Archives for posts with tag: religia

– Czy ja naprawdę widzę kolesi śpiewających i tańczących układ choreograficzny z „Taki mały, taki duży może świętym być?” W klubie gejowskim?!

– Co się czepiasz. Myśmy dziś przecież słuchali „Chrześcijanin tańczy”.

– No tak, ale to było z  moim ojcem.

– I to ma być okoliczność łagodząca?

– Nie, bo to było od tyłu…

 

Oto frazy z wyszukiwarek, po których w ostatnich miesiącach trafiano na mrówkodzika:

 

dlug wdziencznosci porno

krucyfiks pektorał

przemoc gewalt ruchanie

świętych obcowanie co to znaczy

jebankopopolsku

a ty matulu-a chtóz tam puka

unguentum zum mentoli

quartum datur

wypięte

a któż tam puka z jakiego regionu

wymowa akumulator

schollfuck

ziemianki w oświeceniu rycina

stosunek z kobietom na całość

no kompromis spanking guy

https://mrowkodzik.wordpress.com/tag/owlosienie/

bartek zdunek chodzie

miesien lonowo guziczny

„trwogi jam nigdy nie doznał”

brązowa zupa do leczenia sraczki

owlosione jaja starych gei

diagnosta miasta kobiet radosław zakrzewski

1. Festiwal tolerancji, odc. 204829034

mężczyznę bez dziwnych naleciałości w mowie, gestach i wyglądzie. skromnego z indywidualnymi cechami, które mogą tylko na mnie wywrzeć ogromne wrażenie (np głębokie spojrzenie czy powalający uśmiech).

2.Leciuteńko, na paluszkach (w dupie)

coraz bardziej odczuwam że świat schodzi na psy a mimo to odnosimy wrażenie że i tak mamy to w dupie .

3. Hipokryzja jako dowód moralności

Moje wysokie standardy i wymagania są nieco stonowane przez bardziej ludzkie oblicze. Staram się odnaleźć w różnych sytuacjach i je zrozumieć. W ten sposób łatwiej wybaczam innym za to, że nie spełniają moich oczekiwań. Ciężko pracuje, poświęcam swój czas i energię, aby poprawić warunki życia innym.
Gdy jestem w stresie, mogę być bardzo gwałtowny i agresywny. Mogę wygłaszać moralizatorskie kazania lub próbować uderzać w czyjś czuły punkt. Możliwa jest postawa „rób jak Ci mówię, a nie to co Ja robię”. W tym co robię i mówię okazuje dużo hipokryzji, ponieważ jestem przekonany o swoim wysokim morale.

4. Jak pogonić króliczka

Kogo szukam? Faceta spoza tego bagna, bez przyjaciółek w postaci geja lub ich mam oraz nadmiernych kontaktów w „środowisku”.
Masz problemy psychiczne? Jesteś świeżo po rozstaniu? Myślisz ciągle o byłym? Jesteś niestabilny? – Sorry, ale podziękuję!
Bądź szczery, poukładany, z poczuciem humoru i dystansem do siebie.
Ukierunkowanego na stałą relację.
Wniosek?
… i tak nie spełnisz moich oczekiwań …

5. Krynica wiedzy

Wszystko czego chciałbyś sie dowiedzieć, uzyskasz w rozmowie ze mna ;)

6. Więc chodź, obsmaruj mi świad

Cichy spokojny na codzien chodz umiem sie wkurzyc i wydzec wtedy kiedy trzeba

7. Co to znaczy mieć kogoś w DE

edyny taki i drugiego takiego nie znajdziesz choćbyś się posrał czy zesrał.
Obecnie bardziej umięśniony. DARUJCIE SOBIE KOGO CZEGO SZUKAM! Przeczytaj całość a się dowiesz.
Wciąż atrakcyjny.
Wciąż młody duchem.
Optymista.
Chłopak biznesu z głową na karku do interesów kto pracował u mnie w DE ten wie. ,,

8. Kto nie ma ducha, ten nie rucha

Nie spotykam się na raz. Nie interesuje mnie świątynia Twego ciała, jeśli ducha czcić nie zechcę.

9. Filterpunkcja

Bez zdj nie pisz!!! Nie odpisuje nie nękaj ?

10. Gdyby walle mogły mówić

profile bez zdjec maja obowiazek MILCZEĆ

– Siostra Faustyna, gdy chora przebywała w szpitalu, po cichu chrzciła leżących tam nieprzytomnych Żydów.

– Fajnie mają ci katolicy…

– Dlaczego?

– Żaden rabin nie mógłby na podobnej zasadzie odprawić jej bat micwy, bo to wymaga czynnego udziału wiernej, a chrzest nie…

– No to pozostawałoby mu obrzezanie…

– Czekam na ogłoszenie, że szukają nowego Viollet-le-Duca. Będę aplikował – mam fajne pomysły! Zobaczycie będzie jeszcze ciekawiej i oryginalniej!

–  Szkoda, że nie mogą zatrudnić Corbusiera. Zaprojektowałby im betonowy klocek pod wezwaniem św. Modulora na słupach z płaskim dachem, który by przeciekał, a ludzie powyżej 183 cm wzrostu nie mieściliby się w środku. Taka maszyna do modlenia.

 

– A siostra Chmielewska? Ona chyba sporo dobrego robi.

– Robi, ale też ślepo idzie za myślą Jana Pawła II i ją propaguje.

– A z jakiej ona jest wspólnoty?

– Chleb Życia.

– Ha! Ciekawe, czy uświadamia potencjalnych beneficjentów tego „chleba życia”, że nieodłącznie wiąże się z nim kielich zbawienia…

 

– „Kogos normalnego do pogadania a potem się okaże co bd dalej niczego nie wykluczam nie spelniam fetyszy” A ja spełniam fetysze… i dwa życzenia. Trzecie wykorzystałem sam.

– Spodziewam się, że wykorzystałeś je brutalnie i bez litości!

– Jeszcze nie. Dzwoniłem na infolinię „zlotarybka.zyczenia.com” i dowiedziałem się, że ma status: w realizacji.

– Ta strona nie chce wejść. W sumie czy powinno mnie to dziwić?

– Nie, nie powinno. Bo to strona rzucona na rybkę.

– A rybka – jak wiadomo – lubi pływać. Co znów przybliża nas ku tematyce randek i piąteczku. 

 

– Piszą, że syndrom jerozolimski dotyka rocznie około 200 osób, głównie mężczyzn w wieku 20­–30 lat. Chrześcijanie zazwyczaj uznają się za Jezusa lub Jana Chrzciciela, a Żydzi za Mojżesza, króla Dawida i tym podobnych.

– Czuję, że te liczby są mocno niedoszacowane.

– Czemu?

– A co z tymi wszystkimi gejami, którzy w kółko pielgrzymują ciągle do Ziemi Świętej?

– No, tak, ich są przecież tysiące. Tysiące napalonych pielgrzymów.

– Bo im się wydaje, że są Marią Magdaleną. I to przed nawróceniem.

 

 

– Przykre to, że te książki są tak cudownie wykonane, iluminowane, oprawione i w ogóle, ale w treści jest tam głównie „Ojezujezu, ale się spierdziałem pobożnie, a jak się jeszcze trochę napnę, to się zesram!”…

 

 

– Tam, gdzie mamy do czynienia ze sferą sacrum, wchodzimy na grząski grunt.

– Prawda. Z sacrum trzeba ostrożnie, bo jest tylko kawałek nad dupą.

– Riposta Kaczyńskiego w sprawie sondażu dla TVN [odnotowującego 12-procentowy spadek notowań PiS-u]: „Z szacunkiem odnosimy się do badań. Dlatego jesteśmy pełni optymizmu.”

– Jest w tym logika. W końcu mowa o ludziach, którzy za najbardziej optymistyczny moment w dziejach ludzkości uważają torturowanie i ukrzyżowanie pewnego człowieka, a za ideał matki kobietę, która się temu przyglądała… A wśród największych dokonań własnego narodu wymieniają przegrane krwawe powstania.

 

 

– A co to za symbol to XB?

– Takie prawosławne XD.

– Nie napijesz się za moje zdrowie?

– Piję przecież.

– Aha, na pewno ze skrzyżowanymi palcami. Czy co wy tam, Żydzi, krzyżujecie.

– JEZUSA KURWA KRZYŻUJEMY, BAŁWANIE!!!

 

 

– I co, jakiś ładny ten chłopak?

– Tobie by się podobał. Ale to niestety jedno z tych ciotowideł  z pierścionkiem różańcowym.

– Orrany, typ oazowy? Kleryk z gitarą byłby dla niego parą?

– Tak, a jego hobby to haft geometryczny.

– I co tak haftuje, Maryjkę, Jezuska?

– Owszem, haftuje. Ale robi też ciekawe rzeczy, takie abstrakcje.

– To, co wymieniłem, to abstrakcje.

– Wiesz, kim będę w przyszłym życiu? Gejem w Rzymie!

– Ależeś wymyśliła. Skoro tak, to może włącz sobie hinduizm do systemu wierzeń? To ci ułatwi.

– Nie, to inaczej działa. My, Żydzi, nie mamy życia po śmierci, więc siłą rzeczy musimy sobie coś zaplanować.

 

 

– Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, zdrowia, szczęścia, pomyślności. I żebyś może wrócił na łono kościoła…

– Babciu, ty się zastanów, czy ty mi zdrowia życzysz, czy nawrócenia.

– Minister wypowiedział się na tematy ekologiczne, stwierdzając, że dwutlenek węgla nie może być szkodliwy, skoro spożywamy go w napojach gazowanych.

– Paracelsus mówił, że wszystko jest potencjalnie trucizną, tylko zależy od dawki. Po stopniu zaczadzenia pana ministra widać, że religia i polityka działają tak samo.

– Że też szczepień nie można cofnąć.

– Cholerka, to tak samo jak z chrztem!

– Popatrz, jakie święty Szymon de Rojas ma rączki! Małe a lubieżne.

– Wyśmigane od odmawiania różańca.

– Ta, chyba z dwóch dużych paciorków.

 

 

– Nie powinno się publikować takich rzeczy! Że nie ma dowodu na to, że dieta przyczynia się do poprawy stanu zdrowia? Przecież to zabiera główną bądź jedyną radość życia tym, którym jakieś ponure czynniki psychologiczne każą się umartwiać wieczną dietą. Z czego zresztą korzyść mają podwójną: z jednej strony uspokajają swoje sumienie, karząc samych siebie, a z drugiej mogą hodować na tej diecie poczucie wyższości i gardzić innymi, którzy takich rzeczy nie robią. Przecież to musi być przeżycie nieomal religijne!