ozoniak, przyśnięcie, przyświątka, wykapka, wydech, przewietrze, wywczaśnik, wytchniówka, odświeżka, saturniak , wyskok, wypoczka…” Sobiela i sobieleż to nowości. Mi osobiście najbardziej podoba się dwudzionek – bo nie określa tego, co podczas niego można/należy robić, a przecież taka jest idea weekendu. Dwudniówka, niestety, brzmi jak jakaś odmiana grypy żołądkowej, kiedy u człowieka występuje czasopęd jelitowy i wzmożony wydech… Wykapka zaś to już coś dla wenerologa…

– Zaraziłeś się gigantokokozą od jakiejś wykonawczyni na festiwalu? („Gigantococcus frisurae – drobnoustrój atakujący starsze kobiety oraz niektóre wokalistki; powoduje powstanie gigantycznych natapirowanych koków, zwykle na poły pustych w środku, tak że mógłby się w nich zagnieździć szczuplejszy szczur lub łasica”.)

– Akurat mój kok jest wypełniony po brzegi zdechłym szczurem.

– Rat de bibliothèque.

– Jeden taki ściur wdupczył soczysty kawałek trzynastowiecznej Biblii na przednim paryskim vellum.

– Beati qui esuriunt et sitiunt quoniam ipsi saturabuntur. To się nazywa chleb życia.

– I to jak najbardziej realne – ciało baranka (lub owieczki).

 

 

– Bosh, ten facet jest tylko o siedem lat ode mnie starszy… Jak zauważycie, że zaczynam zdradzać podobne objawy, proszę, zabijcie mnie.

– Starczy odciąć ci wtedy net. Za kilka lat będzie to nowa oficjalnie zatwierdzona przez medycynę forma śmierci klinicznej.

 

– Dowiedziałem się, że Polska ma być lub jest jedynym krajem, w którym viagra jest bez recepty, a pigułka po – na receptę. Zacząłem szukać na ten temat informacji i trafiłem na stronę apteki poświęconą generykowi viagry – występował tam w kategorii „Walentynki”. A z innej strony dowiedziałem się, że substancja czynna viagry należy do grupy B leków i może być stosowana przez kobiety w ciąży bez ryzyka dla płodu.

Gdyby do tego dodać wylew cielesnych – związanych z płynami ustrojowymi – metafor, jakie zafunkcjonowały w ustach krytyków i dziennikarzy (ja w 24 godziny znalazłem mocz, kał, ślinę i wymiociny) […]

[Jakub Dymek, źródło]

*

„Kreowanie marki bobkowskiej koronki klockowej”

[Małgorzata Hołda-Kuchnik, źródło]

*

W atmosferze ideologicznej bitwy sejmowej trudno jest uchwalać związki partnerskie. I nie sądzę, by ten temat był problemem. Przecież nie trzeba brać ślubu kościelnego, można wziąć cywilny.

[Joachim Brudziński, źródło]

*

Każdy obywatel ma takie same prawa, ale ja reprezentuję Podkarpacie.

[Piotr Tomański, źródło]

*

Poprali ich także członkowie nagrody z poprzednich lat

[źródło]

*

zanim szkody, których narobi, będą już nieodwracalne, to jednak Melanii Trump życzę jak najlepiej. Tak po ludzku, jak kobieta kobiecie, ponieważ wyobrażam sobie, pod jaką presją się znalazła. Mam nadzieję, że znajdzie w sobie siłę, by świadomie i samodzielnie zdecydować o tym, jak wypełni swoją rolę. Czy pozostanie żoną i matką, czy zaangażuje się społecznie? Osobiście mam nadzieję na to drugie – po to, żeby pokazać wszystkim mizoginom tego świata, po obu stronach barykady, jak bardzo się mylą w kwestii kobiet. Wszystkich kobiet.

[Katarzyna Czernik, źródło]

*

Fakt faktem, że na Facebooku ciężko zdobyć rozgłos za pomocą samej poezji, więc każdy orze jak może: Julia Szychowiak podbija internet błyskotliwą działalnością memotwórczą, Karol Mroziński absurdalnymi, nie zawsze zabawnymi opowiastkami o niczym, Jaś Kapela inteligentnym – często przenoszonym do rzeczywistości pozawirtualnej – trollingiem, a Joanna Lech od czasu do czasu pomaga sobie pięknym zdjęciem, na którym eksponuje burzę czarnych loków.

[…]

Piękno wykonania i wysoka jakość szaty graficznej, znak firmowy publikacji Niszy, zdecydowanie wyróżniają je na tle szaro-burych tytułów, z którymi sąsiadują na księgarskich półkach. „Sztuczki” zdobi fantastyczna, doskonale ilustrująca zawartość okładka o nasyconych, turkusowo-błękitnych barwach. Świetna jakość papieru, prosta, wysmakowana czcionka i staranny skład sprawiają, że ze „Sztuczkami”  chce się obcować. Już na pierwszy rzut oka jest oczywiste, że cała grupa osób zainwestowała wiele serca i wysiłku w ich powstanie. A jak powszechnie wiadomo – rzeczy stworzone z miłości inspirują.

[Urszula Kuczyńska, źródło]

Nie żyje George Michael. „Absolutnie ikona”

[Polskie Radio, źródło]

*

Ma ząbki, więc może zjeść. A że włożył kabanosa do nosa? Trudno. Ile trzeba czekać, żeby bateria rozlała się w żołądku dziecka? Ani minuty! A jeśli mały człowiek ściągnie na siebie ze świątecznego stołu talerz z barszczem? Jedźmy na SOR, bo oparzenie tłustą zupą są gorsze niż poparzenie herbatą. I mamo, nie blenduj zupy, do której wpadła ci żarówka. Bo na ostry dyżur może być za późno.

[tvn24.pl, źródło]

*

Zdaniem psychologów korzystanie z wolnego czasu – okrojonego współcześnie do minimum – stało się niezwykle trudne.

[„Polityka”, źródło]

*

Sama możliwość przeprowadzenia tych badań dla Angeliny Małachowskiej i jej kolegów z Petersburgu było cudem, ponieważ nie otrzymali oni środków finansowych i nie weszły one w zakres tematyki badań naukowo-badawczych.

[fronda.pl, źródło]

*

Wojtek Blecharz doszedł właśnie do tego kluczowego punktu w rozwoju artysty, kiedy już dojrzał, już jest pewien, już wie, „co” – ale jeszcze nie do końca wie, „jak”; wciąż poszukuje środków, próbuje i eksperymentuje. Przezwyciężył swoją traumę i znalazł swą tożsamość, pozostaje jeszcze tylko ją wyrazić. […]

W perspektywie twórcy – powołuję się na autoanalizę wykonaną na kalifornijskich studiach jako przygotowanie do doktoratu – znamienna okazuje się geneza dzieła. […] Dopiero impetus w postaci wówczas przeżywanej astmy, alergii i zaburzeń oddechu – tak ważnego dla wykształconego oboisty – naprowadził Blecharza na postrzeganie miechów jako płuc oraz „Hypopnei” jako dysfunkcyjnego oddychania, rozumianego także jako kryzys ducha.

[Jan Topolski, źródło]

*

Hotel… po latach widzę jako debiut, jakiego tylko poeta pragnąłby. Nie zależy mi na nagrodach ani na uznaniu ze strony jakiegokolwiek establishmentu, choć doceniam potrzebę istnienia takowego. Wolę pisać dla małego kręgu zwykłych czytelników. A spory wokół Hotelu… przyjąłem pozytywnie, jako znak, że książka spełniła swoje zadanie, czyli zwróciła na siebie uwagę.

[Szymon Domagała-Jakuć, źródło]

*

[…]Operę przyjęto wspaniale. Każdego wieczoru sala była pełna. Mozart z radości sprzedał konia, pił czarną kawę i palił fajkę.[…]

Czarodziejskim fletem rządzi magiczna cyfra trzy. Są trzy (powtarzane) akordy w intradzie, Trzy Damy, Trzech Chłopców, trzy świątynie Sarastra: Mądrości, Rozumu i Natury; zakochani Tamino i Pamina poddani są trzem próbom: milczenia, rozłąki oraz ognia i wody. Nawet inscenizacja jest trzecim wystawieniem opery w odbudowanym Teatrze […]

W liście do żony Mozart wyznał: „Kiedy siadam do fortepianu, żeby zaśpiewać coś z mojej opery, to zaraz muszę przerwać – zbyt wielkie to robi na mnie wrażenie”. Na samym Mozarcie to, co tworzył, robiło wrażenie? A cóż my mamy powiedzieć?

[TW-ON, źródło]

– To przerażające,  że traktujesz penisa jako penis, w sensie tego nieżywotnego biernika. 

– Specjalnie dla ciebie chciałem zabrzmieć bardziej prawniczo. Ja mam penisa. Ale w ustach sędzi(ego) miałbym penis.

– Ogólnie wolę chyba określenie z niższego rejestru. Wszyscy dookoła mnie brzmią prawniczo…

– Pan adiunkt chce brutalnego, prostackiego luja? 

– Niekoniecznie prostackiego, ale wolę myśleć, że mam chuja, a nie penisa.  A gdybym miał prącie, poszedłbym do lekarza.

– Faktycznie, z prąciem to na leczenie. To nie brzmi jak cokolwiek miłego czy użytecznego. „Prącie – broń się!”, jak mawiał mój były.  To brzmi jak jakieś hasło uświadamiające w sprawie chorób przenoszonych drogą płciową.

– Prącie to coś, na co należy nakładać maść.

– Właśnie! A nakładać i wkładać to jednak zupełnie dwie różne rzeczy.

– Więc odrzućmy prącie.

– Jak jaszczurka ogon. I co nam wtedy zostanie?

– Scissoring!

 

 

– Że też szczepień nie można cofnąć.

– Cholerka, to tak samo jak z chrztem!

– A jakim ty śpiewałeś głosem?

– Co było potrzeba: brakowało basa – to basem, tenora – tenorem.

– Duża rozpiętość.

– Wiesz, z głosem jest tak, że dół się ma, a górę trzeba zwykle zrobić.

– To tak jak z shemale’ami!

 

– Pierwszy!

– Lepszy!

– Nie próbowałem cię jeszcze, więc  nie wiem, czy jesteś lepszy…

– I od kogo.  Spróbować zawsze można. Choć nie trzeba.

– Ale lubię nowe smaki.

– Byle nie skisło, nim spróbujesz!

– Kiszonki bywają pożywne i chronią przed szkorbutem.

– I grzybicami wewnętrznymi, np. pochwy.  Znajomej zalecił ginekolog. Zabawne, że ogórek kiszony dobrze robi waginie. A może to był jej psychiatra…?

– Kiszonym nie próbowałem… Ale nie robiłem też nic żadnej waginie. Ojcu tamowaliśmy kiszoną kapustą krwotoki z nosa.

– Coo?

– To znaczy kazaliśmy mu jeść kapustę, a nie wpychaliśmy do nosa, żeby było jasne.

 

 

Pod listem podpisało się ponad 80 muzyków, którzy proszą o niepublikowanie ich nazwisk, ponieważ nie chcieliby, żeby list pociągnął za sobą nieprzyjemne konsekwencje zawodowe.

[„Rzeczpospolita”, źródło]

*

,,Obelgi zastępują argumenty”. Prof. Jerzy Bartmiński o brutalizacji języka polityki

[źródło]

*

[Julian Rachlin] dyrygował nader ambitnie, czyniąc wielkie gesty. […] Zatarło to punktowany rytm w motywie naczelnym, ale zadziwiająca unia smyczków, palców, pałek i warg w orkiestrze dowiodła ogromnych możliwości Iuventusu. […]

Festiwal Beethovenowski, pomimo sceptycyzmu, odradza się jak feniks z popiołów. Co z tego, że uparty, podniosły i spolegliwy wobec filistrów, jeżeli co jakiś czas daje nam porządny kawałek świetnej muzyki. […]

[Małgorzata Komorowska, „Ruch Muzyczny” 4/2016, s. 55]

*

Lewatywa, to w warunkach domowych najbardziej skuteczny zabieg higieny okrężnicy. Oczyszcza jelito grube i krew z toksyn, oraz usprawnia funkcjonowanie wielu pozostałych organów.
Swoją historią sięga ponad 3500 lat, w ciągu których popularność jej przewrotnie się wahała. Po dziś dzień jednak, dzięki pozytywnym aspektom jej stosowania, nieprzerwanie zyskuje swoich zwolenników w Polsce i na świecie. Detoksykację jelita zadeklarowały światowej sławy celebryci, jak m.in. Britney Spears, Damon Wayans, Mae West, Madonna, Paris Hilton, Księżna Diana czy John Lennon.

[źródło]

*

Wielka Nowenna przed Miellenium chrztu Polski (1957-1966)

[…] Jako duchowe wsparcie dla tak olbrzymiej pracy zostało podjęte Nawiedzenie przez kopię Obrazu Jasnogórskiego wszystkich parafii w Polsce.

[Maria Okońska, z książki: „Wszystko postawił na Maryję”, źródło]

*

Zanim zostałam modelką, trenowałam lekkoatletykę. Kiedy dostałam pracę w agencji modelek, kazano mi zgubić mięśnie. Miałam nie jeść i nie ćwiczyć” – mówi ze łzami w oczach 28-letnia modelka Zuzanna Buchwald. […]Buchwald zwróciła się na nagraniu także do całego świata mody, by zaprzestał promowania wychodzonego ciała.

[źródło]

*

Alicja Kobus, szefowa FGŻ [i przewodnicząca Gminy Żydowskiej w Poznaniu], przyznała, że nigdy nie próbowała sprawdzić tożsamości człowieka, który podawał się za Ben Nistella. Jej zdaniem był wiarygodny ze „względu na to jak wyglądał i że potrafił modlić się po hebrajsku i znał obyczaje żydowskie”.

[źródło]

*

Ja robiłam tak : wieczorny mocz dodawałam do porannego i trochę go odgotowywałam . Taki zagęszczony ponoć lepiej działa. Użyłam po ostygnięciu do odpowiedniej temperatury. Zresztą lewatywa moczem może mieć mniejszą objętość niż z samej wody. Mnie sprawdzało się super. O wiele przyjemniejsze odczucie kiedy plyn wlewa się do środka, czułam jakby jakiś balsam się wlewał.

[źródło]

– To znamienne, że Mozart wziął na warsztat fugę z monumentalnego dzieła, w którym Bach donośnie zabrał głos w kwestii teorii tonacji muzycznych i stroju temperowanego, fugę z najbardziej niesamowitej pary enharmonicznej – es-moll/dis-moll – i zrobił z niej fugę… d-moll.

– Dobrze, że nie G-dur.

– Ten dur to chyba jest nierozerwalnie związany z G.

– Jedna pielęgniarka mi powiedziała, że w paszczy mamy tyle bakterii, że w odbycie tyle nie ma.

– No tak, bo na dupie nosimy majtki, a na twarzy nie.

Wpadam tu na szybki niedzielny lunch. Zamawiam Bajgla Wege – z kotletem z pieczarek, sera i jajek z warzywamy.

[Froblog, źródło]

*

– Nie uczę śpiewać, a raczej odblokowuję w człowieku jego naturalny głos – wyjaśnia dr Nadgrodkiewicz. – Olga Szwajgier powiedziała, że 95 procent populacji potrafi śpiewać. Wcześniej nie zgadzałam się z tym. Ale faktycznie tak jest. Potrafimy śpiewać, ale nasz naturalny głos zniekształcają i blokują kumulowane emocje, które dusimy w sobie z pokolenia na pokolenie. Poprzez relaksację, głębokie rozmowy i śpiew a także kamertony uwalniam je.

[Sylwia Nadgrodkiewicz, źródło]

*

Przykłady, które zebrała, w czasie lektury wybijają się na pierwszy plan, a morał Not Gay jest tak zaskakujący, że lektura książki jest jak zabawa w Magiczne Oko, tylko że dla mózgu – wszystkie rzeczy, na które wcześniej nie zwracaliście uwagi, łączą się w całość i jesteście w stanie zobaczyć, jak napaleni są niektórzy heterokolesie na innych przedstawicieli płci męskiej.

[„Vice”, źródło]

*

Życzymy do siego roku (pisane rozłącznie) i wszystkiego dobrego nie tylko w Nowym Roku (to wyłącznie 1 stycznia), ale też w nowym roku (przez 365 dni).

[Polskie Radio IV, źródło]

*

A ja protestuję! Protestuję przeciwko temu językowi, stylowi, arogancji, żałosnej ekstrawagancji

[Krystyna Janda, źródło]

*

[…] Głos staje się punktem oparcia, ale treść przekazu zaraz nas destabilizuje, narusza naszą integralność: oto podmiot – niestabilny i rozstrojony, działa na przemian opresyjnie i kojąco.

Jest jeszcze inna możliwość – jesteśmy we wnętrzu własnej głowy i świat wokół zanika, postępuje gwałtowna redukcja wszystkich jego elementów, wszystko się kurczy do tego punktu: głosu. A my gubimy się we własnej głowie. Znów umieranie, tym razem jednak własne? Przywoływane detale, wyobrażane obiekty: agrest, plaża, mieszkanie – to wspomnienia, linki do sytuacji i kontekstów, które znikają.

[Agnieszka Wolny-Hamkało, źródło]

*

O tajemniczej śmierci Bartłomieja Frykowskiego w dworku córki wybitnego reżysera i pierwszej damy polskiego filmu media w zasadzie milczały. […] Nóż w brzuchu w opinii publicznej był leitmotivem, fatum unoszącym się nad rodziną Frykowskich. […] Kiedyś, dla żartu, z dużej odległości wycelował nóż sprężynowy tuż pod nogi najlepszego szkolnego przyjaciela. Innym razem odwiedził go w domu. Siedzieli w piwnicy, w barku, rozmawiali, coś popijali. […] Obaj nie grzeszyli wielkim talentem, ale byli barwni, urokliwi, męscy. W szary koloryt PRL-owskiego pejzażu wprowadzali klimat Hollywood. Jeden i drugi miał związki z elitami intelektualno-artystycznymi największej wytwórni filmowej. Każdy w innym czasie. […] Opinia biegłego Teresy Radeckiej: – Przyczyną zgonu było skrawienie się do jamy brzucha w następstwie rany kłutej. Umiejscowienie rany kłutej brzucha nie wyklucza możliwości powstania jej w wyniku ręki własnej. […]

[„Uważam Rze”, źródło]

*

Jedzenie organiczne (naturalne, wolnowybiegowe, niepryskane, nieprzemysłowe, bez chemii itp. itd.) to nic innego jak żywność autentyczna, niepaździerzowa. Taka jakiej chciałbyś dla siebie i swoich dzieci, jeśli nie jesteś chemikiem i jedyne co masz to dobre intencje.

[Edward Mróz, źródło]

IMG_2831

Apetyt na dziecko (cz. 1) jest tutaj.

– Jak ktoś coś pisze o polityce, wynikach sportowych, przebiegniętych kilometrach albo innych nudnych lub wkurzających rzeczach na fejsbuku, to go wyłączam. Bo co od razu będę usuwać.

– Ja też wyłączam. Na przykład jak pisze coś przeciw pigułkom po albo aborcji.

– A, to ja bym rozważał usunięcie.

Z okazji stwierdzenia u siebie objawu wartburskiego przypominam epikryzę sprzed półtora roku.

————————————————————————————–

I tak owa vagneritis acuta, którą zapoczątkował krętek holendersko-norweski (Treponema dallandium, wnika nawet przy zwiększonej wilgotności), przeszła przez fazę hiperparsifalemii w syndrom norymberski z podwyższoną wartością odczynu von Straßburga-Eschenbacha. Obecnie odnotowuje się objawy lohengrinozy I stopnia (ponoć można to złapać od ptactwa wodnego). Podejrzewa się też współwystępowanie zespołu Wilde’a-Hofmannstahla z uwagi na silną reakcję na elektroforezę przy zastosowaniu salometazolinu. Zaobserwowany w obrazie radiologicznym brak cienia może świadczyć o wystąpieniu wysepczaka (naxoma) z naciekiem różowatym (srebrny kontrast podany dosercowo). Znana jest medycynie taka kolej rzeczy. Teraz w razie stwierdzenia dodatniego objawu wartburskiego jedynym wskazanym postępowaniem będzie wszczepienie specjalnego pierścienia

 

Du gabst ihr Tod, sie bittet für dein Leben!
Wer bliebe rauh, hört er des Engels Flehn?
Darf ich auch nicht dem Schuldigen vergeben,
dem Himmelswort kann nicht ich widerstehn!

Mam wybór: mogę opakować męskość mojego synka w szaty wojownika i zafundować mu miecz. Mogę też zbudować wokół męskości narrację opiekuńczą

[Agnieszka Graff, źródło]

*

A co na ten temat myślą seksuolodzy? Iza Jąderek mówi: – Seks oralny jest jedną z najbardziej przyjemnych i satysfakcjonujących pieszczot dla mężczyzn.

[źródło, podrzucone przez Tajnego D.]

*

Na dramatycznej konferencji prasowej ujawniono jak czołowemu amerykańskiemu profesorowi udało się przywrócić młodzieńczą młodość starzejącej się skórze. […]

Co każe tym komórkom skóry rozpadać się? Nie jest to brak nawilżenia jak twierdzą slogany wielkich firm kosmetycznych. Gdyby tak było potrzebowałabyś tylko mydła i wody, by być wiecznie młoda. […] Ciało w pewnym wieku przestaje produkować ten pokarm dla DNA. Innymi słowy skóra umiera przez śmierć głodową. […]

 Wygładzić warstę szorstkiej, chropatej tkanki skórnej, która latami przykrywała Twój blask piękna. Odżywić wszystkie zmarszczki i linie, tak że zaczną znikać w niezwykle krótkim czasie.

[źródło]

*

Nagrody fundacji Right Livelihood przyznawane są od 1985 roku osobom lub organizacjom, których dorobek nie znajduje uznania wśród członków komitetów noblowskich. Alternatywnego Nobla ustanowił w 1980 roku szwedzko-niemiecki filantrop Jakob von Uexkull.

[źródło]

*

Witaj,
Jak się masz, jak to życie i zdrowie? Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze z tobą. Nazywam się panna Nora, ja zobaczyć dzisiaj swój profil tutaj na i lubię go, dlatego i upuść to kilka linijek słów do was przyjaźń, i wyśle Ci moje zdjęcia po mnie tutaj odpowiadać, czekam na odpowiedź

[ze spamu]

*

Mówi się, że jak chcesz uderzyć psa, kij się zawsze znajdzie. Odwróciłabym to porzekadło: jak masz kij, to zawsze znajdziesz jakiegoś psa. […]

 Tak niestosownie agresywne reakcje wobec kobiet grafomanek mają więc nie tylko wymiar seksistowski, ale także klasowy. Kobiety są nie tylko gorsze jako kobiety, ale również jako reprezentantki gorszego sektora klasy średniej.

[Kinga Dunin, źródło]

*

Skojarzenie współczesnej opery z futuryzmem jest zresztą naturalne. To właśnie w kontekście pierwszej awangardy rodził się nowy gatunek coraz bardziej popularnego dziś eksperymentalnego teatru muzycznego. Rodowód współczesnej opery to więc raczej futuryzm niż weryzm, czyli opera ze szkoły Moniuszki i Pucciniego. Raczej mikrotony Matiuszyna i „Czarny kwadrat” Malewicza, niż motywy przewodnie Wagnera i inscenizowany dramat.

[Monika Pasiecznik, źródło]

 

– Ona cierpiała na gigancicę języka.

– Naprawdę jest coś takiego?

– Niestety tak. I to śmiertelne.

– Coś podobnego. Ciekawe, czy istnieje gigancica penisa.

– Nie wiem… Myślisz, że byłaby śmiertelna?

– Możliwe. Zwłaszcza dla drugiej strony.

Po takich frazach trafiano w ostatnim miesiącu przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

 

dlaczego przymiotniki i przyslowki w reklamie kluski w rosole wystepuja czesto w stopniu najwyzszym

napiszę dalszy ciąg przygód pinokia

lep na kleszcze

ooo sex muskularni filmy

jak narysowac mrownika?

gejowska gąsienica na mykonos

podkładki stołowe ikea

negliz wiersze

rzygownik deszcz

womitiera

zdanie o dzik

studio miniatur te limfocyty w tych krwinkach

drugie dno dusiolka