Archives for posts with tag: Sushi

– Głodny jestem. Opowiedz mi przynajmniej, co jadłeś w owym prawie prestiżowym lokalu.

– Hummus z grillowanymi warzywami i zupę z dyni.

– Obosz, od tego chodzenia na marsze aborcyjne zostałeś ekofemoweganką! A dostałeś do tego zen gotowany na parze i blanszowane chi?

– Przestań, mają tam też w karcie schabowego z ziemniakami.

– Chyba po to, żeby wiedzieć, że jak ktoś go zamówi, to trzeba go wyprosić.

 

 

– Dziesiąty dan to stopień oznaczający osiągnięcie ideału na drodze karate. W praktyce przyznawany pośmiertnie.

– Jakoś mnie nie dziwi, że dla tego narodu osiągnięciem ideału jest śmierć.

 

Trafiłem na profil randkowy założony celem znalezienia chętnych na wyjazd do Indii (nie wiadomo, czy to biuro podróży, czy oferta towarzyska). Cytuję się najsmaczniejsze kawałki:

[…] Po śniadaniu wsiadamy do wynajętego samochodu którym udamy się po Radżastanie.

[…] Możliwość Uszycia sobie strojów hinduski i nie tylko. Po obiedzie czas wolny, nocleg.
9-Rano po śniadaniu odebranie zakupów z zakładów krawieckich

[…] Wczesnym rankiem około godziny 7 zwiedzanie Pałacu Taj Mahal.

[…] Podziwianie wschodu słońca na rzeką, pływanie łódką wzdłuż brzegu i obserwacja Poranny modłów i codziennego życia.

*

Automatyczne skojarzenie z piosenką Kasi Nosowskiej Przebijśnieg ze stosunkowo mało znanej i chyba niedocenianej płyty Sushi. Wraz z mmm nazywaliśmy tę piosenkę roboczo Między Nami, od nazwy niegdyś bardzo modnego warszawskiego fancy-jazzy-trendy baru-biforowni-bistra na Brackiej.

Mam na imię Kasia
Dla przyjaciół – Agnes
Bo Agnes lepiej brzmi
Co się samo przez się słyszy
Z zainteresowań ja wymienić mogę
Przyrodę, urodę, modę, wygodę
Kubę, snowboard, tao, kino
I Ching, Feng Shui, Sushi
Ying Yang, drum and bass
Buena Vista Social Club
Przepraszam na chwileczkę
Muszę w toalecie przypudrować nosek
Johnny, masz może puder?

Ja przepraszam państwa najmocniej za zgrzytanie zębami

Jezu, mówię wam
Bez wyjazdu do Indii dłużej rady nie dam
Słyszałam, że w Indiach oświecenie ulicami
Razem z krowami, z krowami ulicami
Mam już spodnie khaki
Na miejscu kupię sari
Pojem trochę ryżu
Pojem trochę curry
Kiedy wrócę, to sobie pogadamy
Relację zdam z pobytu mego w Indiach

%d blogerów lubi to: