img_5052

– I jak ci się podobały moje niekończące się zdania rozbiegające się we wszystkie strony?

– Nie no, one miały wyraźną kadencję…

– To dobrze.

– …Po dwóch minutach.

– Minister wypowiedział się na tematy ekologiczne, stwierdzając, że dwutlenek węgla nie może być szkodliwy, skoro spożywamy go w napojach gazowanych.

– Paracelsus mówił, że wszystko jest potencjalnie trucizną, tylko zależy od dawki. Po stopniu zaczadzenia pana ministra widać, że religia i polityka działają tak samo.

– Czemu ta Gosiewska tak naciska na ekshumację?

– Bo nie może się doliczyć złotych zębów.

– Czy wypada teraz pytać koleżanki: „Za ile będziesz rodzić?”?

– Stoję sobie pod szkołą i palę szluga. A w tym samym budynku organizują czasem jakieś występy dla starszych panów i pań. No i akurat był koncert ku czci Anny German, jej piosenki grane i śpiewane. Oczywiście Plakat wisi wielki „Koncert Anny German!”. No i mój budynek ma dwa wejścia, i te biedne babcie i dziadkowe, przychodzący tam od lat, nigdy nie wiedzą które. Podchodzi do mnie urocza starsza pani i pyta „Przepraszam, czy koncert Anny German to tutaj?” A ja: „German nie żyje”. Trochę się zmieszała, ale trafiła do odpowiednich drzwi. Trudno. Przeżyła babina tyle lat to i drugą śmierć German też.

ibrahimek

[Relacja Ibrāhīma Ibn Jakūba z podróży do krajów słowiańskich w przekazie al-Bekrīego, przeł. Tadeusz Kowalski]

Po tych frazach trafiano w ostatnich trzech miesiącach na mrówkodzika przez wyszukiwarki:

 

xanax 1 mg gwałt

szyszka w dupie

porwani faceci przez kobiety bdsm

trybadyzm

www. monika olejnik porn.com

cesarsko królewskie miasto kraków

krasnale.dziwki.filmy.

ruchani w dupe gwałtownie

kartki z kibla

nie ufam.pl

amforecytyna co to jest

zawżdy onegdaj

jelito światło

potocznie o ubraniu komunijnym

jak za z dupy kachnie

szukam oferty pateru gejów

erotyczny wiersz o przedszkolu

dzień bez seksu jest dla mnie dniem straconym. proszę kochanie, uratuj mnie więc od zatracenia. czekam na odzew!

 

 

 

 

– Mam nieprzepartą ochotę odlać się pod popiersiem patrona naszej dawnej szkoły, ale nie wiem, czy będzie po temu sposobność. Naprawdę, mieli w tej szkole wiele diamentów, agatów i bursztynów, których wystarczyło nie popsuć, tylko podszlifować. A oni walili w nie młotkiem. Och, szkoda, że mojej matematyczki tam już nie będzie. Naplułbym jej w twarz. Ale może zadowolę się napluciem choćby na łacinniczkę.

– Właśnie sobie wyobraziłam, jak ociera twarz z twojej plwociny tym swoim dystyngowanym wzorcem ruchowym. Ja bym tylko podstawiła nogę babie od biologii, ale dla niej jestem niewidzialna do tego stopnia, że nogą-widmem nie spowodowałabym potknięcia.

– Trafiłaś w samo sedno. Ona nie ma ruchów, ona ma wzorce ruchowe. Ona nie ma uczuć. Ona ma reakcje układu współczulnego na bodźce afektywne. One nie widzą – one percypują pedagogicznie.

 

 

– Och, jaki uroczy przenośny zestaw do malowania akwarel. A w czym pędzel maczali? We łzach, które ronili nad pięknem natury?

– Wiesz co, w dupie. Stąd technika zwana sepią.

 

 

 

 

– O, tu jest  drogowskaz na SÜDFOYER.

– A pod spodem jest też tłumaczenie napisu dla mniejszości etnicznej: BEFGHK!

img_5133

– A wiesz, co będzie, jak nie spróbujesz każdej z dwunastu wigilijnych potraw?

– Yyy, będę miał cały przyszły rok wolny od przesądów i zabobonów?

 

 

 

– Wiesz, czego symbolem jest V?

– Zwycięstwa?

– Właśnie. Popatrz na sobie skrót nowego państwa polskiego: IV RP.

– No, mamy tam V jak victoria, a pozostałe litery…

– …Układają się w RIP.

– Po tym, jak Muzeum Narodowe przejmie lokal Muzeum Wojska Polskiego, powinno się zrobić luźniej.

– A dobrze mi się wydaje, że była też mowa o jakiejś rozbudowie?

– Jakże to! Pikietę zabudują?

– Tam już i tak chyba od dawna są głównie zabytki…

 

 

[…] o uczciwość i sumienność w polskim środowisku literackim coraz trudniej […]

[Piotr Jemioło, źródło]

*

Zbiory Czartoryskich to jedna z najstarszych i najważniejszych kolekcji sztuki w Europie.

[źródło]

*

To znaczy, że możemy zlekceważyć intencje autora? Zawłaszczyć tekst i wykorzystać do naszych własnych celów? Ideologicznych? Jak jakiś bezdomny symbol? Instrumentalne traktowanie książek kojarzy nam się najgorzej: z terroryzmem, krucjatą, faszyzmem – przemocą i wojną. Doskonale pamiętamy czasy, kiedy literatura była ideologiczna niejako oficjalnie, kiedy słusznego politycznie wydźwięku pilnowała cenzura. Konkretna metafora bywała aktem obywatelskiej odwagi. Z ulgą przyjęliśmy szczęśliwy krach i kolejne, uwalniające literaturę, otwarcia.

[Agnieszka Wolny-Hamkało, źródło]

*

Ale wiersz jest ostrożny: bliskość – nawet jeśli się jej pragnie, ma się do niej pewną skłonność, czy też, czemu nie, „sentyment” – bywa dziś często nierozpoznawalna, wroga, agresywna. Słowem – skażona.[…]

Multikulturowość – to nie jest, niestety, lewacki wymysł, a kondycja i środowisko myślącego organizmu językowego, który konfrontuje się z kulturami jakże odległymi w obrębie czegoś co podaje się za monolit określonej tożsamości. […]

Ten rodzaj trudu jest wyrazem troski, która przemienia wiersz w czynność przekładową. Przekład taki wykazuje obcość w łonie samości. Kuba Pszoniak staje się więc poetą, przystępując do czynności przekładowej w obrębie tego samego języka. Bo mówić, mówić po jakiemuś – to mało, o wiele za mało.

[Kacper Bartczak, źródło]

*

Jak ugotować jajko na miękko.  To najlepszy sposób, aby ugotować idealne jajko na miękko z płynnym żółtkiem. Jak ugotować jajko na miękko nauczył mnie mój mąż kilkanaście lat temu. Tą metodą gotowania otrzymacie idealne jajko na miękko, płynne w środku ale ze ściętym białkiem. Nigdy już nie będziecie pytać, jak ugotować jajko na miękko. Mi zawsze wychodziło jajko zbyt płynne lub najczęściej zamiast jajka na miękko, otrzymywałam jajko na twardo.

[źródło]

*

Nie miej pretensji do trawy, gdy nie umiesz się na nią wysikać.

[Mo Yan, źródło]

*

Dialog z Innym. Po raz dziesiąty zabije Puls Literatury

[wyborcza.pl, źródło]

 

– Jeżdżę Uberem i nie mam problemów z płaceniem czy naciąganiem. Kierowcy są zazwyczaj bardzo mili, bo albo tacy są, albo liczą się z tym, że pasażer może im wystawić złą ocenę. Wiem, że ta wypowiedź nie zawiera żadnej zabawnej anegdoty i jest ogólnie do dupy, ale się martwię o waszą domową skarbonkę, to mówię.

– Dziękujemy za troskę. A jesteś gotów martwić się o wszystkie trzy? Bo mamy na złotówki, dwuzłotówki i piątki. Jedna w kształcie świnki, druga – sowy, a trzecia dinozaura z napisem…

– Rozumiem, że ta świnia to ZUS, a sowa i smok to alegoria drugiego i trzeciego filaru?

– To nie alegoria. To jest nasz drugi i trzeci filar.

 

 

 

– Dziwne, że się można kłócić o takie drobne rzeczy.

– Najwyraźniej wcale nie są drobne. O faktycznym kalibrze problemów nie przesądza ich powszechna kwalifikacja, tylko ich skutki w danej sytuacji.

– Muszę przestać onanizować się bez użycia rąk, ale zrobiłem się strasznie leniwy.

– Yyyy?

– No bo używam electro. Znaczy, podpinam se electro, puszczam porno i samo się dzieje.

– I jak cię teraz torturować, skoro sam se to robisz!?

– Widzisz, jestem jak feministka, która wygrała swoje prawa. Mogę sam się torturować.

 

 

 

– Toż to Żyd.

– I to spedalony Żyd!

– Czyż jest coś gorszego?

– Czarny spedalony Żyd.

– Fuu! A dużego ma?

– Ja kiedyś dostałem jakąś egipską monetę zamiast pięciozłotówki. Rozumiesz?! 5 ziko w dupę!

– A ona przecież nie jest na żetony!

– Nie. Na banknoty prędzej. Albo AmEx.

– To można też kartą kredytową?

– No przecież piszę, że AmEx spoko. Ale tylko AmEx.

– Faktycznie. Myślę, że można też Mastercard. Wtedy to bez pytania o pozwolenie.

– Idąc tym tropem, mógłby być też Maestro.

– Jeszcze trochę się podzieje w tym kraju i może się okazać, że wkrótce i za Visę nie takie rzeczy zrobimy…

– Nie patrzyłem na MASTERcard i Maestro przez pryzmat aktualnych wydarzeń, a bardziej pod kątem dupy. Oooops. Nie bez znaczenia było też „bez pytania o pozwolenie”.

– No co, master nie pyta.

– Rzeczownik, czy czasownik?