Archives for posts with tag: zemsta

– Pod Zygielbojmem spory tłumek. A wkoło Polinu nieomal barykady i zasieki. Czuje władza miłości ludu zimny oddech na karku…

– Mam nadzieję że niedługo poczuje topór!

– Ech, na początek starczyłby solidny opór, a nie poparcie ślepców z wadą wzroku 500+ dioptrii.

– Znowu chce mi się lać.

– Może tak działają na człowieka.

– Co działa?

– Wina.

– Że chce się lać?

– Tak.

– Kogo lać?

– Nie kogo.

– Co lać?

– Na co.

 

– Zastanawiam się, czy chodzenie na koncerty ma dla mnie jeszcze jakikolwiek sens. Wykonania zwykle są co najwyżej średnie, jak dzisiaj, a jak nawet już się trafi jakieś lepsze, to publiczność i tak jest to w stanie zrujnować. Dzisiaj za nami siedział bardzo głośno i dziwnie szybko sapiący pan (serce? astma? POChP?), który zabrał ze sobą dwóch synów w wieku ok. 5 i 6 lat. Na wybór scen z Parsifala. Wagnera. Ci się pokładali, spali i szurali; żadna w tym ich wina. Po drugiej stronie za nami pani wyglądająca i – co ważniejsze – zachowująca się, jakby wykonywała najstarszy zawód świata, z panem, który wyglądał na takiego, co ten interes prowadzi albo co najmniej korzysta z jego usług. Pod koniec II aktu pani roześmiała się pełnym głosem. Najwyraźniej pan opowiadał jej jakieś prześmieszne kawałki (może jakieś mrzonki o tym, że niektórzy robią to nie za pieniądze?). Widać się im spieszyło do pracy lub zabawy, bo po przerwie nie wrócili. Wróciła za to rodzinka jakiegoś polityka głośno wchodząca, spóźniona, kiedy już się zaczęło (kojarzę jego twarz, ale nie umiem powiązać z nazwiskiem, a szkoda). Wreszcie, pod koniec III aktu, kiedy udało mi się trochę wciągnąć i rozmarzyć wśród sekwencji drezdeńskiego amen wzbogaconego innymi motywami z tej ukochanej mojej opery Wagnera – na ostatnich dziesięciu taktach – dwie stare prukwy zaczęły po prostu rozmawiać, ot, tak, tonem konwersacyjnym. Bo czemu nie? W końcu gadanie na koncercie czy spektaklu to norma, a zwrócenie uwagi (choćby najgrzeczniejsze) to chamstwo. A bileterzy i bileterki umywają ręce i zdają się najgłuchszymi i najspokojniejszymi ludźmi na świecie. Przemyśliwam, czy nie zacząć robić takim gadającym ludziom zdjęć i umieszczać ich w galerii hańby.

wards - angielsko » polski - PONS 2015-11-01 20-51-37

1. Realizm magiczny

Dobrze zbudowany, męski i konkretny facet. Nie lubię pytań „kogo szukasz”. Pisz spontanicznie. Często podróżuję, gdyż realizuję się w modelingu, ale nie jest to mój priorytet. Szukam tutaj rozrywki, zabawy, przygody, etc.

2. Zęby zjadł na Internecie

Faceta, który nosi szt. szczękę [to warunek]

3. Fides et ratio (penis)

1. Pamięć mam doskonałą. Zatem jeśli pisałem do Ciebie kiedyś i zostałem zignorowany – myślę że teraz ja zignoruję Ciebie. Jestem tym samym człowiekiem co kiedyś, o być może lepszych zdjęciach. Życie.
2. Dotknęła mnie również łaska odczytywania psychopatów i psychopatycznych osobowości. Jeśli odczytam takowe u Ciebie – zignoruje Cię. Tudzież zablokuje.
[…]
4. Łaska kolejna o nie wiem jakiej nazwie, pozwala mi panować nad wewnętrznym umysłem mojego fiuta. Owszem, zdarzyło mi się uprawiać sex i nawet go polubić. I zdarzyło mi się nawet zrobić to przygodnie i absolutnie z tego powodu nie cierpię. Ale nie zrobię tego z Tobą dlatego że po prostu mi to zaproponujesz wysyłając zdjęcia sterczącego fiuta. Nie takie rzeczy widziałem panowie.
Jaka jest twoja wartość rynkowa jeśli każdy może mieć Cię w posiadaniu?
[…]
6. I błagam Cię. Nie zakochuj się po pierwszym spotkaniu.

4. Homo-fony

Kolejne podejście, ciekawe ile dób wytrzymam tym razem

5. Usta zniewolone

Usiądź koło mnie i swoją męską dłonią dotknij mojej. Na mojej twarzy pojawi się nieśmiały uśmiech. Poliki się zaczerwienią. Zagryzę wargi i popatrzę w Twoją stronę. Uśmiechnę się pewnie po czym spojrzę na nasze dłonie. Tak idealnie do siebie pasują. Odwrócę głowę bojąc się kolejnego Twojego ruchu. Serce będzie waliło swój rytm. Przysuniesz się jeszcze bliżej by dotknąć ustami mojej szyi. Moje ciało przejdzie dreszcz. Ponownie odwrócę głowę by się do Ciebie uśmiechnąć ale Ty nie pozwolisz spojrzeć mi w tamtą stronę kolejny raz. Nie pozwolisz odwrócić wzroku….. Uwięzisz moje usta w swoich i mocno w swoich ramionach będziesz cisnąc moje ciało….

6. Oboję(tność)

Jeli nie potrafisz mnie zaakceptowac takim jakim jestem, odejdz.Oboje bedziemy szczesliwi

7. Śmieć twierdzić (bis)

Zwyczajny chłopak, robię stanowczo za dużo rzeczy żeby marnować czas na coś nie wartego uwagi, i czasu…. pracuję , studiuję , ćwiczę fitness i yoge , na co dzień realizuję swoje pasję, jednoczenie ciągle staram się mieć wyrozumiałość dla otaczającego mnie świata.

Nie oceniam ludzi po okładce i sam tego oczekuję, śmiem twierdzić że jestem bardziej męski niż polowa , mięśniaków na tym portalu, pod warunkiem że wiesz co znaczy męski?

8. Nieobecne dopełnienie

Lubie być samotny ale zaczynam odczuwać jej skutki

9. Czkawka

Tutaj wiekszosc aby tylko sie nachapac, u czknąc cokolwiek co rzucą.

10. Thanks God!

nie mowie po polsku

 

 

Frazy, po których wpisaniu do wyszukiwarek trafiano ostatnio na dzika.

prostracja (fizjologia)

jak wyglada rozmowa na kumpello

ten typ ma odstajace uszy

gorzkie gody scena ze świnia

zarost pipek

niemiecki wokalista łysy charakterystycznie wycięta broda

zemsta paproci zza grobu

glowa wpadla gdy ja znagla

smiesne jamniki

zamilcz stara

diabelski interwał jak to zagrać

nadzy faceci stoją

pieśń kiedy cierpienie przytloczy serce twe chwyty

sen a jelito grube

pajak wtorek wrozby

głogi prousta dzięcielina