– Czytam, że krawcy z Teatru Wielkiego w Łodzi szyją maseczki.

– O, to fajnie. W Teatrze Wielkim w Warszawie to mogliby się tym zajmować przez cały czas, bo przecież Treliński woli kupować kostiumy u Armaniego…

– Mogliby też szyć knebelki. Dla chudych wyśtoparconych prostytut Trelińskiego. Dzięki temu nie mogłyby jeść i byłyby odpowiednio szczapowate, jak mistrz dyrektor lubi, a przy okazji nie mogłyby śpiewać, z korzyścią dla nas wszystkich.

 

– W Hali Mirowskiej na wejściu do spożywczego pryskają na ręce płynem dezynfekcyjnym.

– A potem w nie kichnij, obśliń i się podetrzyj. Wszyscy umrzemy.

– Tak trudno pokochać ludzi.

– Pokonać, niestety, też.

 

– Ha, moja pierwsza edycja na japońskiej Wikipedii! Dodanie daty śmierci osoby, której dotyczyło hasło. Mam nawet za to podziękowanie od innego użytkownika.

– Ooo, to patrząc na to, jak niektórzy się sadzą w swoich biogramach, możesz odtąd twierdzić, że masz na koncie szereg japońskojęzycznych artykułów naukowych z dziedziny tanatologii, które otrzymały prestiżowe wyróżnienia.

– A w ogóle to specjalizuję się w dalekowschodniej kaligrafii!

– Oraz, oczywiście, w rysownictwie map. Pardon: mang.

 

 

– Prawda historyczna to chyba taka wartość asymptotyczna – nieosiągalna, ale dążyć warto…

– Historyk jak Syzyf ciągnie ten kamień i ciągnie, wiedząc, że nie dociągnie…

– A niektórzy wystrzeliwują się z tym kamieniem z metodologicznej katapulty. Lądują różnie.  I czasem sporo zniszczą.

– „Wesoły marsz tysiąca rąk rozbrzmiewa równym rytmem” – pisał. Jak wiadomo powszechnie – ręce służą do tupania.

– Służą! O ile najpierw postawi się wszystko na głowie.

Okres przedłużenia i pogłębienia obostrzeń epidemicznych – 2,5 tygodnia

Mandat za niesubordynację – do 5 tysięcy złotych

Zakończenie kwarantanny w wielką niedzielę, żeby ludzie mogli tłumem ruszyć do kościołów – bezcenne

– A może w ramach protestu można by zamiast karty do głosowania wrzucać do urny kawałek papieru toaletowego?

– Zużytego?

– Może być i zużyty. I tak będzie czystszy niż kartka z głosem oddanym na sam wiesz kogo.

– Hm, no nie wiem, czy to coś da. Bo taki papier toaletowy też może zostać policzony jako głos na dupę.

 

– Jeśli epidemia potrwa dłużej, to część wydawnictw może upaść, zwłaszcza ambitniejszych. Bo sprzedaż zmalała, a koszty stałe pozostają.

– Może spróbują ciąć wydatki? Nie trzeba produkować  książek na papierze deluxe. Żeby ocalić dobrą literaturę, można drukować nawet na papierze toaletowym. Oh wait…

– Czy ktoś zna jeszcze jakieś miejsce, gdzie zabronione jest robienie zdjęć nagrobkom?

–  Berghain.

– W sumie tak. Tam ciała i tu ciała.

– Tam prochy i tu prochy.

– Jak trwoga, to wiadomo.

– Nic dziwnego. W końcu zbawienie i zwabienie są z tych samych cząstek.

– Jest jeszcze jeden anagram, fonetyczny.

– Jaki?

Zjebanie.

– Co ja paczę! Ktoś nazwał swoją księgarnię… Paskarz.pl.

– No genialnie. Proponuję do tego biuro podróży Szmalcownik.com.

– Przeprowadzki Szabrownik? Plądrujemy.pl?

– Dom pogrzebowy Hiena Cmentarna Sp. z o.o.

– Usługi fryzjerskie Łupieżca?

– I ogrodnicze Grabieżca!

– Skoro jest portal Cinkciarz.pl, to czemu nie Kanciarz.pl?

– Centrum rozwoju osobistego Hochsztapler.

– Przewóz osób Kidnaper.

– Ubezpieczenia Rekieter.pl.

– Doradztwo bankowe Malwersant.

– Serwis rekrutacyjny Pozer.com.

– A na deser portal społecznościowy Szantażysta.pl i randkowy Prześladowca.com. Względnie Gwałciciel.org.

 

W 2001 r. wśród wybranych losowo mieszkańców Łodzi w wieku 18–64 lat przeprowadzono badanie […]  Próba badana liczyła 1828 osób […] W 2009 r. o wszystkich uczestnikach badania z 2001 r. zebrano aktualne informacje (czy żyją i jeśli tak, czy wyprowadziły się z Łodzi).

[źródło]

*

spolszczenie słowa ‚aborcja’ – zgraniejsze i lepiej oddające esencję jego znaczenia, gdyż ‚abort’ znaczy po niemiecku ‚ustęp’; zabójcja czy zabojcja oznacza pozbawianie życia człowieka z premedytacją oraz z przekonaniem, że człowiek ten człowiekiem nie jest i nim nigdy nie był; ostatnio granicę stania się osobą ideolodzy zabojcji ustalają na 2 lata po urodzeniu w wypadku człowieka

[źródło]

*

Queer UW świętuje 9 lat od swojego powstania i zaprasza na wspólne imprezowanie! 22 lutego zapraszamy byłe osoby członkowskie, obecny skład organizacji, osoby z nami sympatyzujące ale i po prostu wszystkich ludzi dobrej woli!

[źródło]

*

„Datuna nie zniszczył dzieła sztuki. Banan pozostaje ideą” – powiedział Lucien Terras, dyrektor galerii w rozmowie z „Miami Herald”.

[źródło]

*

There must be quite a few things that a hot bath won’t cure, but I don’t know many of them.

Sylvia Plath

*

Mamy wspaniałego prezydenta, ale powinien być wybrany na kolejną kadencję.

[Jarosław Kaczyński, źródło]

*

Panie Profesorze!
Wielce Szanowny Panie Profesorze!
Drogi Panie Profesorze!
Kochany Panie Profesorze!

Przedwczoraj mieliśmy posiedzenie Rady Języka Polskiego i po raz pierwszy nie było Pana z Nami.
Panie Profesorze, a musieliśmy się zastanowić nad kilkoma ważnymi sprawami…

[nekrolog-panegiryk, Rada Języka Polskiego, źródło]

*

Łechtaczka w klatce piersiowej może przypominać trzepotanie lub bulgotanie w klatce piersiowej. Oto kilka możliwych przyczyn

https://pl.medicineday.info/3166-what-s-causing-tickle-in-my-chest.html

*

Do niewątpliwych zalet tej pozycji należy fakt, że partnerzy mogą mieć ze sobą kontakt wzrokowy i wzajemnie obserwować swoje orgazmy i wędrujące po mimice rozkosze.

[źródło]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Kamień pełen pokarmu]

– W obecnej sytuacji cenną umiejętnością jest pozyskiwanie papieru toaletowego metodą czerpaną.

– Ja nie chcę wiedzieć, skąd oni ten papier czerpią…

 

 

– A co to za grupka kolesi?

– Patrząc na to, jak na siebie patrzą, to chyba będą do nieba czwórkami szli.

– W butach w trzy paski.

– W dwa razy za dużych koszulkach.

– Za to na jeden raz.

– I zero zobowiązań.

– I co, jak się bawiłeś w tym jego sekslochu?

– Wiesz, dziwnie. Co z tego, że ma dziesięć tysięcy zapinek na sutki, skoro ma tylko dwa sutki?

– Chyba doszliśmy do esicy jego twórczości. Tam dalej jest już zagrożenie życia. Rzycia.

– Boszsz, esica twórczości. Czuję się jak podczas rozmowy o naszym nobliście in spe. Wczesnym. Bo późny to definitywnie prostnica.

– Później to już tylko bańka. Społeczna. Spekulacyjna. No i odbytnicza, hélas!

– Hehe.

– Co „hehe”?

– A nic, chciałem napisać „będę”, ale mi nie wyszło.

– Tym, co odróżnia idealistę od realisty, jest tryb warunkowy.

– Czyli idealista wypowiada się w warunkowym, a realista w oznajmującym?

– Nie. Odwrotnie.