Archives for posts with tag: prawda

1. Myślą, mową…

Monogamiczny z zasadami, męski pieszczoch
Nie toleruję ciotowskiego (kobiecego) przegięcia: w mowie, zachowaniu, ubiorze.

2. …Uczynkiem…

Cześć! Mam na imię Kuba i szukam kompana przytulania. Uwielbiam wspólnie oglądać filmy&seriale. Nie pogardzę dyskusją na temat ostatnio przeczytanej książki czy obecnej sytuacji politycznej :3

3. …I zaniedbaniem

Jestem zdrowy i tego oczekuję – jak widzę, co się dzieje na wydmach latem to mnie poraża. HIV to realne zagrożenie, a jest jeszcze HCV itp, Pomijam kwestię higieny, jako coś oczywistego – niestety brudasów wciąż nie brakuje.

4. Bądź fajny, albo nie będziesz fajny

Osobom bez zdjęcia z góry uprzedzam że nie odpowiem.
A tak to miły chłopak rozwijający sie jako tancerz.
Nie lubie osób o niskiej samo ocenie i osób które nie są szczere
Niestety jestem osobą która patrzy na wygląd
Jak chcesz wiecej rzeczy wiedziec o mnie to śmiało pisz

5. Pochwała nudy

Taki ktoś kto szuka ktosia, z którym będzie mógł realizować swoje pomysły na nudę a może stworzy coś trwałego

6. Kotek i miś, motek kiś

Chciałbym wolności w związku. Np miś dzwoni- kiedy będziesz ? wiesz kotek nie będzie mnie na kolacji bo jestem z karoliną. Miś odpowiada aha to schowam butelkę wina do lodówki niech się schłodzi. Przyjdziesz to ją wypijemy kotek.

To jest wolność. Szacunek i zrozumienie.

7. Bez języka

Ktoś jeździć na rowerze wieczorem chętnie dołączyć ? Z okolicach buku! bez języka lub w Polsce szukam związku i pomocy

8. Kultula jest

Aktywny kultularny dominujący gość, sorry jeśli nie każdemu odpisze, nie wszystkich jestem w stanie obsłużyć i ogarnąć mam ponad 100 wiadomości na 1h, sorry…

9. Malwersacje i malefikcje

Kiedyś wierzyłem w istnienie dobrych ludzi. Zazwyczaj kończyło się to defraudacją uczuć, czasami pieniędzy, najczęściej czasu. Tymczasowo wystarczy tych nic nieznaczących wiadomości (co tam?, jak tam?…), bezinteresownego chamstwa, braku szacunku do drugiego człowieka.

10. Przedziały i podziały

JESTEM LENIWY – nie chce mi sie kasowac wiadomosci wiec PROSZE osoby powyzej 27 lat nie pisac. Nie czytam ich nigdy nie czytalem i nie bede bo wiem ze moja druga polowa jest w przedziale 20-27 lat, oczywiscie za rok bedzie w przedziale do 28 :)

11. Byłem bardzo niegrzeczny, zasłużyłem na karę

Ten kto napisze mi wiadomosc a ma wiecej lat … wiadomosc wyrzucam do kosza, hackuje waszego kompa podkrecam procesor zmieniajac parametry i po tygodniu mozecie szukac nowego sprzetu … jakies zasady i kary musza obowiazywac w koncu w tym bur…lu

12. On teraz biegnie by spotkać cię

NIE ODPOWIAM JESLI TEKSTU NIE PRZECZYTALES!!!! Nie mieszkam w tym zacofanym kraju wiec spiesz sie by mnie spotkac

13. Czystość i biel

Language            German
Body Hair           Shaved, No beard
Kogo szukam:   Zadbanych osob ktore lubia czystosc

14. Przeciągnąć kartą we właściwym miejscu

Sponsorow ( chcesz zainwestowac we mnie chetnie wysle nr Konta gotowke tez akceptuje jestem mily)

15. Mówiąc, że jesteś biały, batożysz niewolników na plantacji bawełny

If your profile says your ethnicity is Caucasian, please read this article:
https://en.wikipedia.org/wiki/Racialism

– „POLSKA OPERA KRÓLEWSKA… dzisiaj… tu i teraz… na nowo podejmuje tę prawdziwą, dobrą i piękną… polską i królewską… tradycję opery jako… służby poprzez dzieło. Podejmuje ją w nowej… zarówno polskiej jak i europejskiej rzeczywistości Wspólnoty Europejskiej… i Rzeczypospolitej Polskiej… których wspólnota i dzieła wytrwale podejmują… PRAWDĘ… DOBRO… PIĘKNO. Podejmuje ją jako dzieło powołane do życia szczególnym aktem Pana Premiera i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego… Pierwszego Sługi Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Polsce – PANA PROFESORA PIOTRA GLIŃSKIEGO ​ POLSKA OPERA KRÓLEWSKA… tu i teraz… dzisiaj… na nowo podejmuje dzieło, które swoją tożsamość i powinność odnajduje w żywiole kardynalnych wartości kultury Europy, którymi niezmiennie są… PRAWDA… DOBRO… PIĘKNO”

– Myślę, ze te wielokropki symbolizują nabieranie oddechu przez tenora…

– Strasznie trudno się oddycha, jak się jednocześnie śpiewa i klęczy. Pod stołem.

 

 

– Tylko statystyki nie kłamią.

–  No. Kłamać może jedynie sposób ich zebrania, opracowania i interpretacji.

 

 

 

– Jak pięknie przetłumaczone. „Jest mi miłość”. Od pierwszego usłyszenia wiesz, o co chodzi, nie?

– Faktycznie! A na dodatek dowiadujemy się, jak to było z tą Mimì u Pucciniego. Zadławiła sie łościoł i łumarła!

 

 

– Ooo! Jakie masz perfumy?

– Takie kadzidlane, prawda? To zasługa wetiwerii, kaszmiru, cyprysu, no i…

– Że co?

– To testosteron tak pachnie.

– A, no to kumam.

 

 

– „Nad gmachem Europejskiego Centrum Muzyki w Lutosławicach śpiewają skowronki. A w środku rozbrzmiewają instrumenty.”

– A nie wiatry z artystycznego wzdęcia u geronta, którego przedsiębiorcza żona zbiera każdy pierd do relikwiarza jako skarb narodowy?

 

 

– No, młodsi już nie będziemy.

– I dobrze! Jeśli ktoś w tym wieku chciałby cofnąć się o dziesięć lat, to znaczy, że najwyraźniej je zmarnował.

 

 

– Nie powiem, też kiedyś myślałem, żeby trochę podragować, ale może i na szczęście, tylko myślałem. A teraz widzę, że to jakieś wręcz modne się zrobiło, taki must do w życiu geja. Ostatnio wiekowe panie się za to zabierają, często nie radzące sobie w życiu, jakby chciały naprawdę wszystkiego w tym życiu doświadczyć. Niestety, na końcu… tylko widzów żal…

– A ja tam nie lubię zbyt udanych drag queenów

– Też prawda, bo wtedy nie ma się z czego pośmiać, jest tylko sam ideał.

– Co pijesz?

– Bezalkoholowe.

– A co, pakujesz czy jesteś chory na coś?

– A to taka musi być alternatywa?

– A nie, racja, nie musi. Może być w pakiecie.

 

– Mam kłiz – które nazwisko rażąco odstaje od pozostałych: „Maria Janion i Jakub Kornhauser, Jerzy Bralczyk i Katarzyna Grochola, Kira Gałczyńska i Karolina Korwin-Piotrowska, Janusz Gajos i Wojciech Smarzowski, Piotr Rogucki i Krzysztof Penderecki – 318 ludzi kultury”.

– Karolina Korwin-Piotrowska.

–  Dziękujemy! To jest poprawna odpowiedź. Wygrał Pan… Nie, przepraszam. Przegrał Pan. Wszyscyśmy przegrali, skoro taką postać wymienia się jednym tchem z wielką literaturoznawczynią, cenionym poetą, wybitnym językoznawcą, płodną pisarką, częścią żywej legendy, znakomitym aktorem, ważnym reżyserem i jednym z czołowych kompozytorów, bardzo też zasłużonym dla popularyzacji kultury.

 

 

– A po co to pisać trudne wiersze. „Prawda człowieka jest prosta i trzeba wyrażać ją prosto”.

– Co to ma być?

– Chyba jasne, że noblista.

– Który?

– No przecież, że Miłosz.

– A, myślałem, że Zagajewski.

– „Rysunkowy portret to forma zmyślania swojego bohatera, choć staram się być bardzo dokładny w uchwyceniu szczegółów. Zmuszony jestem jednak do uproszczeń względem rzeczywistości. „Uproszczeń” to nie znacz kłamstw (mam nadzieje). Metafora i uchwycenie nieuchwytnego to próba zbliżenia się maksymalnie do prawdy na temat portretowanego bohatera. Nie wiem na ile mi się to udaje ale staram się bezwzględnie” [Arkadiusz Hapka].

– A to nie jest tak, że da się zrobić tylko jeden słuszny rodzaj portretu, tak jak to czynią Amerykanie na komisariatach, tzw. mug shot, czyli zdjęcie z przodu i z boku przy linijce, i wtedy jest jedyna prawda, bo inaczej to jest kłamstwo i w ogóle polska szkoła reportażu?

 

 

– A to co za ciacha?

– Po stopniu strzaskania na solarium sądząc, jakieś brownies. Chyba bracia, może bliźniacy.

– Pewnie chodzą tu gdzieś na siłownię.

– Owszem, a potem wracają do wypasionej fury.

– Zaparkowanej przed ogródkiem gejowskiego baru? Może nasi?

– Wątpię, raczej autoseksualni. Przychodzą i we własnym towarzystwie zjadają przed samochodem kurczaka z ryżem.

– Ale mają stylówę. I przedarte koszulki, i włosy trefione, i wszystko.

– Może realizują jakiś grant z ministerstwa kultury pod hasłem „Ocalmy pamięć o latach 90.”?

– Wielu nie rozumie werdyktu jury. Że nagrodę dostał  facet piszący jednozdaniowe wiersze – kawałki, które równie dobrze można by przeczytać w programie telewizyjnym albo usłyszeć w warzywniaku.

– Może towarzystwo w jury było tak międzynarodowe, że wybrało to, co najlepiej wypada w Google Translate…?

– Jesteś chyba jedynym znanym mi człowiekiem, który zawsze kicha trzy razy.

– A co, wszyscy robią inaczej?

– Tak,  zwykle dwa razy.

– Nie wiedzą co dobre.

– O! Rankingi! Tam jest o rankingach!!! No wiesz, uczestnik kultury o chlebie i wodzie żyć nie może, musi pilnować interesu. Aż wygooglam chyba jakieś rankingi z ciekawości.

– Rankingi nie są dla twórców. W sumie nie wiem, dla kogo są. Chyba dla tych, którzy sami niczego nie sądzą i potrzebują usłyszeć od innych, co mają uważać. Może Filip Łobodziński śledzi je po to, żeby wiedzieć, co ma potem mówić w wywiadach, żeby inni mogli go zacytować jako autorytet.

 

Opus rectum to również „prawe, słuszne, szczere dzieło”.

– To bardzo prawdziwe. Naprawdę szczere!

– I głębokie. Biorąc pod uwagę, ile jelita mają metrów, to wszystko to, co się z nich wydostaje, reprezentuje chyba najgłębszą głębię człowieka.

– Przypatrz się temu z lotu ptaka.

– Ale po co?

– Bo z góry lepiej widać całość.

– Może i z góry widać mózg, ale z dołu za to jaja.

*

Mutatis mutandis.

– Jakie mutanty?

– Dostosowane do sytuacji.

– Dzięki, ja nie ćpam.

*

– Prawda nas wyzwoli, zbawi, a przynajmniej rozbawi!

– Hmm. Zbawi – rozbawi. Ten stosunek nie jest przypadkowy.

– W odróżnieniu od całej masy innych stosunków.

 

 

– Widziałeś, będą robić w przyszłym sezonie „Peleasa i Melizandę” w operce.

– O w życiu…  To powinny być mgły nad głęboką, krystaliczną tonią, jak jezioro w jaskini. A w ich wykonaniu będzie to bagienko…

-… Nad którym unosi się podejrzany smrodek.

 

 

W autobusie:

– Co Pan czyta?

– Wittgensteina, O kolorach.

– Witge co?

– Taki filozof.

– A co tu filozofić. Wiadomo, że białe to białe, a czerwone to czerwone. Znaczy… Czerwone to ruskie, ale ten Sztejn to pewnie jakiś Żyd albo Niemiec był.